0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: ExternalExternal

„Jak stąd uciekniemy, Putin wszystko zabierze i koniec, dlatego wracam. Będę pomagać, jak tylko będę mogła, do ostatniej chwili”.

Historia Ulany, która spakowała tylko kilka rzeczy, zabrała dwoje dzieci, bratową w ciąży i jej sześcioletniej synka i ruszyła w stronę polskiej granicy.

„Korek przed Polską był na 21 km, zostawiłam samochód i ruszyliśmy pieszo. Szliśmy prawie całą noc. W tym czasie nasz 6-latek ani razu się nie odezwał. Oddałam dzieci w dobre ręce i wracam do domu. Zostawiłam tam trzy koty, psa, kozę i krowę w ciąży. Dałam jej siana na trzy dni, a wróciłam szczęśliwie po dwóch. Dużo ludzi zostaje. Nie poddamy się”.

Reportaż z Ukrainy.

;

Udostępnij:

Robert Kowalski

Dziennikarz radiowy i telewizyjny, producent, reżyser filmów dokumentalnych. Pracował w m.in Polskim Radiu, „Panoramie” TVP2. Był redaktorem naczelnym programu „Pegaz” i szefem publicystyki kulturalnej w TVP1. Współpracuje z Krytyką Polityczną, gdzie przeniósł zdjęty przez „dobrą zmianę” program „Sterniczki” z Radiowej Jedynki. Tworzy cykl „Kamera OKO.press”.

Komentarze