Zamieszanie z nazwą Komitetu Wyborczego postawiło pod znakiem zapytania wspólny start trzech partii lewicowych w wyborach do Sejmu. Ostatecznie wszyscy się zgodzili na nazwę Komitet Wyborczy SLD z dodatkiem logo „lewica" - dowiaduje się OKO.press. Wiosna nie miała z tym kłopotu, w Razem debaty trwały do późnej nocy

SLD, Wiosna i Lewica Razem wystartują wspólnie z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej i będą się posługiwać szyldem (znakiem graficznym) „Lewica”. To konsekwencja decyzji Państwowej Komisji Wyborczej, która co prawda na razie nie zarejestrowała komitetu o skróconej nazwie „Lewica”, ale zarejestrowała logotyp „lewica”.

Według znowelizowanego przez PiS kodeksu wyborczego na karcie wyborczej można umieścić znak graficzny komitetu:

art. 224: Na karcie do głosowania umieszcza się oznaczenia list zarejestrowanych w danym okręgu wyborczym, zawierające numer listy oraz nazwę lub skrót nazwy komitetu wyborczego wraz z symbolem graficznym komitetu wyborczego, w kolejności wzrastającej numerów list.

A zatem wyborcy zobaczą na karcie nazwę: KW Sojusz Lewicy Demokratycznej i znak graficzny „lewica” (wersja czarno biała).

AKTUALIZACJA. Te informacje OKO.press potwierdzili podczas czwartkowej konferencji prasowej liderzy lewicowej listy. Pokazali też wspólny szyld, którym będą się posługiwać w kampanii:

Zdjęcie

„Jeżeli sąd wpisze to, o czym marzymy, to na listach wyborczych będzie Komitet Wyborczy Lewica, z tym znakiem” – mówił Włodzimierz Czarzasty (SLD). „Jeśli sąd nie zdąży – trudno wpisać jeden wyraz – to z naszych marzeń zostanie zarejestrowane logo, a komitet będzie się nazywać KW SLD”.

Adrian Zandberg (Lewica Razem) przekonywał: „Lewicowe posłanki, posłowie będą w parlamencie, to już wiadomo”.


W środę 14 sierpnia 2019 wspólny start stał pod znakiem zapytania. Jednak Rada Krajowa partii Lewica Razem zdecydowała 19 głosami do 10 (1 wstrzymujący się), że ugrupowanie wystartuje z list SLD.

Trzy partie pójdą zatem razem, nawet jeśli sąd nie uzupełni w poniedziałek statutu SLD o nazwę „lewica” i komitet wyborczy nie będzie mógł użyć nazwy KW Lewica (zobacz jakie są na to szanse – na koniec tekstu)

Miała być „Lewica”, jest SLD. Co na to wyborcy?

SLD, Wiosna i Razem będą nadal prowadzić wspólną kampanię wyborczą. W niedzielę 18 sierpnia oficjalnie przedstawią „jedynki”, a 24 sierpnia na wspólnej konwencji wyborczej – program.

Jak zamierzają wytłumaczyć wyborcom, że obiecywany komitet „Lewica” nazywa się jednak Sojusz Lewicy Demokratycznej? Czy to nie zniechęci tych, którzy szukają w polityce nowej jakości?

Lewicowe ugrupowania będą wykorzystywać w kampanii trzy kwestie:

  • nie będzie innego lewicowego komitetu;
  • na karcie wyborczej będzie logotyp i numer, które będą mocno promować w kampanii;
  • zrzucą winę na sąd – chcieli wystartować pod inną nazwą, ale „system” stanął im na przeszkodzie.

„Wiatr nam wieje w oczy, piasek sypią w tryby, a my działamy” – mówi OKO.press Włodzimierz Czarzasty, lider SLD.

„Wiadomo: lepiej by było, gdyby była nowa nazwa, ale wyborcy już wiedzą, że powstało coś nowego” – komentuje polityczka Wiosny. Inny polityk obawia się jednak, że z powodu nazwy z przeszłości poparcie dla lewicowego komitetu spadnie nawet o połowę.

Politycy trzech ugrupowań liczą na to, że sondażownie nadal będą się posługiwać nazwą „Lewica”, a nie SLD. W sondażu Kantar dla „Faktów” TVN komitet „Lewica: (SLD, Wiosna, Razem)” miał 11 proc.

Trzeba jednak pamiętać, że lewicowi politycy i polityczki znajdą się również na listach Koalicji Obywatelskiej (np. w Warszawie Katarzyna Piekarska, dawniej wiceprzewodnicząca SLD). Wyborcy zniechęceni do szyldu SLD mogą przerzucić głosy na KO.

Zaskakująca decyzja Razem

Jeszcze w środę po południu podtrzymanie deklaracji o wspólnym starcie nie było pewne.

W Razem trwało nieformalne referendum (ankieta wśród członkiń i członków) na temat startu z list SLD. Po godz. 18. było wiadomo, że 64 proc. głosujących opowiedziało się za taką możliwością. Wtedy obrady rozpoczęła Rada Krajowa, która formalnie nie była zobowiązana do potwierdzenia wyników ankiety.

Debata odbywała się zdalnie i trwała do północy. Ostatecznie 19 osób opowiedziało się za startem z list SLD, 10 przeciw, a jedna się wstrzymała.

To przełomowa decyzja dla tej partii. Razem powstało w 2015 roku jako alternatywa dla istniejących partii, zwłaszcza SLD, które posługiwało się szyldem lewicy, ale nie koniecznie prowadziło lewicowej polityki. „Inna polityka jest możliwa” – było głównym hasłem Razem, a atakowanie SLD – stałą taktyką.

Formalnie decyzja Rady Krajowej oznacza, że Adrian Zandberg będzie „jedynką” SLD w Warszawie, Maciej Konieczny w Katowicach, a Marcelina Zawisza – w Opolu.

Praktycznie oznacza to, że jeśli komitet przekroczy próg, te trzy osoby (należące do zarządu Razem) znajdą się w parlamencie.

Decyzja Razem pokazuje więc przede wszystkim determinację partii, by wprowadzić swoich przedstawicieli do Sejmu i skończyć z pozaparlamentarnym życiem lewicy.

Prawniczo-sądowa jazda bez trzymanki

Na ironię zakrawa fakt, że w w środę PKW zarejestrowało Komitet Wyborczy Sojusz Lewicy Demokratycznej, którego pełnomocniczką wyborczą jest Marcelina Zawisza (Lewica Razem). To efekt kilku dni ciągłych zwrotów akcji.

Zaczęło się od tego, że lewicowe ugrupowania nie chciały startować jako koalicja – co podnosi próg wyborczy do 8 proc. – lecz jako komitet partii politycznej (próg: 5 proc.). Tą partią jest SLD – ugrupowanie o największych zasobach finansowo-kadrowych i największym doświadczeniu m.in. w rozliczaniu kampanii wyborczych.

Partie chciały jednak zastosować prawny wybieg: kodeks wyborczy dopuszcza możliwość posługiwania się przez komitety skrótem i ten skrót miał brzmieć „Lewica”.

Konwencja Krajowa SLD przyjęła uchwałę, która wprowadzała zmianę: skrótem nazwy Sojusz Lewicy Demokratycznej jest Lewica. SLD złożyło wniosek o zarejestrowanie tej zmiany w ewidencji partii politycznych przez Sąd Okręgowy w Warszawie.

Ale gdy w poniedziałek 12 sierpnia Sojusz złożył dokumenty rejestracyjne komitetu KW Lewica do Państwowej Komisji Wyborczej, PKW kilka godzin później odrzuciła wniosek – argumentując, że skrótu „Lewica” nie ma w ewidencji partii politycznych. A nie ma, bo sąd jeszcze go nie dopisał.

Komitet Wyborczy dostał na usunięcie tej wady trzy dni  – czyli wtorek, środę i poniedziałek, bo w czwartek 15 jest święto, a w piątek Sąd Okręgowy w Warszawie nie pracuje.

By sprawa jeszcze bardziej się skomplikowała, sąd poprosił SLD we wtorek 13 sierpnia o dodatkowe wyjaśnienia związane z nazwą Lewica. Wszystko rozstrzygnie się – albo nie – w poniedziałek 19 sierpnia. Jeśli sąd przyjmie wyjaśnienia SLD i uzupełni jej statut o skrót Lewica, a PKW to uzna, to będzie mogła zarejestrować Komitet Wyborczy Lewica. Ryzyko, że to się nie uda zrobić w wyznaczonym terminie, jest duże.

zegar wyborczy tyka. Ponieważ prezydent Andrzej Duda wybrał pierwszy możliwy termin wyborów – 13 października – partie mają bardzo mało czasu na rejestrację komitetów (do 24 sierpnia) i zbiórkę podpisów (do 3 września). Bez zarejestrowanego komitetu nie można zbierać podpisów.

Dlatego w środę – na wszelki wypadek – zarejestrowano w PKW Komitet Wyborczy Sojusz Lewicy Demokratycznej, a Razem wydało zgodę na start swoich kandydatów z tej listy.

Cały ten proces rejestracji sprawił jednak, że w Wiośnie i Razem pojawiły się wątpliwości co do dobrej woli SLD oraz pytania: czy Sojusz nie prowadził całej procedury zbyt opieszale? Czy jego intencją nie było doprowadzenie do startu pod nazwą SLD?

W środę 14 sierpnia SLD rozesłało do swoich członków listy do zbierania podpisów.

Setki protestów. Tysiące tekstów. Jedne wybory.
Byliśmy i będziemy z Wami.

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna z mazowiecko-podlaskich korzeni. W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.


Komentarze

  1. Malgo Z Paryza

    zawsze po wyborach mozna zmienic nazwe, spokojnie.. jesli to ma byc trwaly byt. fakt, nasuwa sie pytanie czy toà nie jest zagrywka SLD? jedno co pozostaje chlopaki z Wiosny, z Razem do roboty!

  2. Renata Wrotny

    Teraz czas na dobry lewicowo-socjalny program. Widzę tu dużą rolę dla Adriana Zandberga, choć to On wyeliminował lewicowy SLD z Sejmu.
    Czekamy na program dla młodych, bo nie chcę wyemigrowć z mojej Ojczyzny za chlebem. Liczę na program naprawczy (póki jeszcze można) prawa zdewastowanego przez Kaczyńskiego.

  3. Chiaro Di Luna

    Pewną ułomnością polskiego życia politycznego jest niestety Lewica. Kiedy rządziła nie potrafiła wcielać w życie własnych ideowo-programowych postulatów. Kiedy zaś nie rządziła, nie potrafiła nawet wpłynąć na regulowanie porządku politycznego tak, aby pozostawał zdrowym.

    W pamiętnym 2015 roku zarząd SLD nie zaoferował partii Razem miejsc na listach wyborczych adekwatnych do ich potencjału popularności. Lider partii Razem nieco bezrefleksyjnie podjął więc bezprzedmiotową walkę z „wyborczymi wiatrakami”. I tak oto Lewica wyniosła do samodzielnych rządów formację, która skutecznie przejęła jej socjalny program.

    Teraz Lewicy towarzyszy wygórowanie dobre samopoczucie z tytułu zjednoczenia. Tylko jest o 5 lat za późno. I dlatego, że wydarzyło się przez te 5 lat wiele nieodwracalnie złego. I dlatego, że to nie wystarczy na szerokokoalicyjne przejęcie władzy – to więcej niż pewne. Zatem Lewica nie będzie już w stanie niczego zdrowo regulować w życiu politycznym kraju. Pragmatycznie realne pozostają tylko dwa cele: walka wszystkich partii opozycyjnych o próg procentowy uniemożliwiający odwołanie dotychczasowej Konstytucji w celu ustanowienia nowej oraz walka o małą przewagę w Senacie.

    Straciliśmy na tym po równo wszyscy, niezależnie od poglądów politycznych, bo upadek ekonomiczno-prawny kraju nikogo nie ominie.

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press