0:00
23 stycznia 2022

Po pierwsze - nie dyskryminuj. Większość uczniów i nauczycieli za edukacją równościową. Co na to Czarnek? [RAPORT]

W szkolnych programach przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na płeć czy orientację seksualną jest prawie niewidoczne. Ministerstwo Edukacji okroiło podstawę programową z edukacji równościowej, chociaż domagają się jej nauczyciele/nauczycielki i uczniowie/uczennice

Wydrukuj

Edukacja antydyskryminacyjna w szkołach podstawowych zyskała duże poparcie wśród badanych uczniów i uczennic - aż 81 proc. uważa, że jest potrzebna. Ponieważ obecny minister edukacji Przemysław Czarnek jest znany z homofobicznych i ksenofobicznych poglądów, trzeba się spodziewać, że nietolerancja i braki w edukacji równościowej w szkołach będą się tylko pogłębiać.

“Należy więc dążyć do tego, by uczynić społeczność szkolną – tworzoną przez wychowawców, nauczycieli i rówieśników – wolną od uprzedzeń, dyskryminacji i przemocy, a tym samym – bezpiecznym środowiskiem rozwoju dla każdego młodego człowieka” - czytamy w raporcie sporządzonym na zlecenie RPO "Równe traktowanie w szkole".

Autorzy i autorki dodają, że niezbędne jest też wzmocnienie aspektów edukacji prawnoczłowieczej w podstawie programowej oraz realizowanie inicjatyw, które zapobiegną dyskryminacji i przemocy motywowanej uprzedzeniami.

Raport zawiera wyniki badania „Równe traktowanie w szkole podstawowej”, zrealizowanego przez Centrum Badań nad Uprzedzeniami we współpracy z Katedrą Polityki Oświaty i Społecznych Badań nad Edukacją Uniwersytetu Warszawskiego, prowadzone od sierpnia do grudnia 2020 roku.

W badaniu brało udział 1,8 tys. uczniów i uczennic i ponad tysiąc nauczycieli i nauczycielek. Wyniki zaprezentowano pod koniec 2021 roku. Jego ustalenia i wnioski są dziś jeszcze bardziej aktualne ze względu na politykę rządzących oświatą.

Prawny obowiązek

Państwo polskie ma obowiązek kształtować środowisko wolne od dyskryminacji i przemocy, co wynika z Konstytucji oraz wielu ratyfikowanych aktów prawa międzynarodowego. Jedną z nich jest Konwencja w sprawie zwalczania dyskryminacji w dziedzinie oświaty, która przewiduje, że “celem oświaty powinien być pełen rozwój osobowości ludzkiej i ugruntowanie poszanowania praw człowieka i podstawowych swobód, dodając, że powinna ona sprzyjać wzajemnemu zrozumieniu, tolerancji między różnymi grupami rasowymi i wyznaniowymi (art. 5).

Konwencja nakłada na państwa strony także obowiązek wyeliminowania lub zapobiegania dyskryminacji w dziedzinie oświaty (art. 3), przez którą rozumie się m.in. stawianie jakiejkolwiek osoby lub grupy osób w sytuacji niedającej się pogodzić z godnością człowieka (art. 1).

Do powyższych zobowiązuje Polskę również Konwencja o prawach dziecka czy Konwencja w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet. Wdrażanie edukacji antydyskryminacyjnej wynika też m.in. z Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami. Wszystkie te zobowiązania są zgodne z artykułami zawartymi w Konstytucji.

Problem pojawia się w przypadku ustawy - prawo oświatowe, a przede wszystkim w podstawie programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, określonej w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z 2017 roku (która nadal obowiązuje).

Autorzy/ki raportu zwracają uwagę, że brakuje w niej “wyraźnych odniesień do zasady równego traktowania kobiet i mężczyzn, edukacji o prawach człowieka, czy edukacji antydyskryminacyjnej. Do jego celów należy formowanie w uczniach poczucia godności własnej osoby i szacunku dla godności innych osób (...) Jednak z przepisów określających podstawę programową nie wynika wprost, że po zakończeniu tego etapu edukacji dziecko zna swoje prawa i obowiązki oraz wie, że wszyscy ludzie mają równe prawa”.

I dalej:

“W aktualnej podstawie programowej (czyli tej obowiązującej od 2017 roku - przyp. red.) nie ujęto obowiązku podejmowania przez szkołę podstawową odpowiednich kroków w celu zapobiegania wszelkiej dyskryminacji, który przewidywało rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 27 sierpnia 2012 roku”.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich taka zmiana przepisów rozporządzenia była nieuzasadniona i rzutuje negatywnie na jakość edukacji.

Brakuje ochrony

Autorzy i autorki raportu zwracają uwagę na brak efektywnych środków ochrony prawnej przed dyskryminacją w zakresie oświaty. Ustawa o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania w oświacie ogranicza się wyłącznie do dyskryminacji ze względu na rasę, pochodzenie etniczne i narodowość.

Zasada równego traktowania i środki prawne dla jej ochrony

Art. 6. Zakazuje się nierównego traktowania osób fizycznych ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne lub narodowość w zakresie dostępu i warunków korzystania z zabezpieczenia społecznego, usług, w tym usług mieszkaniowych, rzeczy oraz nabywania praw lub energii, jeżeli są one oferowane publicznie.

Art. 7. Zakazuje się nierównego traktowania osób fizycznych ze względu na rasę, pochodzenie etniczne lub narodowość w zakresie opieki zdrowotnej oraz oświaty i szkolnictwa wyższego.

Art. 8. 1. Zakazuje się nierównego traktowania osób fizycznych ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną w zakresie:

1) podejmowania kształcenia zawodowego, w tym dokształcania, doskonalenia, przekwalifikowania zawodowego oraz praktyk zawodowych; 2) warunków podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej lub zawodowej, w tym w szczególności w ramach stosunku pracy albo pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej; 3) przystępowania i działania w związkach zawodowych, organizacjach pracodawców oraz samorządach zawodowych, a także korzystania z uprawnień przysługujących członkom tych organizacji; 4) dostępu i warunków korzystania z instrumentów rynku pracy i usług rynku pracy określonych w ustawie z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oferowanych przez instytucje rynku pracy oraz instrumentów rynku pracy i usług rynku pracy oferowanych przez inne podmioty działające na rzecz zatrudnienia, rozwoju zasobów ludzkich i przeciwdziałania bezrobociu.

Oznacza to, że osoby, które doświadczają dyskryminacji w placówkach oświaty ze względu na inne niż te trzy cechy, nie korzystają z uproszczonego mechanizmu dochodzenia naprawienia szkody (i krzywdy) na mocy tej ustawy - pozostają im zapisy o ochronie prawnej zawarte w Kodeksie cywilnym.

“Dlatego, w pierwszej kolejności sprawdzono występowanie w treści programów szkół odwołań do godności i praw ucznia oraz godności i praw człowieka” - tłumaczą autorzy/ki raportu, którzy przeanalizowali łącznie 326 programów wychowawczo-profilaktycznych, uchwalanych osobno w każdej placówce przez radę rodziców w porozumieniu z radą pedagogiczną.

Odwołania do godności i/lub praw ucznia występowały w zdecydowanej większości analizowanych programów - 90 proc. Znacznie rzadziej pojawiały się odwołania do uniwersalnych praw/godności człowieka - 60 proc.

Jedynie w siedemnastu programach (czyli pięciu procentach) nie znalazło się odwołanie ani do praw ucznia, ani do praw/godności człowieka.

“Wyniki te świadczą o tym, że w programach prawa człowieka są znacząco węziej traktowane. Nacisk kładziony jest przede wszystkim na podkreślanie kontekstu funkcjonowania dzieci w szkole”.

Analizy pokazują, że dominującymi w programach sformułowaniami był szacunek dla odmienności/inności oraz tolerancja. Co ciekawe, powoływanie się wprost na praktykę równego traktowania lub równość znalazło się jedynie w odpowiednio 5,5 proc. i 4 proc. programów.

Plusem jest fakt, że praktycznie w każdej szkole w programie znalazły się treści nawiązujące do tolerancji i/lub szacunku dla inności. Jedynie w 10 programach nie było żadnych wzmianek na ten temat. Ale co ważne, w większości szkolnych programów ten temat pojawia się jedynie w formie tolerancji czy szacunku, a równe traktowanie i równe prawa niezależnie od cech indywidualnych nie są podkreślane.

Ponadto, w żadnym z analizowanych programów nie pojawiły się informacje dotyczące możliwości zgłaszania dyskryminacji.

Niewidzialna dyskryminacja

Autorzy/ki raportu zwrócili uwagę, że w treści programów często wymieniane były różne grupy narażone na dyskryminację, ale już opis praktycznych działań na rzecz równego traktowania dotyczył najczęściej tylko jednej grupy – osób z niepełnosprawnościami.

Jak często w programach wychowawczo-profilaktycznych pojawiały się poszczególne grupy narażone na dyskryminację? Prezentuje to poniższy wykres:

wykres BRPO
Kategorie społeczne ujęte w programach wychowawczo-profilaktycznych, źródło: BRPO

Najczęściej wymienianymi były te o odmiennym pochodzeniu etnicznym bądź kulturowym (64 proc.), odmiennym wyznaniu/religii (47 proc.) oraz osoby z niepełnosprawnościami (47 proc.).

Najrzadziej wspominane były kwestie równego traktowania ze względu na rasę (13 proc.) oraz płeć (zaledwie 3 proc.) i orientację seksualną i tożsamość - tylko niecałe 2 proc. Wyprzedziły je znacząco grupy dyskryminowane ze względu na wiek czy światopogląd (ok. 30 proc.).

“Uzyskane wyniki pokazują, że niektóre ważne kategorie są pominięte czy niedoreprezentowane. Wyniki systematycznego badania Eurobarometr prowadzonego przez Komisję Europejską w krajach członkowskich UE wskazują bowiem, że poza mniejszościami religijnymi, etnicznymi i narodowościowymi, dyskryminacja dotyka także osoby LGBT.

Poważnym problemem jest też nierówne traktowanie ze względu na płeć (zwłaszcza w kontekście zatrudnienia) oraz wiek. Zawarcie w programach wychowawczo-profilaktycznych odniesienia do konkretnych kategorii grupowych może mieć pozytywny wpływ na dostrzeganie przez uczniów problematyki równego traktowania w konkretnym kontekście”.

Nauczyciele/ki nie są szkoleni

Z badań wynika, że znaczna większość nauczycieli i nauczycielek nigdy nie uczestniczyła w żadnych warsztatach antydyskryminacyjnych. Co więcej, tylko 15 proc. badanych uczestniczyło w warsztatach organizowanych przez szkołę, w której obecnie uczą. Jest to o tyle ważny wynik, że zdaniem co dziesiątej osoby biorącej udział w badaniu, dręczenie jest poważnym problemem w szkole, w której pracują.

Większość nauczycieli/ek uważa, że z dyskryminacją w polskim systemie szkolnictwa najczęściej spotykają się osoby nieheteroseksualne - a jednocześnie, jak pokazaliśmy powyżej, w programach szkolnych dyskryminacja ze względu na orientację seksualną jest wspominana najrzadziej.

Badani twierdzą także, że tak samo często na nierówne traktowanie w szkole narażone są osoby o złej sytuacji materialnej. W ocenie ankietowanych z dyskryminacją bardzo często spotykają się też osoby transpłciowe. Relatywnie mniejszym problemem wydaje się być kwestia rasy lub pochodzenia etnicznego.

