"Nie ustaniemy w naszych staraniach o zapewnienie społeczności akademickiej opieki i ochrony, na jaką ona zasługuje. Nie zrobiło tego ministerstwo, nie zrobili posłowie – zrobimy to my". Publikujemy w całości oświadczenie, które wystosowali protestujący przeciwko Ustawie Gowina po przegłosowaniu jej przez Sejm

Los Ustawy Gowina ważył się do końca, nie było bowiem pewności, czy krytycznie nastawieni do ustawy posłowie PiS nie zlekceważą partyjnych wytycznych i nie zagłosują przeciw.

Ostatecznie za ustawą zagłosowało 236 posłów, przeciw 195, wstrzymało się 2. Ustawa przeszła przewagą 41 głosów.

Ustawa Gowina trafi teraz do Senatu. Jeśli zostanie przyjęta i podpisze ją Prezydent, ustawa ograniczy samorządność uczelni, zwiększając władzę rektorów kosztem wspólnot akademickich, oraz zdegraduje wiele uczelni regionalnych, które stracą środki na badania i możliwość nadawania stopnia doktora. W wyniku tych zmian uczelnie w Polsce staną się znacznie mniej demokratyczne niż są obecnie.

Publikujemy pełną treść oświadczenia Akademickiego Komitetu Protestacyjnego, zrzeszającego protestujących przeciwko ustawie studentów i naukowców.


Oświadczenie AKP

Dzisiaj Sejm przegłosował reformę Gowina, zwaną potocznie Ustawą 2.0. Jest to kolejny krok, który postawiły polskie władze na drodze do zniweczenia edukacji wyższej i krajowej nauki – krok postawiony wbrew licznym protestom i głosom krytyki. Proces deformowania nie został dziś zatrzymany. Ale – i niech posłowie, senatorowie oraz inni politycy to wiedzą – nie ustaniemy w naszych staraniach o zapewnienie społeczności akademickiej opieki i ochrony, na jaką ona zasługuje. Nie zrobiło tego ministerstwo, nie zrobili posłowie – zrobimy to my.

Dlaczego nie kończymy naszych działań? Jesteśmy przekonani i przekonane, że

Ustawa 2.0 zagraża nam wszystkim – studentkom, doktorantom, pracownicom i pracownikom naukowym, dydaktycznym, administracyjnym i technicznym.

Jej wdrożenie oznacza straty, z których będziemy się podnosić przez następne dziesięciolecia. Edukacja wyższa stanie się dobrem luksusowym, dostępnym tylko nielicznym – tym szczęśliwie urodzonym w Warszawie i paru innych metropoliach bądź dość zamożnym, by się do nich przenieść. Badacze dotąd mogący demokratycznie współdecydować o przyszłości uczelni stracą odtąd wszelką możliwość podmiotowego głosu na rzecz scentralizowanej władzy.

Przez ostatnie miesiące przestało być jasne, w czyim interesie minister Gowin chce przeforsować swoją ustawę i poświęcić tak wiele.

Środowisko nie jest zadowolone i jasno to wyraża:

  • począwszy od studenckich protestów okupacyjnych w całej Polsce,
  • przez krytyczne względem Ustawy 2.0 stanowiska 36 związków zakładowych (wliczając w to centralę NSZZ „Solidarność”
  • oraz Forum Związków Zawodowych)
  • oraz 17 towarzystw i rad naukowych,
  • aż po dawnych zwolenników i rzeczników reformy.

Minister się tym jednak nie przejmuje i forsuje reformę wbrew zastrzeżeniom, nie próbując nawet się do nich odnieść. Zamiast odpowiedzi na głos środowisk akademickich słyszymy zaklinanie rzeczywistości nagromadzeniem pospiesznie przegłosowywanych poprawek do ustawy, których nikt nie jest już w stanie dokładnie śledzić i analizować.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego staje się Ministerstwem Wzniecania Chaosu, w niewiadomym celu, za to – za wszelką cenę.

Co zatem możemy zrobić? Odpowiedzi mamy dwie

Pierwszą jest determinacja. Sprawy polskiej nauki i edukacji są zbyt ważne, by zostawić je w rękach nieodpowiedzialnych polityków i rozedrganych urzędników ministerialnych. Legislacja jest w toku – teraz przejmie ją Senat, którego członkinie i członkowie wciąż mają szansę wykazać się większą uważnością i troską niż przedstawiciele i przedstawicielki Sejmu. Będziemy walczyć o zatrzymanie reformy na tym etapie.

Drugą jest samoorganizacja. Ostatnie miesiące pokazały, że społeczność akademicka nie jest wcale bierna i niema, ma swoje zdanie, autonomiczne od wyobrażeń ministra Gowina.

Potrzebujemy jednak czegoś więcej: systematycznego uspołeczniania polskich uniwersytetów poprzez oddolne wysiłki, lokalne debaty, nagłaśnianie ważnych problemów poszczególnych ośrodków, twórcze, włączające coraz szersze grono dyskusje o roli akademii w życiu społecznym. Musimy wykonać pracę, którą ministerstwo zignorowało – musimy wymyślić uniwersytety na nowo.

Akademicki Komitet Protestacyjny w Warszawie


"Takie będą rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
OKO pisze o edukacji. Wesprzyj nas.

Dziennikarz, filozof, kulturoznawca, doktorant na Wydziale „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego. Autor książki "Fluks. Wspólnota płynów ustrojowych" (PWN 2017). Zajmuje się współczesną filozofią polityczną.


Masz cynk?