"Pokot" Agnieszki Holland został uhonorowany na Berlinare Srebrnym Niedźwiedziem - Nagrodą im. Alfreda Bauera za "otwieranie nowych perspektyw sztuki filmowej". Informacja, którą podawały wszystkie polskie i europejskie media, nie znalazła się w "Wiadomościach" TVP. W przeciwieństwie do newsa o 544 rocznicy urodzin Mikołaja Kopernika

Informacja o nagrodzie za „wyznaczanie nowych perspektyw w sztuce filmowej” dla polskiej reżyserki pojawiła się ok. 20.30 w sobotę 18 lutego. Czyli już po „Wiadomościach”. Jednak główny serwis „Wiadomości TVP” nie podał tej informacji także w niedzielę.

Tego dnia podano natomiast informację o pogrzebie polskiej misjonarki Heleny Kmieć, o śmierci aktorki Danuty Szaflarskiej, o proteście pod Wawelem („chamskie okrzyki pod Wawelem”), o demonstracji KOD przeciwko reformie sądownictwa, o obchodach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Radomsku z udziałem min. Macierewicza, o protestach w Paryżu, o zwycięstwie Kasi Moś, która będzie reprezentowała Polskę na Eurowizji.

Znalazł się nawet czas antenowy  dla newsa sprzed 544 lat – o rocznicy urodzin Mikołaja Kopernika. O sukcesie polskiej kinematografii na jednym z najważniejszych filmowych festiwali na świecie – cisza.

Srebrny Niedźwiedź za „otwieranie nowych perspektyw sztuki filmowej” to nagroda dużej rangi. Ostatnio z polskich twórców dostał ją Andrzej Wajda za „Tatarak” w 2009 r. W 2016 Małgorzata Szumowska dostała Złotego Niedźwiedzia za „Body/Ciało”.

A na stronie TVP Info

Rano 18 lutego na stronie internetowej TVP Info można było przeczytać, że dwa polskie filmy mają szansę na nagrodę.

Po 20.00 pojawił się artykuł zatytułowany „Złoty Niedźwiedź dla węgierskiego obrazu”.

W tekście przytoczono słowa Agnieszki Holland, która opowiada o swoim filmie „Pokot”: „Wrażliwość na cierpienia najsłabszych znalazła się w poważnym konflikcie, który stał się polityczny, z zupełnie inną mentalnością z mentalnością tych, którzy chcą podporządkować sobie wszystko to, co jest słabsze – przyrodę, zwierzęta, kobiety, gejów, niepełnosprawnych.

Te dwie wrażliwości ze sobą walczą. W naszym filmie zaistniał ten rodzaj sporu podstawowego. Robiliśmy ten film cztery lata, świat się zmienił i wszystko zrobiło się naraz polityczne.”

Agnieszka Holland o filmie powiedziała o wiele więcej, a jej komentarz był zdecydowanie polityczny.

OKO.press uzupełnia wypowiedź reżyserki o mniej poprawne fragmenty z wywiadu w „Gazecie Wyborczej”:

„Chciałam pokazać gniew. (…) Łatwo jest zostać wariatką. To nie dotyczy tylko kobiet, ale w ogóle słabszych. Słabszych, w których jest jednak jakaś siła trudna do opanowania.

Na przykład w Polsce mówi się, że opozycja jest „histeryczna”. To termin związany z kobietą.

Medycyna już z niego zrezygnowała, ale histeria długo uchodziła za jakieś wariactwo wynikające z wściekłości macicy, coś godnego pogardy. I tego określenia używają nasze władze w stosunku do tych, którzy im się przeciwstawiają. Siedziałam niedawno parę miesięcy w Stanach i na bieżąco śledziłam, co się tam dzieje. Trump i jego ludzie też mówią, że antyrosyjska reakcja Obamy jest histeryczna. To ta sama mentalność – autorytarna, męska”.

I dalej Holland mówi: „Polityka PiS prowadzi do tego, żeby ograniczyć prawa kobiet i z powrotem wepchnąć je do tradycyjnych ról pt. „Kinder, Küche, Kirche”. Chodzi o władzę. Nad kobietą wyzwoloną mężczyzna nie ma takiej władzy, jaką miał przedtem. To też zmienia demografię. Fakt, że kobiety spełniają się zawodowo, powoduje, że nie prokreują tak chętnie. Dzięki niezależności ekonomicznej wybierają sobie taki styl życia, jaki jest dla nich wygodniejszy albo pozwala im na większą samorealizację, zamiast pięciorga czy dziesięciorga dzieci”.

W grudniu 2016 r. podczas kampanii OKO.press Agnieszka Holland w nagranym dla nas filmie mówiła: „Żyjemy w kraju, w którym rządząca ekipa używa kłamstwa jako głównego narzędzia uprawiania polityki”.


Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym