Prawa autorskie: ExternalExternal
Wideo

Pracują po 12 godzin, w dzień i w nocy. Wolontariusze dla Warszawskiego Szpitala dla Dzieci

„Robią świetną rzecz. Gdyby nie oni musielibyśmy dwukrotnie zwiększyć obsadę Izby Przyjęć. Jesteśmy im bardzo wdzięczni. W tej chwili potrzebujemy każdej pomocy, by zregenerować siły” - powiedział Paweł Jabłoński, pielęgniarz z Warszawskiego Szpitala dla Dzieci i jednocześnie wolontariusz

„Pracują po 12 godzin, w dzień i w nocy, robią świetną rzecz. Gdyby nie oni musielibyśmy dwukrotnie zwiększyć obsadę Izby Przyjęć. Jesteśmy im bardzo wdzięczni. W tej chwili potrzebujemy każdej pomocy, by zregenerować siły” - powiedział OKO.press Paweł Jabłoński, pielęgniarz z Warszawskiego Szpitala dla Dzieci i jednocześnie wolontariusz, który po pracy dodatkowo dyżuruje przed szpitalem.

Wolontariusze z Fundacji Wsparcia Ratownictwa i Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej otworzyli „śluzę bezpieczeństwa” - całodobowy punkt, w którym przeprowadzają wstępne badania medyczne. Ze względu na podwyższony stopień bezpieczeństwa badaniu poddawani są wszyscy - pacjenci, rodzice, a także pracownicy szpitala.

„Robię to, bo chcę pomagać, a po drugie, trzeba pokonać epidemię, bo chcę mieć normalne wakacje” - powiedział 18-letni Oskar Machowski, wolontariusz, ratownik po kursie Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy.

Tylko w poniedziałek (23 marca) do szpitala zgłosiło się ponad 300 osób.

Udostępnij:

Robert Kowalski

Dziennikarz radiowy i telewizyjny, producent, reżyser filmów dokumentalnych. Pracował w m.in Polskim Radiu, „Panoramie” TVP2. Był redaktorem naczelnym programu „Pegaz” i szefem publicystyki kulturalnej w TVP1. Współpracuje z Krytyką Polityczną, gdzie przeniósł zdjęty przez „dobrą zmianę” program „Sterniczki” z Radiowej Jedynki. Tworzy cykl „Kamera OKO.press”.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne