09 października 2016

Wpadka Krystyny Pawłowicz. Chciała ratować, a pogrążyła PiS

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości zmianę stanowiska swojej partii wobec projektu zaostrzającego prawo aborcyjne tłumaczyła "upoważnieniem" Episkopatu. Problem w tym, że stanowisko, na które powołuje się Pawłowicz, biskupi wydali wiosną. Teraz tylko je przypomnieli

Episkopat dzisiejszym swym popołudniowym komunikatem upoważnił nas do odrzucenia projektu przewidującego karalność kobiet.
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
Facebook,05 października 2016
Posłanka Pawłowicz w swoim wpisie powołała się na wydany 5 października komunikat z 374. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski. Jej zdaniem usprawiedliwia on to, że w nocy z 5 na 6 października 2016 r. posłowie komisji zdecydowali o rekomendowaniu Sejmowi odrzucenia projektu zakazującego aborcji w trzecim czytaniu. Było to preludium do wyrzucenia projektu "Stop aborcji" do kosza - Sejm zdecydował tak 6 października 2016 roku.

W komunikacie Episkopatu nie ma jednak słowa o "upoważnieniu" posłów PiS do odrzucenia projektu - jest natomiast fragment, który pozwala stwierdzić, że Pawłowicz stara się decyzję polityczną swojej partii nieudolnie zasłonić komunikatem Episkopatu.

W komunikacie, na który powołuje się Pawłowicz, biskupi nie napisali o aborcji nic nowego. Wręcz przeciwnie: "przypominają, iż nie popierają projektów zapisów prawnych, które przewidują karanie kobiet, które dopuściły się aborcji".

Rzeczywiście, polscy biskupi konsekwentnie opowiadają się za zaostrzeniem prawa antyaborcyjnego i wykreślenia z niego wyjątków, które pozwalają dziś dokonywać aborcji w trzech przypadkach: gdy ciąża zagraża zdrowiu lub życiu kobiety, gdy jest wynikiem czynu zabronionego oraz gdy płód jest nieodwracanie uszkodzony.

Biskupi jednak równie konsekwentnie opowiadają się przeciwko karaniu kobiet za aborcję - już wiosną tego roku, w komunikacie z 372. zebrania plenarnego Episkopatu znalazła się deklaracja, o której wczoraj przypomniała sobie posłanka Pawłowicz: "Pasterze Kościoła (...) równocześnie oświadczają, że nie popierają karania kobiet, które dopuściły się aborcji. Te kwestie Kościół rozwiązuje w sakramencie pojednania, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i normami etyczno-moralnymi".

Prawo i Sprawiedliwość mogło więc już w pierwszym czytaniu czuć się upoważnione komunikatem Episkopatu do odrzucenia projektu przygotowanego przez Ordo Iuris - nie musiało czekać do 5 października 2016 r.

"Upoważnienie" czy brak upoważnienia

Krystyna Pawłowicz o upoważnieniu od Episkopatu napisała w komentarzu na Facebooku, ale później usunęła ten wpis. Internauci jednak licznie upominali się słowo o "upoważnienie", a serwis naTemat opublikował zdjęcie komentarza:

fot. naTemat

Posłanka w żaden sposób nie odniosła się do usuniętej treści - dlatego uznajemy, że posłanka tym komentrzem chciała wytłumaczyć nagłą zmianę stanowiska PiS w stosunku do projektu obywatelskiego złożonego przez komitet Stop Aborcji.

Udostępnij:

Stanisław Skarżyński

Socjolog, publicysta. Publikuje na łamach Gazety Wyborczej. Doktorant w ISNS UW.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne