Ministerstwo Sprawiedliwości chce oddać politykom wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa. I twierdzi, że tak jest w Hiszpanii. W rzeczywistości system hiszpański chroni niezależność sądów o wiele lepiej niż projekt PiS, a i tak jest krytykowany przez Komisję Europejską.
Podpowiadamy, co zmienić w ustawie, żeby odpowiadała wzorcowi hiszpańskiemu

Rząd zgłosił wczoraj (23 maja) poprawkę do ustawy o KRS, mającą rozwiać wątpliwości OBWE co do tego, czy rzeczywiście wzorowana jest na systemie hiszpańskim. Porównanie do Hiszpanii było jednym z ważniejszych argumentów, którym resort sprawiedliwości uzasadniał powierzenie politykom (zamiast sędziom) wyboru członków Rady: skoro może to robić hiszpański parlament, to dlaczego my nie?

OBWE w opinii z 5 maja zauważyło, że projekt PiS pozwala stowarzyszeniom sędziowskim rekomendować kandydatów na członków KRS, ale Marszałek Sejmu może te rekomendacje zignorować. Realnego wyboru kandydatów dokonuje Prezydium Sejmu i grupy 50 posłów, a następnie nad kandydaturami głosuje cały Sejm. Tymczasem w Hiszpanii kandydatów wybierają tylko sędziowie.

Resort sprawiedliwości przygotował więc poprawkę do ustawy, według której Prezydium Sejmu lub 50-osobowe grupy posłów mogą zgłaszać kandydatury tylko spośród propozycji zgłaszanych przez “stowarzyszenia zrzeszające sędziów lub prokuratorów, do których zadań statutowych należy reprezentowanie środowiska sędziów lub prokuratorów, grupy co najmniej 20 sędziów lub prokuratorów, Naczelną Radę Adwokacką, Krajową Radę Radców Prawnych lub  Krajową Radę Notarialną”.



Mimo starań resortu Ziobry, jego ustawa o KRS wciąż zasadniczo różni się od systemu hiszpańskiego i nie spełnia zaleceń OBWE. Mówiła o tym podczas Kongresu Prawników Polskich 20 maja Nuria Díaz Abad, Przewodnicząca Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ) i członkini hiszpańskiej Rady Sądownictwa:

„Muszę zaznaczyć, że system organizacyjny w Hiszpanii jest odmienny od propozycji przedstawionej przez Ministra Sprawiedliwości w Polsce”.

Trzy różnice


Co do systemu hiszpańskiego, OBWE wskazuje w swojej opinii jak to wygląda (...). Jest to system dwustopniowy i taki system przewidujemy.

Marcin Warchoł, Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka - 23/05/2017

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka

Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta .


fałsz. Sędziowie z Hiszpanii zaprzeczają. Projekt PiS tylko przypomina ich system.


Jeśli naprawdę ministerstwu sprawiedliwości zależy na tym, żeby upodobnić system wyboru członków KRS do hiszpańskiego, jeszcze jest na to szansa. Choć poprawka Warchoła została już przyjęta przez komisję sprawiedliwości, a jutro zapewne przegłosuje ją Sejm, wciąż odpowiednie zmiany może zaproponować Senat. Senatorom dedykujemy więc niniejszą listę najważniejszych różnic między projektem Ziobry a rzekomym wzorcem hiszpańskim.

1. Zgłaszanie i wybór kandydatów

W Hiszpanii każdy sędzia, jeśli chce zasiadać w Radzie Sądownictwa, sam może zgłosić swoją kandydaturę. Ale musi mieć poparcie 25 członków samorządu lub stowarzyszenia sędziowskiego. Formalną poprawność kandydatur ocenia Sąd Najwyższy.

Projekt Ziobry pozwala, żeby propozycje kandydatur na 15 stanowisk sędziowskich w KRS zgłaszały m.in. grupy 20 prokuratorów lub 20 sędziów. Z tych propozycji właściwe kandydatury Marszałkowi Sejmu zgłasza Prezydium Sejmu oraz grupy 50 posłów. Dopiero w trzecim kroku cały Sejm głosuje nad tak wybranymi kandydaturami. System Ziobry jest więc trzystopniowy, wbrew temu, co twierdzi Warchoł.

2. Wymogi wobec kandydatów

W Hiszpanii kandydat na członka Rady Sądownictwa przesyła Prezesowi Sądu najwyższego swoje CV, dokumentację osiągnięć oraz prezentację swojego planu na rozwój Rady i sądownictwa. Wśród dwunastu członków wybieranych przez parlament trzech musi być sędziami Sądu Najwyższego, trzech – „sędziami starszymi”, czyli z 25-letnim stażem. Tylko sześciu nie musi spełniać wymagań co do długości stażu.

W projekcie Ziobry kandydaci do KRS nie muszą spełniać żadnych wymagań, nie ma też żadnych parytetów dla sądów poszczególnych kategorii. W konsekwencji PiS może wybrać samych sędziów rejonowych (najniższego szczebla) bez większego doświadczenia czy osiągnięć, ale wiernych partii.

3. Wybór członków Rady

W Hiszpanii Senat i Kongres Deputowanych spośród wskazanych kandydatów wybierają po sześciu członków Rady większością 3/5 głosów. Według projektu Ziobry Sejm wybiera 15 członków KRS zwykłą większością głosów.

Projekt polskiego rządu niesie więc zagrożenia, których Hiszpanie próbowali uniknąć:

  • najpierw decydujący wpływ na wybór kandydatów na kandydatów do zasiadania w KRS mogą mieć prawnicy bez poparcia środowiska sędziowskiego (prokuratorzy podlegli min. Ziobrze),
  • następnie na wybór właściwych kandydatów wpływ mają jedynie politycy największych partii (w obecnych realiach PiS i PO),
  • a ostatecznie o wyborcze członków KRS może zdecydować samodzielnie większość Sejmowa (czyli tylko PiS);
  • na dodatek, może się okaza, że wszyscy sędziowie wybrani przez większość sejmową nie mają kwalifikacji do zasiadania w KRS poza posłuszeństwem.

Na koniec warto dodać, że nawet gdyby senatorzy zdecydowali się upodobnić projekt ustawy o KRS do modelu hiszpańskiego, nie powinno to uspokoić ich sumień, bo Hiszpania wcale nie jest wzorem do naśladowania.  W raporcie Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa i Komisji Europejskiej z 2016 roku, Hiszpania pod względem zawisłości władzy sądowniczej została oceniona na jednym z najniższych poziomów w Europie. Między innymi z powodu sposobu wybierania członków Rady Sądownictwa.


Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Dziennikarz, filozof. Związany z OKO.press od 2016 roku. Wcześniej pisał dla "Gazety Wyborczej". Był nominowany do nagród dziennikarskich. Boksuje.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press