Zarobki premierów na tle obywateli. Szydło druga po Orbanie
Nowa ustawa PiS zwiększyłaby zarobki premier Beaty Szydło do 24,1 tys. miesięcznie. W porównaniu do innych szefów rządów to wciąż przeciętne wynagrodzenie. Co innego, gdy porównać je z zarobkami współobywateli/lek - wtedy Szydło awansuje na sam europejski szczyt. "Premia premiera" (nowy wskaźnik "Oka") będzie w Polsce ogromna
OKO.press proponuje, by porównując zarobki szefów rządów, zastosować nowy wskaźnik: „premię premiera”, czyli stosunek zarobków premiera do średniej pensji w kraju. To zupełnie zmienia ranking.
Ale zacznijmy od uporządkowania informacji.
Nowa ustawa PiS ma podwyższyć zarobki czołowych urzędników w Polsce m.in. posłów, ministrów i ich zastępców, prezydenta oraz premier. Beata Szydło miała dotychczas 16,7 tys. zł miesięcznie. Jej pensja wzrośnie do 24,1 tys.
W mediach pojawiło się wiele porównań z szefami innych rządów. Podają one wyrywkowe dane, z których ma wynikać, że polska premier jest raczej pod kreską europejskich szefów rządów, a po podwyżce wyląduje w okolicach średniej.
Sprawdzamy.
Na 21 sprawdzonych przez nas państw UE Beata Szydło jest obecnie na 15. miejscu. Po podwyżce awansuje na 12. To jednak niewiele mówi.
Wartość pensji w dolarach – po oficjalnym kursie, bez uwzględnienia siły nabywczej waluty – nie pozwala opisać zarobków szefa rządu na tle jego kraju i ocenić, jak te zarobki są oceniane przez społeczeństwo
Dlatego OKO.press stworzyło prosty wskaźnik, by to pokazać. „Premia premiera” wyraża stosunek zarobków szefów rządu do średniej pensji w kraju.
Ranking „premii premiera” wygląda zupełnie inaczej:
- Viktor Orbán (Węgry): 6,4-krotność średniej krajowej
- Beata Szydło (po podwyżce): 6,0
- Angela Merkel (Niemcy): 6,0
- Enda Kenny (Irlandia): 5,7
- Charles Michel (Belgia): 5,5
- François Hollande (Francja): 5,0
- António Costa (Portugalia): 4,9
- David Cameron/Theresa May (Wielka Brytania): 4,9
- Stefan Löfven (Szwecja): 4,8
- Plemen Oresharski (Bułgaria): 4,3
- Beata Szydło (obecnie): 4,1
- Alexander Stubb (Finlandia): 4,0
- Robert Fico (Słowacja): 3,7
- Lars Løkke Rasmussen (Dania): 3,5
- Mark Rutte (Holandia): 3,5
- Matteo Renzi (Włochy): 3,5
- Joseph Muscat (Malta): 3,4
- Zoran Milanović (Chorwacja): 3,3
- Mariano Rajoy Brey (Hiszpania): 2,9
- Traian Basescu (Rumunia): 2,4
- Demetris Christofias (Cypr): 2
- Borut Pahor (Słowenia): 1,7
Jak widać, po podwyżce sytuacja Beaty Szydło raptownie się zmienia. Stosunek jej pensji do średniej krajowej zwiększy się z 4,1 do 6,0.
Sytuuje to polską premier już na drugim miejscu w Europie, ex aequo z Angelą Merkel i zaraz za Viktorem Orbanem. „Premia premiera” byłaby w Polsce rekordowo wysoka.
Czy tak będzie? Nie wiadomo. Po opublikowaniu projektu ustawy przez klub PiS kierownictwo partii zamierza podobno ograniczyć podwyżki. Może zauważyli to samo, co „Oko”?

Komentarze