Policja z Chojnowa uznała, że nie ma podstaw do skierowania do sądu sprawy zabicia cyranki podczas polowania 15 sierpnia 2018 roku. Bo było to polowania zbiorowe, co "uniemożliwia ustalenie sprawcy". "Wychodzi na to, że w Polsce, podczas polowań zbiorowych, można bezkarnie zabijać gatunki chronione" - mówi Agata Brzezińska z Fundacji Aquila

15 sierpnia 2018 media społecznościowe obiegło zdjęcie chwalącej się zabitym ptakiem myśliwej. Ornitolog Paweł Malczyk – członek Komisji Faunistycznej Sekcji Ornitologicznej Polskiego Towarzystwa Zoologicznego – poinformował, że na fotografii jest cyranka.

To gatunek ściśle chroniony, na który nie można polować.

Szacuje się, że w Polsce występuje 2-3 tys. par cyranek i jest ich coraz mniej. Badacze uznają, że to populacja bardzo nieliczna.

Myśliwa po prawej trzyma upolowaną cyrankę. Fot. Facebook
Myśliwa po prawej trzyma upolowaną cyrankę. Fot. Facebook

Fundacja Aquila 24 sierpnia złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Ale policja z Chojnowa (woj. dolnośląskie) w dokumencie datowanym na 11 listopada uznała, że nie skieruje sprawy do sądu.

Powód? „Rodzaj i sposób przeprowadzonego polowania […] uniemożliwia ustalenie sprawcy odstrzelenia ptaka Cyranki z gatunku chronionego [pisownia oryginalna – red.]” – czytamy w piśmie chojnowskiej komendy.

„W Polsce można bezkarnie zabijać gatunki chronione”

Policjanci w uzasadnieniu napisali, że było to polowanie zbiorowe, w którym wzięło udział 38 osób rozstawionych blisko siebie. W polowaniu uczestniczyło też 13 psów: do aportowania i poszukiwania zestrzelonych ptaków. „Ustalono, że przyniesienie przez psa myśliwskiego zestrzelonego ptaka określonemu myśliwemu nie oznacza, że to ten myśliwy go zestrzelił. Jest to uznawane zgodnie z obowiązującymi zasadami zwyczajowymi i grzecznościowymi” – argumentowała chojnowska komenda.

„W świetle uzasadnienia policji wychodzi na to, że w Polsce, podczas polowań zbiorowych, można bezkarnie zabijać gatunki chronione” – mówi OKO.press Agata Brzezińska z Fundacji Aquila.

„Skoro – jak argumentuje policja – nie można rzekomo wskazać na to, który myśliwy zabił ściśle chronioną cyrankę, to oznacza to, że polowania zbiorowe są wyłączone spod ustawy o ochronie przyrody. To absurd”.



Bezkarni myśliwi

„Decyzja o nie wniesieniu wniosku o ukaranie do sądu w sprawie zabitej cyranki, objętej ścisłą ochroną gatunkową, mimo dowodów – wskazuje na sprzyjanie myśliwym przez Komendę Policji w Chojnowie” – mówi OKO.press Tomasz Zdrojewski z koalicji Niech Żyją!, która od lat walczy o zakaz polowań na ptaki.

„Zwyczajowe i grzecznościowe traktowanie ustawy o ochronie przyrody oraz prawa łowieckiego, kwalifikuje się pod sąd, a nie na myśliwskie zasady grzecznościowe, respektowane przez komendanta. Złożymy zażalenie do prokuratora w tej sprawie” – dodaje.

Znane są podobne przypadki myśliwskich pomyłek gatunków chronionych z łownymi. We wszystkich przypadkach sprawy były umarzane.

W 2012 roku myśliwy zastrzelił kaczkę krakwę, co – przypadkiem – utrwalił na zdjęciu przebywający w pobliżu ornitolog. Identyfikacji ptaka dokonali ornitolodzy z Małopolskiego Towarzystwa Ornitologicznego.

Fot. Niech Żyją! 
Fot. Niech Żyją!

Inny przypadek to myśliwy z Koła Łowieckiego „Dzik” w Słońsku, który zestrzelił berniklę białolicą. Zdjęcie zostało zamieszczone… na oficjalnej stronie koła. Poprawnie gatunku nie był w stanie rozpoznać nie tylko sam strzelec, ale również jego koledzy.

Myśliwy trzyma w ręku martwą berniklę białolicą. Fot. Niech Żyją! 
Myśliwy trzyma w ręku martwą berniklę białolicą. Fot. Niech Żyją!


„Pechowa trzynastka”

W Polsce można polować na poniższe gatunki ptaków – koalicja Niech Żyją! nazywa je „pechową trzynastką”:

  1. łyska,
  2. jarząbek,
  3. bażant,
  4. kuropatwa,
  5. gęś gęgawa,
  6. gęś zbożowa,
  7. gęś białoczelna,
  8. krzyżówka,
  9. cyraneczka,
  10. głowienka,
  11. czernica,
  12. gołąb grzywacz,
  13. słonka.

Według danych Stacji Badawczej Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) w Czempiniu w sezonie łowieckim 2017/2018 w Polsce myśliwi zabili łącznie ok. 177 tys. ptaków.

Z punktu widzenia gospodarki łowieckiej polowania na ptaki nie mają sensu. Pewne straty – choć nieoszacowane – w oziminach robią gęsi podczas przelotów, ale w literaturze ornitologicznej są opisane środki zaradcze, które nie wymagają odstrzału.

Koalicja Niech Żyją! zbiera podpisy pod wprowadzeniem moratorium na polowania na ptaki. Petycję można podpisać tu.


Dziennikarz i publicysta. W OKO.press pisze o ochronie przyrody, łowiectwie, prawach zwierząt, smogu i klimacie oraz dokonaniach komisji smoleńskiej. Stały współpracownik miesięcznika „Dzikie Życie”.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym