W czerwcu 2017 roku pisaliśmy o programie "Imieniny Pana Janka [Pietrzaka]", wyemitowanym przez TVP1, podczas którego Marcin Wolski, szef TVP2, uraczył publiczność fraszkami własnego autorstwa o tym, jak uchodźcy odbiorą nam kościoły, będą "kamienować lesby", wprowadzą obowiązkowe burki. Napisaliśmy skargę do KRRiT. I dziś dostaliśmy odpowiedź

W skardze wysłanej do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji OKO.press zaznaczyło, że „dyrektor TVP2 Marcin Wolski wznieca strach, niechęć, a nawet nienawiść wobec osób innych narodowości i innego wyznania. Mogą przyczynić się do kolejnych agresywnych zachowań wobec mieszkających w Polsce osób pochodzących z krajów arabskich”.

Przypomnieliśmy, że „tego typu »żarty« są tym bardziej obraźliwe, że jesteśmy niemal codziennie świadkami tragedii uchodźców z krajów afrykańskich, którzy próbują dotrzeć do Europy przez Morze Śródziemne. 20 czerwca 2017 roku utonęło 126 osób, w tym dzieci. Jak wynika z danych UNHCR od początku kryzysu migracyjnego utonęło aż 10 798 osób”.

Dowodziliśmy, że „takie, niepoparte dowodami, przedstawienie sytuacji i motywacji uchodźców w kontekście ich rzeczywistej tragedii jest sprzeczne z moralnością i dobrem społecznym (art. 18.1 ustawy o radiofonii i telewizji), dyskryminuje osoby ze względu na narodowość i religię (art. 18.1 ustawy o radiofonii i telewizji), obraża chrześcijański system wartości (art. 18.2. ustawy o radiofonii i telewizji) i nie uwzględnia potrzeb mniejszości narodowych (art. 21.2 ustawy o radiofonii i telewizji).

Dziś, 10 listopada 2017 roku, otrzymaliśmy odpowiedź od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, że nie podejmie żadnych kroków wobec telewizji publicznej za rozpowszechnianie takich „wartości”:

„Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zapoznała się z materiałem filmowym oraz szczegółowo rozważyła argumenty zawarte w otrzymanych skargach, a także wyjaśnienia nadesłane w imieniu Spółki TVP SA. W swojej analizie KRRiT uwzględniła argumenty podnoszone w wyjaśnieniach nadawcy, dotyczące uwarunkowań i kryteriów jakimi rządzi się satyra polityczna, której cechą specyficzną jest także kontrowersyjność i ostrość prezentowanych ocen.

KRRiT przyjęła do wiadomości zapewnienie nadawcy, iż niektóre  sformułowania użyte w audycji i kwestionowane przez skarżących należy traktować jako zabieg służący do wypowiedzi satyrycznej na temat rzeczywistości politycznej oraz społecznej Polski i świata, a ich intencją nie było poniżenie godności osobistej uchodźców lub imigrantów”.

I uznano, że ustawa o radiofonii i telewizji nie została naruszona. Przypomnijmy, że szefem KRRiT jest Witold Kołodziejski (członek PiS, wybrany z rekomendacji partii), a członkami są Teresa Bochwic (wybrana z rekomendacji PiS), Janusz Kawecki (powołany przez Prezydenta Dudę), Andrzej Sabatowski (powołany przez Prezydenta Dudę) i Elżbieta Więcławska-Sauk (członkini PiS, wybrana z rekomendacji partii).

Wolski się tłumaczy

Jeszcze w czerwcu „fraszki” Wolskiego skrytykowało wielu komentatorów. Miesięcznik „Press” poprosił autora o komentarz:

„Taka rozmowa, na ten temat, jest poniżej mojej godności, bo to rozmowa na poziomie kamienia łupanego. Moja fraszka nie została właściwie zrozumiana, a pani się odwołuje do retoryki »Gazety Wyborczej«. Moja fraszka jest w obronie gejów i lesbijek, nie przeciwko nim i jest żartobliwym ostrzeżeniem przed tym, co się w Polsce może wydarzyć, co może spotkać gejów i lesbijki, kiedy muzułmanie zaczną w Polsce rządzić.

To żartobliwa parabola, dowcip, wykorzystujący chwyty stosowane w literaturze. Nie moja wina, że ktoś tego nie zrozumiał”.

Słowo „lesba” zostało, jak twierdzi Wolski, użyte jako skrót, który lepiej stylistycznie pasuje do całości. Zdaniem autora, jego własne fraszki są na tyle dobre, że

Wolski „chciałby, żeby takie utwory weszły do kanonu lektur szkolnych”.

Przy okazji tych tłumaczeń, dyrektor TVP2 pokazał, że choć kieruje stacją, nie zna przepisów o radiofonii i telewizji. Na pytanie, czy podobna w stylu fraszka o chrześcijanach byłaby dopuszczalna odpowiedział:


Nie, bo Polska jest krajem chrześcijańskim i zadaniem telewizji publicznej jest propagowanie wartości chrześcijańskich

Marcin Wolski, Wywiad dla Press - 24/06/2017

Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta .


Fałsz. Celem Telewizji nie jest propagowanie chrześcijaństwa


Nie, panie dyrektorze. Zgodnie z ustawą: „Audycje lub inne przekazy powinny szanować przekonania religijne odbiorców, a zwłaszcza chrześcijański system wartości”. A programy telewizji publicznej powinny: „respektować chrześcijański system wartości, za podstawę przyjmując uniwersalne zasady etyki”.

A zatem Wolski mówi bzdury z dwóch powodów:

  • zadaniem telewizji jest szanować przekonania religijne odbiorców, ale nie tylko chrześcijańskich lecz wszystkich,
  • zadaniem telewizji jest respektować, a nie „propagować”.

Skargi do KRRiT

To jedna z dwóch skarg OKO.press do KRRiT. Ostatnią złożyliśmy w październiku 2017 roku – dotyczyła pracownika TVP Marka Pyzy z TVP1, który podczas wywiadu z RPO Adamem Bodnarem scharakteryzował swojego gościa: „Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, czasem broniący esbeków, czasem broniący handlarzy roszczeń”.

O skardze można przeczytać tutaj.


Abonament na wolność słowa:


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym