30 stycznia 2018 opublikowaliśmy skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie programu "W tyle wizji". Marcin Wolski i Rafał Ziemkiewicz, komentując ustawę o IPN, żartowali z "niedogazowanych" i "żydowskich obozów zagłady". Wolski, szef TVP 2, przeprosił, ale Ziemkiewicz brnie dalej. Zarząd TVP prosi dziennikarzy o "zachowanie staranności"

„Serdecznie przepraszam wszystkie osoby, które poczuły się urażone lub skrzywdzone moimi słowami w prowadzonej na żywo audycji. Jeszcze raz zapewniam, nie było to moją intencją”, napisał Marcin Wolski na Twitterze „W tyle wizji” (konto programu w zasadzie nie funkcjonuje, do tej pory zamieszczono na nim dwa tweety: „Witamy” 26 lutego 2016 roku i właśnie przeprosiny Wolskiego).

29 stycznia w programie „W tyle wizji” Wolski i Ziemkiewicz mówili:

„Wolski: Przypomnijmy, że chodzi o doświadczenia na małpach

Ziemkiewicz: I na ochotnikach ludzkich. To taka stara niemiecka tradycja. Podpuszczamy rurę ze spalinami do komory gazowej…

Wolski: Właśnie nie do komory. Komora się okazała bardziej wydajna. To była taka metoda prób i błędów. Na początku używano samochodów, to były takie komory gazowe na kółkach.

Ziemkiewicz: Ale skarżyli się Niemcy, że to długo trwa, że trzeba dobijać niedogazowanych i potem przeszli na lepsze technologie”.

W drugiej części programu panowie żartowali, że skoro mówimy o polskich obozach śmierci, możemy także mówić o żydowskich:

„Ziemkiewicz: Jeżeli on chce uczyć młodzież, że to narody są za coś odpowiedzialne, to proszę się nie dziwić, że ktoś będzie uczył dzieci, że naród żydowski ukrzyżował Jezusa. Albo, że naród żydowski współuczestniczył w Holocauście. (…) jeżeli mamy mówić, że narody współuczestniczyły, to naród żydowski uczestniczył w Zagładzie. To tak mamy mówić, takim językiem?

Wolski: Stosując taka nomenklaturę to można powiedzieć, że to nie były niemieckie czy polskie, ale żydowskie obozy, bo w końcu kto obsługiwał krematoria.

Ziemkiewicz: I kto w nich ginął?”

Ziemkiewicz: nie jestem gentlemanem i nie będę przepraszał

Rafał Ziemkiewicz w programie „Prawy do Lewego. Lewy do Prawego” w Polsat News 2 podkreślał, że nie jest gentlemanem i przepraszać nie zamierza. Ani za program z Wolskim, ani za tweeta, którego opublikował dzień wcześniej:

Prowadzący program Witold Jurasz poświęcił sporo czasu, żeby upartego Ziemkiewicza do przepraszania nakłonić. Nic z tego. Co więcej, publicysta stwierdził, że „słów używa świadomie i jeżeli chce kogoś obrazić, to używa słów obelżywych”. Twierdził też, że w swoim tweecie był bardzo precyzyjny – dokładanie wskazał, kogo ma na myśli, mówiąc „parchy”. Jak się okazuje, chodziło o Światowy Kongres Żydów.

Przyznał, że to język dosadny, ale w „felietonistyce jest to dopuszczalne”. Na uwagę prowadzącego, że urażony tym określeniem poczuł się Jan Śpiewak, Ziemkiewicz odpowiedział: „Jeżeli pan Śpiewak czuje się dotknięty tym, co napisałem, to znaczy, że uważa się za jedną z tych osób” [tych, które Ziemkiewicz nazwał „parchami” – przy.red].

TVP prosi o „przestrzeganie zasad”

Najpierw w programie „Studio Polska” prowadzonym przez Magdalenę Ogórek i Jacka Łęskiego opublikowano antysemickie tweety internautów. Dwa dni później Wolski z Ziemkiewiczem śmieją się z metod ludobójstwa. Antysemickie „incydenty” w telewizji publicznej zaniepokoiły najwyraźniej nawet zarząd TVP.  Maciej Stanecki, członek zarządu, napisał na Twitterze:

Programy skomentowali członkowie Rady Mediów Narodowych. Joanna Lichocka napisała o „Studio Polska”: „Bardzo mi przykro to pisać, ale nie po raz pierwszy jestem poziomem tego programu zażenowana. Program jest słaby, a po tekstach antysemickich trudno go bronić”.

O „W tyle wizji” wypowiedział się przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański: „Poprosiłem prezesa Kurskiego o wyjaśnienia. W mediach publicznych nie ma miejsca na wypowiedzi antysemickie lub o wydźwięku antysemickim. To sprawa poza dyskusją. Dotyczy redaktorów, gości czy widzów”.

Antysemickie wypowiedzi w mediach publicznych i społecznościowych zauważył także izraelski dziennik „Haaretz”: „Polskie media państwowe proponują: Dlaczego nie »żydowskie obozy śmierci«?” Autor tekstu wymienia publicystów z nazwiska, a także cytuje wypowiedź Piotra Nisztora dla Polskiego Radia 24: „jeśli dzisiaj ktoś występuje w roli rzecznika Izraela, to może warto byłoby żeby po prostu trzy razy zastanowił się czy nie oddać polskiego obywatelstwa i zamienić je na obywatelstwo izraelskie”. Cały artykuł można przeczytać tutaj.

Skarga OKO.press

30 stycznia OKO.press złożyło skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na program „W tyle wizji”. Zachęcamy czytelników i czytelniczki, by także zaskarżyli program. Wystarczy wypełnić krótki formularz na stronie KRRiT, który jest tutaj. Można sformułować własną skargę na program „W tyle wizji”, można też dołączyć do skargi OKO.press, zapożyczając naszą argumentację.

Treść naszej skargi:

Szanowni Państwo,

W programie „W tyle wizji”, wyemitowanym 29 stycznia 2018 roku w TVP Info, wystąpił dyrektor TVP 2 Marcin Wolski oraz publicysta Rafał Ziemkiewicz. Publicyści komentowali reakcje Izraela na nowelizację ustawy o IPN, wygłaszając uwagi obraźliwe dla ofiar Holocaustu. Wykorzystywanie szczegółowego opisu mechanizmu ludobójstwa (wykorzystywany m.in. w obozie zagłady w Chełmnie nad Nerem, gdzie zginęło w sumie ok. 200 tys. osób, głównie Żydów) dla celów satyrycznych jest niezgodne z misją telewizji publicznej. Za szczególnie sprzeczne z misją uważam następujące uwagi wygłoszone w programie:

„Wolski: Właśnie nie do komory. Komora się okazała bardziej wydajna. To była taka metoda prób i błędów. Na początku używano samochodów, to były takie komory gazowe na kółkach.

Ziemkiewicz: Ale skarżyli się Niemcy, że to długo trwa, że trzeba dobijać niedogazowanych i potem przeszli na lepsze technologie”

Tego typu żarty na temat metod Zagłady mogą dehumanizować ofiary w oczach odbiorcy i przyczynić się do wzmocnienia postaw antysemickich Polaków. Nie taka jest misja i standardy telewizji publicznej.

Dlatego występuję do KRRiT o ustalenie, czy treści przedstawione w programie „W tyle wizji” nie stanowią naruszenia art. 18.1 ustawy o radiofonii i telewizji („przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zawierać treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminujących ze względu na rasę, niepełnosprawność, płeć, wyznanie lub narodowość”), a także art. 18.2. oraz art. 21.2 („Programy i inne usługi publicznej radiofonii i telewizji powinny kierować się odpowiedzialnością za słowo i dbać o dobre imię publicznej radiofonii i telewizji”).


Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”.
W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym