Posłanka PiS przekonuje, że niemieccy właściciele polskich mediów wywierają polityczne naciski na ich redakcje. Na dowód przytoczyła bardzo swobodne tłumaczenie raportu Europejskiej Federacji Dziennikarzy z 2003 r.

Na posiedzeniu komisji kultury 30 listopada Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oraz Urząd Ochrony Konsumenta i Konkurencji przedstawiły  informację o “zagranicznym kapitale na rynku medialnym w Polsce”.

Przemówienie, które miało być wstępem do dyskusji, wygłosiła Elżbieta Kruk, członkini Rady Mediów Narodowych oraz przewodnicząca sejmowej komisji kultury. Znalazły się w nim następujące tezy, mające pochodzić z raportów Europejskiej Federacji Dziennikarzy „sprzed kilku lat”:

„Stary monopol państwa totalitarnego został w Europie Środkowej zmieniony na monopol obcego kapitału, gdzie niemieccy właściciele gazet w  Polsce, Czechach i na Węgrzech próbują narzucać redakcjom swój zgodny z narodowym interesem punkt widzenia. To wielkie zagrożenie dla niezależnego dziennikarstwa i wolności myśli”.

„(…) Znajdujemy w tych raportach też taką opinię: „Na zachodzie nauczono się, że za wpływami w gospodarce, w tym w mediach, idzie polityczne uzależnienie. Dlatego zachowuje się tam narodową kontrolę nad sektorami strategicznymi, a za takie uznawane są media (nie kontrolę państwową, a narodową – podkreślam). Ściśle też dba się tam o dywersyfikację wpływów”.

„(…) Jak zauważa w swoim raporcie Europejska Federacja Dziennikarzy „dominacja w mediach jednego kraju przez inny prowadzi w prostej linii do uzależnienia politycznego”.

Sprawdziliśmy, skąd naprawdę pochodzą te wszystkie „cytaty”.

Kto tłumaczył raport

Pierwsze dwa z powyższych fragmentów przemówienia to kompilacje zdań z artykułu z Wprost, autorstwa Sławomira Sieradzkiego, Piotra Cywińskiego i Magdaleny Rychter z 26 października 2003 r. 

Autorzy powołują się w nim na “raport Europejskiej Federacji Dziennikarzy”.  

Rzeczywiście, w 2003 r. EFD opublikowała opracowanie „Własność Europejskich Mediów: Zagrożenia na Horyzoncie” dotyczący m.in. Polski.  W Internecie nie jest dostępna pełna wersja, ale można znaleźć obszerny wybór fragmentów, w którym są zdania, które prawdopodobnie zainspirowały polskich dziennikarzy.

Wygląda na to, że to, co Elżbieta Kruk podała jako fragment raportu, było zaledwie wywiedzioną z niego interpretacją dziennikarzy „Wprost”, którzy oszukali swoich czytelników, a wśród nich Elżbietę Kruk. Ona z kolei wprowadziła w błąd uczestników posiedzenia sejmowej komisji kultury i czytelników prawicowej prasy, która powtórzyła jej rewelacje.

We oryginalnym tekście raportu jest bowiem mowa o „starym monopolu medialnym”, ale z kontekstu wynika, że chodzi o monopol informacyjny komunistycznych władz przed 1989 r., który w raporcie porównywany jest z monopolami prywatnych, zagranicznych firm na niektórych rynkach medialnych. Przytoczone przez Kruk “tłumaczenie” dawnych dziennikarzy „Wprost” sugeruje natomiast, że obecnie Niemcy samodzielnie sprawują monopol medialny w Polsce, a charakter tego monopolu jest równie totalitarny jako ustrój PRL. To kompletne przekręcenie tezy raportu.

Dużo większym przekłamaniem jest jednak dalsza część przytoczonego przez Kruk zdania, w którym mówiła o “niemieckich właścicielach gazet (…), próbujących narzucać redakcjom swój zgodny z narodowym interesem punkt widzenia”. Takie słowa w ogóle nie padają w tym fragmencie raportu EFD!

