Uczestnik Strajku Kobiet zatrzymany na dwie doby. Oto jego rady dla protestujących

Uczestnik Strajku Kobiet zatrzymany na dwie doby. Oto jego rady dla protestujących

Tadeusz Jakrzewski poszedł na Strajk Kobiet w środę 20 stycznia, zwolniono go z aresztu w piątek po południu. Dostał zarzut znieważenia funkcjonariusza i naruszenia jego nietykalności cielesnej. Policja dopatrzyła się, że ciąży na nim kara 100 zł za udział w blokadzie marszu nacjonalistów w Hajnówce, dlatego przewiozła do aresztu śledczego na warszawskiej Białołęce. Mógł zapłacić karę, ale uznał, że byłoby to przyznaniem się do winy.

 

„Tadeusz jest doświadczonym opozycjonistą, już siedział w 1988 roku. Jako Obywatele RP staramy się nie poddawać niesprawiedliwym rygorom” – tłumaczył tę decyzję Wojciech Kinasiewicz, który wraz z innymi aktywistami przyszedł powitać kolegę pod bramą więzienia. 


Komentarze

  1. Anna Wtyczko

    Polska władza pada na kolana. A tyle mówili o wstawaniu……. Że walnęli się w głowę nie wspomnę. Śmieszność i okrucieństwo, za które w niedalekiej przyszłości odpowiedzą, na podstawie represyjnego prawa, które przygotowali na potrzeby walki z opozycją. Kij zawsze ma dwa końce panowie władcy

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press