Dyskryminacja ze względu na płeć, zdaniem badanych nauczycieli/ek, występuje najrzadziej.
brpo
Odpowiedzi badanych nauczycieli/ek, źródło: BRPO

“Wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej w szkołach jest palącym problemem – szczególnie zważywszy na fakt, że nauczyciele i nauczycielki o większej wiedzy na temat tego, czym jest dyskryminacja przejawiają bardziej pozytywne postawy wobec członków grup »obcych« oraz wobec kobiet. Warsztaty równego traktowania powinny przede wszystkim obejmować tematykę orientacji seksualnej i tożsamości płciowej, a także problemów ekonomicznych i pochodzenia etnicznego”.

Co na to uczniowie?

W przypadku uczniów i uczennic, w pierwszej kolejności zbadano ich stosunek do edukacji antydyskryminacyjnej. Mieli określić, w jakim stopniu zgadzają się ze stwierdzeniem: „Czy twoim zdaniem, w szkołach powinna być prowadzona edukacja antydyskryminacyjna, ucząca równego traktowania wszystkich osób bez względu na przykład na płeć, wiek…”, używając skali od 1 – zdecydowanie nie powinna, do 4 – zdecydowanie powinna. Rozkład procentowy odpowiedzi na to pytanie prezentuje poniższy wykres:

brpo
Odpowiedzi uczniów/uczennic, źródło: BRPO
Podobnie jak w przypadku nauczycieli/ek, zdecydowana większość badanych uczniów i uczennic (łącznie 81 proc.) uważa, że edukacja antydyskryminacyjna powinna być prowadzona w szkołach.

“Jednak i tu można zauważyć lukę pomiędzy postawami – i prawdopodobnie potrzebami – a stanem rzeczywistym. Wśród uczniów i uczennic zapytanych o to, czy w przeciągu minionego roku uczestniczyli lub uczestniczyły w zajęciach, na których była poruszana tematyka równego traktowania, tylko 36 proc. udzieliło odpowiedzi twierdzącej”.

Uczniowie/uczennice mieli też za zadanie określić, na ile chętnie zaakceptowaliby przedstawicieli czterech grup mniejszościowych:

  • Ukraińców/ki,
  • osoby homoseksualne,
  • osoby z niepełnosprawnością
  • oraz muzułmanów/ki

jako kolegę/koleżankę z ławki, kolegę/koleżankę z klasy oraz kolegę/koleżankę ze szkoły. Na podstawie ich odpowiedzi autorzy/ki raportu stworzyli wskaźnik dystansu wobec przedstawicieli czterech grup społecznych. Wykres prezentuje porównanie średnich dla każdej z grup (wyższy słupek oznacza bardziej negatywne postawy):

brpo
Odpowiedzi uczniów i uczennic, źródło: BRPO
Co ważne, uczniowie i uczennice są generalnie przychylni przedstawicielom mniejszości. Jednak stosunkowo najmniejszą akceptacją z ich strony cieszą się osoby homoseksualne, nieco przychylniej patrzą na muzułmanów/ki.

“Chcąc poprawić postawy wobec przedstawicieli różnych grup mniejszościowych, należy adresować temat akceptacji przemocy rówieśniczej (...) dobrze jest również podnosić kompetencje uczniów i uczennic w zakresie komunikacji międzykulturowej, np. poprzez ćwiczenie tego, w jaki sposób należy zachowywać się rozmawiając z osobą, która może mieć trudności w zrozumieniu treści rozmowy, oraz budować ich zainteresowanie odmiennymi kulturami”.

Edukacja przeciw przemocy

Jednym z podstawowych celów badania było znalezienie odpowiedzi jak często i z jakich powodów uczniowie/uczennice szkół podstawowych spotykają się z nierównym traktowaniem oraz z przemocą rówieśniczą w swojej szkole.

Jeśli chodzi o dręczenie, uczniowie i uczennice polskich szkół generalnie są temu przeciwni. Co ciekawe, z badań wynika, że to raczej wiedza na temat przemocy wśród rówieśników, a nie jej doświadczenie wpływają na sprzeciw wobec dręczenia. Autorzy/ki raportu uważają, że budowanie świadomości w zakresie tego, czym jest równe traktowanie, może być dobrym sposobem na to, by przeciwdziałać przemocy rówieśniczej.