W raporcie po zdaniu o “komercyjnych monopolach” następuje krytyka obniżenia standardów dziennikarstwa i ochrony praw dziennikarzy, a nie ich politycznej zależności: „Istnieją silne przesłanki przemawiające za tym, że agresywne strategie handlowe są realizowane kosztem dziennikarskich standardów, zagrożenia dla pluralizmu i podważenia zawodowych i socjalnych praw dziennikarzy. Dziennikarze w krajach Europy Środkowej i Wschodniej są szczególnie narażeni na tego rodzaju naciski z powodu słabości ich związków zawodowych”.



  • Przeczytaj w oryginale

    “This report provides dramatic evidence of the sheer scale and domination of sections of the media by foreign media groups that have moved into many CEE countries. The old state monopoly of the media, particularly the press, has been replaced by commercial monopolies”.

    “There are strong indications that aggressive commercial policies are being pursued at the expense of journalistic standards, threatening pluralism and undermining journalists’ professional and social rights. Journalists in CEE countries are particularly vulnerable to this downward pressure due to the weaknesses of their trade unions”.

W dostępnych fragmentach raportu EFD nie pada też przytaczane za “Wprost” przez posłankę Kruk zdanie, według którego “za wpływami w gospodarce, w tym w mediach, idzie polityczne uzależnienie”. Autorzy raportu w ogóle nie stawiają takiej tezy.

Z kolei nigdzie w internecie nie natrafiliśmy na trzeci cytat posłanki o “dominacji w mediach”, która “w prostej linii prowadzi do uzależnienia politycznego”.

Szukamy dowodów

Jako, że nie dysponujemy pełną wersji raportu z 2003 r. ani nie wiemy, do jakich innych raportów EFD Elżbieta Kruk mogła się odwoływać, apelujemy do pani poseł o podanie źródeł przytaczanych przez nią cytatów.

Wytykanie niemieckim właścicielom polskiej prasy, że wywierają polityczne naciski na redakcje to poważny zarzut, który, jeśli ma być podstawą do zmiany prawa antymonopolowego, opinia publiczna powinna poznać dowody na jego potwierdzenie.

W czwartek, 1 grudnia 2016 r., wysłaliśmy posłance Kruk e-mail z prośbą o podanie źródeł jej tez, a w biurze poselskim poprosiliśmy o przekazanie naszej prośby o kontakt telefoniczny. Nie dostaliśmy odpowiedzi.



Repolonizację czas zacząć

Jak zapowiedziała w ubiegłym tygodniu Barbara Bubula, posłanka PiS, rząd przygotowuje ustawę zaostrzającą przepisy antymonopolowe dla firm medialnych. Obecnie obowiązująca ustawa antymonopolowa stanowi, że „pozycję dominującą” ma podmiot kontrolujący ponad 40 proc. rynku.

Zakazane jednak nie jest osiągnięcie tej pozycji , a nadużywanie jej w celu zwalczania konkurencji. PiS chce obniżyć ten próg dla mediów do 30 proc. oraz ograniczyć własność krzyżową, czyli posiadanie udziałów jednego właściciela na różnych rynkach medialnych (np. radiowym i prasowym).

Zaostrzone przepisy prawdopodobnie dotknęłyby niemieckie koncerny: Bauera, właściciela RMF, Interia.pl oraz 40 czasopism kolorowych oraz Grupę Polska Presse, wydającą 18 dzienników regionalnych, 100 tygodników lokalnych i kolportującą bezpłatny tygodnik “Nasze Miasto” w 19 miejscowościach.


Polska potrzebuje wolnych mediów.
Wykup Abonament na wolność słowa OKO.press

Dziennikarz, filozof. Związany z OKO.press od 2016 roku. Wcześniej pisał dla "Gazety Wyborczej". Był nominowany do nagród dziennikarskich. Boksuje.


Masz cynk?