Walka o Khan Al-Ahmar. Już raz udało się powstrzymać Izrael, czy uda się tym razem?
Khan Al-Ahmar to beduińska osada na Zachodnim Brzegu, której obecnie grozi całkowita likwidacja. Kilka tygodni temu mieszkańcy otrzymali podpisany przez skrajnie prawicowego izraelskiego polityka, Bezalela Smotricha nakaz rozbiórki domów i całej infrastruktury. A ludzie mają po prostu zniknąć
W obronie Beduinów stają europarlamentarzyści, środowiska obrońców praw człowieka, organizacje i aktywiści. Pośród zaangażowanych jest także Polska Misja Medyczna.
- Od lat wspieramy społeczność Khan Al-Ahmar – mówi Małgorzata Olasińska-Chart, członkini zarządu Polskiej Misji Medycznej — prowadzimy mobilną klinikę i wsparcie psychospołeczne dla kobiet i dzieci. Państwo polskie zainwestowało pieniądze podatników, które przepadną, kiedy wioska zostanie zrównana z ziemią. Dlatego zwróciliśmy się z oficjalnym komunikatem do MSZ o działania dyplomatyczne np. wspólne z innymi państwami — tłumaczy przedstawicielka PMM.
Zagarnięcie terenów osady i aneksja palestyńskiej ziemi to część planu E1, który na wiele lat został zamrożony, ale obecnie ma być realizowany. Zakłada on przejęcie pasa terytoriów w centrum Zachodniego Brzegu, tak, by przeciąć kraj na pół, skutecznie oddzielając północ od południa, separując od siebie rodziny, bliskich, infrastrukturę, paraliżując administrację.

Komentarze