Zandberg oskarża: bezrobotni bez zasiłków. Prawda czy ideologia?
Adrian Zandberg twierdzi, że mniej niż 20 proc. bezrobotnych ma prawo do zasiłku. Czy naprawdę jest tak źle? Jeśli spojrzeć na dane z ostatnich 10 lat, to jest gorzej
Dzisiaj poniżej 20 proc. bezrobotnych ma prawo do zasiłku. Stworzyliśmy system, w którym znaczna część ludzi, którzy tracą pracę po prostu nie ma prawa do wsparcia.
W ostatnich 10 latach tylko w czterech kwartałach 2009 roku (GUS podaje takie dane kwartalnie) odsetek bezrobotnych z zasiłkiem wynosił 20 proc. lub więcej.
Dlaczego tak się dzieje? W Polsce mamy restrykcyjne przepisy. Aby otrzymać zasiłek dla bezrobotnych, trzeba spełnić łącznie kilka warunków:
- w ostatnich 18 miesiącach być zatrudnionym przez co najmniej 365 dni;
- uzyskiwać wynagrodzenie w wysokości co najmniej minimalnej krajowej;
- opłacać składki na Fundusz Pracy – odpadają osoby pracujące na umowę o dzieło.
Ponadto części bezrobotnych po prostu skończył się okres pobierania zasiłku. Maksymalnie można go dostawać przez 12 miesięcy. Jednocześnie średni czas poszukiwania pracy wynosi według GUS właśnie tyle – mniej więcej rok.

Komentarze