Przemoc rówieśnicza (ang. bullying), podobnie jak kwestia nierównego traktowania, może być rozumiana na różne sposoby. W badaniu uznano, że przemoc rówieśnicza, innymi słowy dręczenie, to sytuacja, w której „inny uczeń lub grupa uczniów mówi lub czyni innej osobie bardzo przykre, dokuczliwe rzeczy, gdy to powtarza się często i trudno się przed tym obronić. Uważamy, że nie jest dręczeniem sytuacja, w której dwóch uczniów, o podobnej sile, kłóci się lub bije się, a także, gdy robi sobie dowcipy w przyjacielski sposób”.

Wyniki pokazują, że osoby o niższym statusie społeczno-ekonomicznym, ze stwierdzonymi trudnościami w uczeniu, osoby z niepełnosprawnością lub o pochodzeniu innym niż polskie nie mają poczucia, że są bardziej surowo traktowane przez nauczycieli. Okazuje się, że w przypadku nierównego traktowania największe znaczenie mają międzykulturowe postawy nauczycieli.

“Im więcej nauczycieli w szkole ma, zdaniem uczniów, negatywne postawy wobec odmiennych kultur, tym więcej uczniów i uczennic twierdzi, że ich zachowanie jest gorzej oceniane”.

Uczniowie i uczennice, którzy twierdzą, że nauczyciele w ich szkole mają bardziej pozytywne postawy wobec różnych kultur, deklarują też w mniejszym stopniu doświadczenie dręczenia ze strony swoich rówieśników.

Badania potwierdzają, że w szkołach, w których programy zawierały w treści opis oddziaływań związanych z kształtowaniem postaw patriotycznych, uczniowie przejawiali wyższe uprzedzenia wobec Ukraińców i imigrantów:

“W działaniach nastawionych na wspieranie rozwoju tożsamości narodowej i patriotyzmu powinny zatem być zawarte elementy wspierające tzw. konstruktywny patriotyzm. Może to przynieść pozytywne efekty zarówno dla budowania bezpiecznej tożsamości narodowej, jak i wpłynąć na lepszy (bardziej pozytywny) stosunek do grup »obcych«”.

Autorzy/ki raportu radzą, by szkoły postawiły na promocję i zwiększenie dostępności działań, które pozwalają uczniom i uczennicom oraz nauczycielom/kom na kontakt z przedstawicielami innych kultur. Jednym z łatwiejszych i bardziej budżetowych rozwiązań może być współpraca z organizacjami pozarządowymi, które aktywnie angażują się w tego typu działania - na przykład żywe biblioteki.

Rekomendują też, by elementy programów szkolnych związane z antydyskryminacją i równym traktowaniem były opisane w sposób zdecydowanie bardziej konkretny. "Programy powinny zawierać szczegółowy opis zadań i określonych oddziaływań względem poszczególnych grup społecznych szczególnie narażonych na dyskryminację.

Wyniki badania pokazują także, że bardziej różnorodne szkoły, nawet pod względem specjalnych potrzeb uczniów czy statusu materialnego, tworzą bardziej otwartą i tolerancyjną przestrzeń. Dlatego warto rozważyć systemowe rozwiązania wspierające różnorodność rozumianą szerzej niż tylko w kategoriach etniczności czy religii".

Pełna treść raportu dostępna pod tym linkiem.

Udostępnij:

Anna Mikulska

Dziennikarka "OKO.press" i reporterka, z wykształcenia antropolożka kultury. Pisze o migracjach, prawach człowieka, pracy przymusowej i edukacji. Laureatka konkursu "Pisma. Magazynu Opinii" - "Między wierszami" za reportaż "Imigracja przez morze plastiku" oraz konkursu Festiwalu Wrażliwego w kategorii twórca szczególnie wrażliwy za dwa reportaże i projekt "Historie o Człowieku". Publikowała m.in. na łamach "Gazety Wyborczej", "Wysokich Obcasów", "Onetu", "Krytyki Politycznej", "Pisma. Magazynu Opinii" czy "Tygodnika Powszechnego".

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne