Dziesiątki tysięcy ludzi wyszło na ulice Budapesztu w niedzielę (15 kwietnia 2018) po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów, w których partia Orbána zdobyła konstytucyjną większość w parlamencie. Opozycja uważa, że wybory były zmanipulowane, a częściowo sfałszowane i żąda ich ponowienia. OKO.press publikuje przejmującą foto-relację z demonstracji.

Manifestanci krytykowali też skłóconą opozycję, która nie była w stanie porozumieć się, żeby w każdym okręgu w Budapeszcie wystawić kandydata lub kandydatkę, którzy mogliby wygrać z konkurentami z Fideszu. Pomimo tych kłótni, Orbán przegrał w 12 z 18 okręgów w stolicy.

Według szacunków organizatorów, na ulicach Budapesztu protestowało 100 tysięcy osób.

Protest zorganizowali aktywiści młodego pokolenia, w tym 31-letni Balázs Gulyás, który w 2014 roku organizował wielkie demonstracje przeciwko opodatkowaniu usług internetowych.

Czy zarzuty o sfałszowanie wyborów na Węgrzech są zasadne?

Obserwatorzy OBWE ocenili, że w warunkach, kiedy partia rządząca korzysta z zasobów państwa (takich jak dostęp do mediów), nie można mówić o prawdziwie wolnej konkurencji ugrupowań politycznych.

Wyborcy mogli wybierać z wachlarza opcji politycznych, ale wybór był pozorny w warunkach, gdy opozycja jest uciszana, rząd wykorzystuje media publiczne do promowania swojej ksenofobicznej retoryki, a przejrzystość finansowania kampanii wyborczej pozostawia wiele do życzenia.

Obserwatorzy OBWE podkreślili, że od strony technicznej i proceduralnej wybory przeprowadzono w sposób nie odbiegający od europejskich standardów.

Relacja z Budapesztu

Zdjęcia dzięki uprzejmości Matyasa Szabó.


Prawniczka i socjolożka, asystent w Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Budapeszcie, sekretarz redakcji "Visegrad Insight" (2012-2017). Koordynuje Archiwum Osiatyńskiego.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym