Po czterech latach rodzice dorosłych osób z niepełnosprawnościami wrócili do Sejmu. "Odwiesiliśmy swój protest z 2014 roku" - mówi OKO.press Iwona Hartwich, liderka protestu, mama 25-letniego Jakuba.

„Od wielu lat nikt nie wsłuchuje się w głos rodziców i opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych. Fundowane są nam głodowe świadczenia. Zasiłek pielęgnacyjny od 13 lat wynosi niezmiennie 153 zł. Natomiast renta socjalna to 774 zł. Z roku na rok ta kwota wzrasta, ale maksymalnie o 20 zł.

Te 774 zł to jedynie 84 proc. najniższej renty ZUS” – mówi Iwona Hartwich.

W 2014 roku dwutygodniowy protest na sejmowych korytarzach przyniósł skutek. Rząd PO-PSL podniósł wysokość świadczenia pielęgnacyjnego z 620 do 1000 zł. Dziś wynosi on 1 407 zł i przysługuje tym rodzicom i opiekunom, którzy zrezygnowali z pracy zarobkowej, żeby zająć się swoimi dziećmi.

Ale to tylko kropla w morzu potrzeb. Inne świadczenia od lat pozostają na tym samym poziomie. W momencie ukończenia 18. roku życia osoby niepełnosprawne i ich rodzice tracą świadczenia z flagowych projektów PiS czyli „Rodzina 500 plus” czy „Za życiem”.

Iwona Hartwich: „Mój dorosły syn jest osobą niepełnosprawną. Porusza się na wózku. Godzina rehabilitacji kosztuje 100 zł. Przypomnijmy, że mówimy tu o podstawowej rehabilitacji, a nie stymulantach takich jak basen czy jazda konna. Miesięcznie koszt takiej podstawowej rehabilitacji dla Kuby to 2 tys. zł”.

„W 2014 roku Kaczyński całował nas po dłoniach”

Rodzice wraz z niepełnosprawnymi dorosłymi dziećmi – w sumie 18 osób – do Sejmu weszli na zaproszenie posłanki Joanny Scheuring-Wielgus (Nowoczesna). Zapowiadają, że nie ustaną w strajku okupacyjnym dopóki ktoś z polityków decyzyjnych nie przyjdzie z nimi porozmawiać.

Iwona: „Pierwsze obietnice od PiS usłyszeliśmy jeszcze w 2014 roku. Prezes Jarosław Kaczyński wychodził całować nas po dłoniach. Obiecywał pomoc. W protestach wspierała nas obecna minister rodziny Elżbieta Rafalska. Stała z nami ramię w ramię. A dziś? Dziś jesteśmy sami. Na co dzień, na protestach i tu w Sejmie”.

Podkreśla z mocą: „Warto powiedzieć, że dziś jesteśmy tu głosem naszych dzieci. To osoby niewidome, upośledzone, poruszające się na wózkach inwalidzkich. Same nie wyjdą na ulice protestować. Póki co nikt do nas nie przyszedł, ale czekamy cierpliwie na osoby decyzyjne – prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, premiera Mateusza Morawieckiego, minister Elżbietę Rafalską i oczywiście prezydenta, który tak aktywnie wspierał nas w kampanii wyborczej”.

Lista postulatów

Rodzice Osób Niepełnosprawnych 18 kwietnia 2018 roku wystosowali też list do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego (pełna treść poniżej). W nim domagają się natychmiastowej realizacji dwóch priorytetowych postulatów:

  • wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18 lat w kwocie 500 zł miesięcznie, bez kryterium dochodowego;
  • zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wraz ze stopniowym podwyższaniem tej kwoty do równowartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną.

18 kwietnia o godzinie 18.00 Warszawski Strajk Kobiet organizuje pod Sejmem wsparcie dla strajku okupacyjnego.

Poparcie dla protestu rodziców i opiekunów dorosłych niepełnosprawnych wyrazili też Obywatele RP.

Oto ich oświadczenie:

„Rodzice dorosłych osób niepełnosprawnych zostali zmuszeni do wznowienia swojego protestu z 2014. Politycy PiS, którzy robili sobie wtedy zdjęcia z protestującymi, od dwóch i pół roku nic nie zrobił, aby poprawić sytuacją dorosłych niepełnosprawnych i ich opiekunów. PiS potrafi wypłacać sobie kilkudziesięciotysięczne premie, ale nie jest w stanie opiekunom osób niepełnosprawnych podnieść o kilkaset złotych głodowych świadczeń.

Ostrzegamy Marszałka Kuchcińskiego, że wszelkie próby formułowania wobec protestujących zarzutów karnych, jak miało miejsce w ostatnich miesiącach, spotkają się z naszą zdecydowaną reakcją. Ostrzegamy Ministra Brudzińskiego – z taką samą reakcją spotkają się próby usunięcia ich z budynku Sejmu. W przypadku jakichkolwiek represji zapewnimy protestującym pomoc prawną”.


Dziennikarz, aktywista, filozof bez dyplomu. Redaktor "Codziennika Feministycznego". Wcześniej członek zarządu Fundacji "Trans-fuzja". W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym