„Oznaki zmiany widać na listach wyborczych, na których roi się od świetnych kandydatów i kandydatek. I najlepiej szukać ich poza jedynkami” – mówi OKO.press Adam Wajrak. Publikujemy drugi odcinek „Giełdy wyborczej OKO.press”. Konkretnych kandydatów polecają aktywiści ekologiczni: Adam Wajrak i Karolina Kuszlewicz

W ramach „Giełdy wyborczej OKO.press” szukamy na listach wyborczych opozycji społeczniczek, ekspertek, kandydatów obywatelskich, którzy dali się poznać jako kompetentni i zdeterminowani, zwłaszcza, że dostali – na ogół – dalsze miejsca ustępując partyjnym działaczom. Wbrew deklaracjom liderów komitetów, przy doborze kandydatów kierowały się one raczej wąsko rozumianą logiką partyjną.

Opublikowaliśmy już rekomendacje dwójki nauczycieli-społeczników Przemysława Staronia i Anny Schmidt-Fic. Dziś publikujemy kolejne. Poniżej typy dwójki działaczy ekologicznych:

  • Adama Wajraka – dziennikarza „Gazety Wyborczej”, autora książek i aktywisty ekologicznego;
  • Karoliny Kuszlewicz – adwokatki, specjalizującej się w prawach zwierząt, rzeczniczki do spraw ochrony zwierząt przy Polskim Towarzystwie Etycznym.

Adam Wajrak

Zanim przedstawię kandydatki i kandydatów powiem tylko, że te wybory – co być może wydawać się wielu dziwne – napawają mnie nadzieją. Nadzieją na początek dobrej zmiany w polityce. Ona się nie dokona teraz, zaraz, od poniedziałku, ale ona właśnie się zaczyna. Jej oznaki widać na listach wyborczych, na których roi się od świetnych kandydatów i kandydatek. I najlepiej szukać ich poza jedynkami. Mało tego – jest ich sporo i wybór wydaje się naprawdę trudny.

Na Podlasiu (okręg nr 24) gdzie będę głosował, nie mam problemu z wyborem „mniejszego zła”. Jestem rozdarty między dwoma większymi dobrami na listach Lewicy:

  • Katarzyną Rosińską (trzecie miejsce),
  • Justyną Rembiszewską (siódme miejsce) 
  • Wojtkiem Koronkiewiczem (ostatnie miejsce). 

Cała trójka to świetni społecznicy, Katarzyna i Justyna to do tego jeszcze młodość, Wojtek na pewno jest młody duchem. Wszyscy są za ochroną Puszczy Białowieskiej w całości jako parku narodowego. Są odważni, bo nie boją się ani tego mówić otwarcie, ani walczyć o prawa kobiet i prawa osób LGBT. Tu na Podlasiu trzeba mieć odwagę, żeby to robić.

Jestem rozdarty, bo Wojtka znam lata całe, ale obiecałem sobie, że głosuję na kobiety. I co mam zrobić?

W Warszawie polecałbym Magdalenę Biejat – też Lewica numer 4 na liście warszawskiej (okręg nr 19). Magdalena działa od dawna, jest szalenie pracowita, z sensem mówi o ochronie klimatu, miejskiej przyrodzie i transporcie. Ma to „coś” porywającego, co polityczki powinny mieć. Nic dziwnego, że wspierają ją ludzie z różnych „bajek” – Monika Płatek albo Michał Boni.

To „coś”, czyli niesłychaną moc porywania ludzi ma Agnieszka Dziemianowicz-Bąk – ostatnia na liście Lewicy we Wrocławiu (okręg nr 3). Agnieszka jest świetną mówczynią, ale przede wszystkim znakomitą ekspertką od edukacji. To jest dla mnie kluczowe, bo uważam, że nie poradzimy sobie z takimi problemami jak zagłada przyrody, albo katastrofa klimatyczna bez dobrej edukacji. Myślę, że problemy, które mamy dziś, to wynik m.in. tego, że porzuciliśmy edukację w ciągu ostatnich 30 lat.

Ale we Wrocławiu też miałbym problem podobny do tego podlaskiego, bo z Wrocławia kandyduje też Robert Maślak (miejsce 13). O Robercie napiszę tylko tyle: nie znajdziecie lepszego eksperta od zwierząt, w tym zwierząt dzikich, na żadnej liście wyborczej. Robert to nie tylko świetny naukowiec, ale też działacz, który potrafi demonstrować z wielką pasją na rzecz równości.

Przy okazji protestów poznałem też Piotra Środę12. miejsce na liście Lewicy w Krakowie (okręg nr 13). Piotr jest bardzo pracowity i nie brakuje mu wiedzy i energii, wie jak ważne są sprawy związane z środowiskiem. Jest nie do zadarcia.

No dobrze – Lewica i Lewica, a coś poza Lewicą? Owszem!

Monika Rosa stratuje z Koalicji  Obywatelskiej z 4. miejsca w Katowicach (okręg nr 31). Bardzo angażowała się w sprawy związane ze środowiskiem co widać po jej interpelacjach.

Choć absolutną liderką parlamentarną w działaniach na rzecz środowiska jest Ewa Lieder miejsce 24. w Gdańsku (okręg nr 25), też Koalicja Obywatelska . Ewa to osoba, która za ochronę środowiska da się pokroić nawet wbrew powszechnym trendom.  Angażuje się w sprawy związane min z Puszczą. Kiedy cały Sejm (łącznie z większością opozycji) ogarnął amok, aby poprzeć tą bezsensowną ekonomicznie i groźną dla przyrody inwestycję jaką jest przekop Mierzei Wiślanej, Ewa głosowała przeciw. Jako jedna z zaledwie 9 głosów sprzeciwu i jako jedyna w Nowoczesnej. To znakomita rekomendacja i świadectwo jej uczciwości i niezłomności.

Karolina Kuszlewicz

Co się dla mnie liczy, jeśli chodzi o kandydatów i kandydatki do Sejmu?

Przede wszystkim umiejętność łączenia wiedzy, opartej na faktach i danych naukowych, z wrażliwością oraz przekuwanie tego połączenia na praktyczne działanie. Ważna jest dla mnie wiarygodność osób startujących, którą mierzę dotychczasową postawą i zaangażowaniem w kwestie praworządności, demokracji, ochrony środowiska i praw zwierząt.

Osoby, które polecam działają na rzecz wszystkich tych wartości. Każda z nich ma swoim dorobku rzeczywiste stawanie w obronie zwierząt lub środowiska naturalnego, co jest dla mnie najlepszym dowodem na bezinteresowne działanie i odwagę. W pierwszej kolejności rekomenduję głosowanie na kobiety.

Moją absolutną faworytką jest Magdalena Gałkiewiczkandydatka do Sejmu z Łodzi (okręg nr 9), lista KO, miejsce nr 8. Magda łączy to, co jest dla mnie najcenniejsze dla wysokiej jakości pracy parlamentarnej: wiedzę i wrażliwość. Podstawą jej aktywności społeczno-politycznej jest niezgoda na wszelkie akty wykluczenia i przemocy, zarówno wobec ludzi, zwierząt i przyrody. Ma świadomość tego, w jaki trudnej sytuacji znajdują się zwierzęta, rozumie ich zróżnicowane problemy, staje w obronie zarówno psów i kotów, jak i zwierząt wykorzystywanych produkcyjnie, a także zwierząt dzikich. Oficjalnie wskazuje, że jest weganką, co dla mnie jest dowodem na to, że nie tylko walczy o prawa zwierząt na wiecach i demonstracjach, ale praktykuje je w swoim życiu. Wiem, że dla Magdy dużo bardziej liczy się skuteczne działanie dla zwierząt, niż promowanie samej siebie i tym mi zaimponowała. Jest niezwykle pracowita, ale też pełna pokory. Nim podejmie działanie, ustala fakty. To daje gwarancję rzetelnej pracy. W Sejmie będzie ważnym głosem za utworzeniem urzędu Rzecznika/ Rzeczniczki ds. ochrony zwierząt.

Joanna Hańderekkandydatka Lewicy z Krakowa (okręg nr 13), miejsce nr 11. Profesorka na Uniwersytecie Jagiellońskim, od lat aktywnie działa na rzecz wprowadzania do powszechnej debaty tematów związanych z równością i sprawiedliwością społeczną, a także świadomością ekologiczną i ekoetyką. Chce upowszechniać wiedzę, by wprowadzać zmiany na lepsze w obszarze praw człowieka, ochrony środowiska i praw zwierząt. Twórczyni projektu „Kultura wykluczenia”. Jest także członkinią Akademickiego Stowarzyszenia przeciw myślistwu rekreacyjnemu. Zdecydowanie mocną stroną tej kandydatki jest umiejętność słuchania drugiego człowieka.

Danuta Wawrowska – kandydatka KO, okręg 26, (Gdynia-Słupsk), miejsce nr 10.

Prawniczka, radczyni prawna o energii tak dużej, że nie mam wątpliwości, że w Sejmie zawsze będzie przygotowana, by walczyć o ważne dla niej sprawy. Należą do nich prawa kobiet, ale i kwestie ekologiczne oraz ochrona zwierząt. Danuta mieszka na Pomorzu, w Ustce i jest szczególnie zaangażowana w sprawy związane ze stanem Bałtyku. Jest absolutną pasjonatką naszego morza, zresztą wieloletnią morską i wiem, że mając mandat poselski nie odpuści takich spraw, jak degradacja ekosystemu morskiego. Zresztą już dziś swoją postawą tego dowodzi, ponieważ jako radna sejmiku pomorskiego i Przewodnicząca Komisji Międzyregionalnej i Zagranicznej organizuje w drugim kwartale 2020 roku Międzynarodową konferencję Krajów Bałtyku Południowego UE dotyczącą ochrony wód. Zainicjowała w miastach swojego regionu podejmowanie uchwał dotyczących miast wolnych od plastiku. Aktywnie i z sukcesem walczyła o powstrzymanie zlokalizowania składowiska odpadów niebezpiecznych w Chlewnicy k. Potęgowa. Posiada adoptowaną ze schroniska kotkę.

Ewa Lieder kandydatka z Gdańska (okręg 25), miejsce ostatnie. W mijającej kadencji Sejmu dała się poznać jako osoba konsekwentnie stająca w Sejmie po stronie zwierząt. Pamiętam, że była naprawdę zaangażowana, kiedy w 2017 roku pojawił się w Sejmie fatalny projekt zmian w ustawie o ochronie zwierząt, zakładający wykreślenie zakazu przetrzymywania żywych ryb bez wody (na szczęście nie doszedł do skutku). Moim zdaniem jest najważniejszym głosem Nowoczesnej, jeśli chodzi o wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra.

Anna Sikora – kandydatka Lewicy z Sieradza (okręg nr 11) miejsce 6. Aktywistka na rzecz praw kobiet, demokracji i ochrony środowiska. Typ odważnej kobiety, która nie boi się powiedzieć, co myśli, nawet jeśli może spotkać się z otwartą krytyką. Tak jest w przypadku planów wybudowania kopalni odkrywkowej w gminie Złoczew, którym kandydatka się sprzeciwia. Podkreśla, że głęboka dziura w ziemi w gminie Złoczew spowoduje wysiedlenie blisko 3000 osób, PGE zrówna z ziemią 33 wsie, a sama odkrywka stworzy olbrzymi lej depresyjny, który zabije rolnictwo w powiecie sieradzkim, wieruszowskim i wieluńskim. Ma świadomość skutków zmian klimatu, odczuwalnych także lokalnie. Lata w pracy dziennikarskiej powodują z kolei, że Anna Sikora potrafi szybko i sprawnie zbierać dane i materiały, dlatego wiem, że w Sejmie swoją pracę oprze na rzetelnych informacjach, a to jest kluczowe w tworzeniu dobrej jakości prawa, a także w rzetelnym informowaniu społeczeństwa o rzeczywistych problemach.

Robert Maślak – kandydat Lewicy z Wrocławia (okręg nr 3), miejsce 13. Robert jest naukowcem z Uniwersytetu Wrocławskiego w zakresie zoologii. Od lat działa na rzecz poprawy warunków życia zwierząt utrzymywanych w niewoli, zwłaszcza niedźwiedzi. Swoim dotychczasowym dorobkiem udowodnił, że nie ogranicza się wyłącznie do teoretyzowania, wręcz przeciwnie – swoją profesjonalną wiedzę wykorzystuje, by nieść zwierzętom pomoc w praktyce. Potrzebujemy w Sejmie takich polityków, którzy potrafią zakasać rękawy i po prostu działać dla dobra zwierząt i przyrody. Robert chce m.in. walczyć o prawny zakaz funkcjonowania ferm futrzarskich i zwierząt w cyrkach, wprowadzenie nowych przepisów dotyczących norm minimalnych utrzymywania zwierząt w zoo – na wzór norm szwedzkich, w których powierzchnie na których zwierzęta są wielokrotnie większe niż w Polsce, a także doprowadzić do zmiany modelu gospodarki łowieckiej i znacznie ograniczyć polowania.

Wiktor Idzikowskikandydat Lewicy z Sieradza (okręg nr 11), nr 3. Wiktor przez lata był aktywistą w ramach zasady: myśl globalnie, działaj lokalnie, przez co zyskał wiarygodność osoby, której nie jest wszystko jedno. Niezależnie od tego, czy na proteście w obronie sądów było 10 osób czy 100, Wiktor był zawsze. Z podobną determinacją protestował przeciwko wykorzystywaniu zwierząt w cyrkach, organizował akcję przeciwko wylewaniu ścieków na pola w Działoszynie, lokalny protest przeciwko wycinaniu Puszczy Białowieskiej. Jako dwie najważniejsze sprawy do załatwienia w swoim regionie wymienia: uprzątnięcie nielegalnych wysypisk niebezpiecznych odpadów w Zgierzu i zatrzymanie odkrywki w Złoczewie. Jest bardzo aktywny społecznie, ale zawsze znajduje czas, by regularnie wyprowadzać psy ze schroniska w Czartkach. Wiem, że będąc w Sejmie, weźmie udział w każdym jego posiedzeniu z należytą uwagą i najwyższa starannością (co nie jest niestety jeszcze normą w polskim Parlamencie).

Przemysław Rajkandydat Lewicy z Sieradza (okręg nr 11), nr 14

Zawodowo lekarz weterynarii, a społecznie – lokalny aktywista i edukator ekologiczny organizujący w regionie wykłady i warsztaty z budowania solarów, budowania: z gliny i słomy, zielonych dachów oraz z zakresu retencji wody. Posiada wiedzę na temat problemów dotyczących ochrony środowiska, zarówno na szczeblu lokalnym, jak i krajowym. Międzynarodowy trener budownictwa słomianego i naturalny budowniczy, obecnie zaangażowany w budowę eksperymentalnego budynku, który nie będzie potrzebował ogrzewania zimą. Działacz na rzecz ochrony powierza. Przemek to połączenie ścisłego umysłu z wizjonerstwem i myśleniem o przyszłości. Wiem, że może wnieść do Sejmu możliwe do wdrożenia w praktyce zasady wynikające z oszczędzania energii w gospodarstwach domowych.

OKO podgrzewa dyskusję o zmianach w klimacie.
Wesprzyj nas, też chcemy przetrwać.

Absolwent historii na UJ, arabistyki na UAM i Polskiej Szkoły Reportażu. Publikował m.in. w Res Publice Nowej, magazynie Kontakt, miesięczniku Znak i Tygodniku Powszechnym. W OKO.press pisze o polityce.


Komentarze

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press