Imperium o. Tadeusza Rydzyka wzbogaciło się o nową spółkę - Uzdrowisko Termy Toruńskie. Będzie prowadziła działalność w zakresie opieki zdrowotnej, paramedyczną i fizjoterapeutyczną. Toruński duchowny stara się, by część miasta, w której powstają kolejne jego „dzieła”, uznana została za kurort

Spółka Uzdrowisko Termy Toruńskie powstała w połowie listopada 2016 roku. Jej głównym udziałowcem jest kontrolowana przez o. Tadeusza Rydzyka Fundacja Lux Veritatis. Prezesem firmy został o. Jan Król – redemptorysta, najbliższy biznesowy współpracownik o. Rydzyka. Pełni on równocześnie funkcje w kilku innych podmiotach wchodzących w skład toruńskiego imperium – jest m.in. członkiem zarządu Fundacji Lux Veritatis i prezesem spółki Geotermia Toruń.



Na razie kapitał Uzdrowiska to tylko 50 tys. zł, ale w przyszłości Fundacja Lux Veritatis może go podnieść. Sama w 2015 r. miała prawie 117 mln zł kapitału, osiągnęła prawie 44 mln zł przychodu i ponad 7 mln zł czystego zysku. Fundacja jest nadawcą Telewizji Trwam, głównym udziałowcem Geotermii Toruń i inwestorem budowy toruńskiej Świątyni pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji.

Zgodnie z aktem założycielskim, firma Uzdrowisko Termy Toruńskie będzie prowadziła działalność w zakresie opieki zdrowotnej, paramedyczną i fizjoterapeutyczną. Może zakładać szpitale, hotele i restauracje, a także prowadzić obiekty sportowe i inne, służące poprawie kondycji fizycznej.



Uzdrowisko na wodach geotermalnych

Budowę Term Toruńskich – w skład których wchodzić mają baseny, sauny, gabinety spa i restauracje – wraz z hotelem i częścią konferencyjną, o. Rydzyk zapowiada już od kilku lat. Inwestycja planowana jest w sąsiedztwie Świątyni Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Cały kompleks korzystać ma z wód geotermalnych – mają one być główną atrakcją spa, ale także ogrzewać wszystkie obiekty. W 2012 r. Fundacja Lux Veritatis dostała już nawet pozwolenie na budowę term, ale ostatecznie inwestycji nie rozpoczęto i pozwolenie wygasło.

Nieoficjalnie komentowano wówczas, że toruński duchowny uznał, że bez przychylności władz państwowych nie ma co zaczynać prac. Po wygranej PiS w wyborach parlamentarnych sytuacja się zmieniła. W połowie ubiegłego roku Lux Veritatis powiadomiła władze miasta, że chce ruszyć z budową.

Dlaczego tak ważne jest poparcie ze strony władz państwowych? Bo o. Rydzyk chce by obszar, na którym powstaną Termy Toruńskie objęty został tzw. ochroną uzdrowiskową, a wykonywane tam zabiegi lecznicze finansowane były z Narodowego Funduszu Zdrowia. A, zgodnie z ustawą o lecznictwie uzdrowiskowym, status uzdrowiska lub obszaru objętego ochroną uzdrowiskową może nadać tylko premier. Wcześniej minister zdrowia musi potwierdzić, że obszar, który ma uzyskać taki status, spełnia opisane w prawie warunki.



Władze Lux Veritatis dysponują badaniami, z których wynika, że wody z prowadzonego w pobliżu odwiertu, mogą być wykorzystywane w leczeniu schorzeń dermatologicznych. Jesienią ub. roku wystąpiły do władz Torunia z wnioskiem, by te uruchomiły procedurę sprawdzania, czy okolice Portu Drzewnego (gdzie mają powstać termy) mogą zostać objęte ochroną uzdrowiskową.

W grudniu ub. roku swoje obawy w tej sprawie zgłosili władzom miasta właściciele firm działających na tym terenie. Zgodnie z prawem, ochrona uzdrowiskowa obejmuje bowiem co najmniej obszar tzw. jednostki pomocniczej miasta. A to oznaczałoby, że na terenie całej tej jednostki wprowadzone zostałyby ograniczenia dotyczące korzystania ze środowiska, emisji hałasu i pyłów oraz prowadzenia produkcji przemysłowej. Co z kolei uniemożliwiłoby działalność istniejących firm. Władze miasta znalazły już jednak rozwiązanie problemu: podzielą dotychczasową jednostkę pomocniczą na dwie jednostki – tę z uzdrowiskiem o. Rydzyka i drugą – z przemysłem.


Abonament na wolność słowa

Wicenaczelna i szefowa zespołu śledczego OKO.press. Dziennikarka „Polityki” (2000–13), krótko „GW”, a od wiosny 2016 roku - OKO.press. Dziennikarka Roku Grand Press 2016. Laureatka kilkunastu innych nagród dziennikarskich, m.in. Grand Press za dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody Radia Zet im. A. Woyciechowskiego, Nagrody im. Dariusza Fikusa, kilku nagród i wyróżnień SDP (przed jego przejęciem przez dziennikarzy "niepokornych"). Bałucki charakter.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym

Wiesz więcej? Skontaktuj się z zespołem śledczym OKO.press i przekaż nam swoje informacje [email protected]