Wojna religijno-kulturowa Trumpa i Vance'a. Czy Republikanie tym razem przegrają od własnej broni?
Wiceprezydent J.D. Vance przyjechał do Kansas, by osobiście dowodzić, że demokratyczny pastor nie rozumie chrześcijaństwa. Ten atak może sprawić, że w wojnie kulturowej sympatia Amerykanów zacznie przenosić się z Republikanów na Demokratów.
Różowa czapka MAGA jest z pluszu. Gdyby zasłonić napis obiecujący przywrócenie Ameryce wielkości, można by w niej pójść na Paradę Równości. W hali firmy HME w Topece, stolicy stanu Kansas, ma jednak zupełnie inne znaczenie. Wśród osób sprzedających wyborcze gadżety widzę Afroamerykanów. To właściwie jedyna rola, w jakiej ich tu spotykam. Reszta zgromadzenia wygląda tak, jakby przemiany demograficzne Ameryki zatrzymały się sto lat temu.
Jest 26 października, do wyborów midterms, środka prezydenckiej kadencji, został tydzień. Stawką jest utrzymanie przez Republikanów kontroli nad Kongresem. Senator z tego stanu Roger Marshall korzysta ze wsparcia wiceprezydenta J.D. Vance’a. Kansas od 1932 roku nie wybrało Demokraty do Senatu. Tym razem jego demokratyczny rywal ma realne szanse, dlatego tydzień temu do stanu przyleciał Trump, a teraz przyjeżdża jego zastępca.
Na wiecu jest mniej ludzi, niż pamiętam z kampanii Trumpa w 2024 roku. Wtedy kolejki były dłuższe, a hale większe. Tu zostały wolne miejsca. Podobne pustki widziałem dwa lata temu na wiecach Kamali Harris.

Komentarze