Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zapłacił 6,2 tys. zł za laudację na cześć szefa rady nadzorczej, prof. Niżnikowskiego. Pochwalny artykuł ukazał się w "Przeglądzie Hodowlanym", wydawanym przez organizację, której szefuje... prof. Niżnikowski. Według NIK, opłacenie artykułu było niezgodne z prawem i niegospodarne

„Pan Profesor łączy w sobie najlepsze cechy i przymioty naukowca, obywatela, społecznika i patrioty. Takie chwalebne postawy prezentowali wcześniej liczni naukowcy w okresie II Rzeczypospolitej, którzy pracę badawczą prowadzili równolegle z działaniami propaństwowymi, najpierw na rzecz zdobycia, a potem utrzymania i rozwijania niepodległego bytu Ojczyzny” – czytamy w laudacji na cześć prof. Romana Niżnikowskiego, którą opublikowano w magazynie „Przegląd Hodowlany”.

Wedle tekstu laudacji, ten niezwykły charakter ukształtowały życiowe losy prof. Niżnikowskiego, związane „nierozerwalnie z najważniejszymi datami i wydarzeniami w historii Polski”.

  • „przyszedł na świat w Warszawie w 1953 roku – zaledwie kilka miesięcy po śmierci Józefa Stalina, w kulminacyjnej fazie komunistycznego, stalinowskiego totalitaryzmu”,
  • „stopień doktora nauk rolniczych uzyskał w wyjątkowo trudnym roku 1981 – naznaczonym rozszerzającym się w całym kraju wolnościowym zrywem »Solidarności«”,
  • a na stanowisko profesora zwyczajnego „został mianowany w roku 2001, kiedy na polskiej scenie politycznej pojawiły się dwie nowe partie – PiS i PO, co w dalszej perspektywie miało fundamentalne znaczenie dla życia publicznego w kraju”.

Jak wynika z laudacji, wszystko to oraz liczne pełnione przez prof. Niżnikowskiego stanowiska sprawiają, że trudno byłoby wskazać lepszego od niego kandydata do tytułu „Osobowość Roku Świata Nauki 2018”.

  • KONIECZNIE, przeczytaj całą laudację na cześć prof. Niżnikowskiego

    Trudno wyobrazić sobie większy honor dla polskiego naukowca niż otrzymanie prestiżowego tytułu „Osobowość Roku Świata Nauki 2018” – w wyjątkowym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

    I trudno zarazem byłoby wskazać do tej zaszczytnej godności innego człowieka nauki niż prof. dr hab. Roman Niżnikowski, który jest wybitnym badaczem w dziedzinie nauk rolniczych, doskonałym specjalistą z zakresu zootechniki, wytrawnym znawcą zagadnień związanych z hodowlą zwierząt, ale zarazem osobą wyróżniającą się na polu działań państwowych, wspólnotowych, społecznych, ekologicznych.

    Innymi słowy, Pan Profesor łączy w sobie najlepsze cechy i przymioty naukowca, obywatela, społecznika i patrioty. Takie chwalebne postawy prezentowali wcześniej liczni naukowcy w okresie II Rzeczypospolitej,

    którzy pracę badawczą prowadzili równolegle z działaniami propaństwowymi, najpierw na rzecz zdobycia, a potem utrzymania i rozwijania niepodległego bytu Ojczyzny.

    Można śmiało powiedzieć, że przyznanie Profesorowi Romanowi Niżnikowskiemu tytułu „Osobowość Roku Świata Nauki 2018”, co nastąpiło pod koniec czerwca 2018 roku w Warszawie podczas Sympozjum Naukowego „ProEnergo”, to jubileuszowe nawiązanie do etosu ludzi nauki II Rzeczypospolitej.

    I to także – w tym szczególnym roku stulecia Niepodległej – wskazanie, że działalność naukowa, badawcza, dydaktyczna wyraża się najpełniej, gdy jest zarazem służbą na rzecz narodu i państwa. Bo bez nauki, bez tej intelektualnej podpory i edukacyjnego drogowskazu ani naród, ani państwo w pełni istnieć i rozwijać się nie mogą.

    Organizatorzy V Sympozjum Naukowego „ProEnergo”, czyli Wydział Elektryczny Politechniki Częstochowskiej i Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy, tegoroczną debatę specjalistów przeprowadzili pod hasłem „Możliwości i Horyzonty Ekoinnowacyjności”.

    To niezwykle znamienne w kontekście uhonorowania Profesora Romana Niżnikowskiego, bo właśnie tymi słowami można by najkrócej scharakteryzować jego pracę naukową i służbę społeczną.

    Szerokie możliwości i horyzonty, przy jednoczesnym skupieniu się na innowacyjności i nowoczesnej ekologii, to „znak firmowy” i wizytówka Pana Profesora.

    Do tego trzeba dopisać jeszcze jedną, niezwykle ważną charakterystykę: postawę społecznikowską, zaangażowanie w polskie sprawy i patriotyzm, także w wymiarze zawodowym, naukowym.

    Życiowe losy Romana Niżnikowskiego splecione są nierozerwalnie z najważniejszymi datami i wydarzeniami w historii Polski.

    Jest w tym swoista symbolika, którą tym łatwiej odczytać w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, kiedy ze szczególną uwagą wspominamy trudne, burzliwe dzieje Polski i Polaków. Droga osobista i zawodowa laureata wyróżnionego tytułem „Osobowość Roku Świata Nauki 2018” to zarazem istotna część drogi do polskiej niepodległości.

    Roman Niżnikowski przyszedł na świat w Warszawie w 1953 roku – zaledwie kilka miesięcy po śmierci Józefa Stalina, w kulminacyjnej fazie komunistycznego, stalinowskiego totalitaryzmu.

    Naukę w szkole średniej rozpoczął w roku 1968 – w dusznej atmosferze Marca’68, kryzysu politycznego PRL zapoczątkowanego wolnościowymi demonstracjami studenckimi, które zostały brutalnie rozbite przez oddziały Milicji Obywatelskiej i tzw. aktywu robotniczego.

    Studia na Wydziale Zootechnicznym SGGW w Warszawie ukończył i pierwszą pracę na macierzystej uczelni rozpoczął w 1977 roku – po politycznym kryzysie nazywanym Czerwcem’76, podczas którego komunistyczna władza na falę strajków i protestów robotniczych, po drakońskich podwyżkach cen, odpowiedziała brutalnymi represjami.

    Stopień doktora nauk rolniczych uzyskał w wyjątkowo trudnym roku 1981 – naznaczonym rozszerzającym się w całym kraju wolnościowym zrywem „Solidarności”,

    ale jednocześnie dramatem i opresją stanu wojennego, który miał zdławić demokratyczne i niepodległościowe dążenia Polaków.

    Habilitacja przypadła z kolei na 1989 rok – czas Okrągłego Stołu i częściowo wolnych wyborów, które zapoczątkowały proces odchodzenia od komunizmu. Pewnej symboliki historycznej można doszukać się także w latach dalszych awansów naukowych. Tytuł profesora uzyskał w roku 1996, kiedy w kraju powołano Komitet Integracji Europejskiej, a Polska została członkiem OECD – Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, skupiającej 35 wysoko rozwiniętych i demokratycznych państw.

    Natomiast na stanowisko profesora zwyczajnego Pan Roman Niżnikowski został mianowany w roku 2001, kiedy na polskiej scenie politycznej pojawiły się dwie nowe partie – PiS i PO, co w dalszej perspektywie miało fundamentalne znaczenie dla życia publicznego w kraju.

    Nie może zatem dziwić fakt, że w obliczu takiego splotu okoliczności historycznych prof. dr hab. Roman Niżnikowski jest dzisiaj naukowcem i obywatelem szczególnie wyczulonym na kwestie wolności, prawdy, pluralizmu, obiektywizmu, rzetelności, uczciwości, demokracji, poszanowania historii, tradycji i tożsamości narodowej.

    Wartości te definiują go jako człowieka i Polaka, ale są także wyznacznikiem jego drogi naukowej, badawczej, dydaktycznej, a także społecznej, państwowej.

    Ten rodzaj wrażliwości zaprowadził Pana Profesora do ze wszech miar zasłużonych zaszczytów i godności, takich jak funkcja Przewodniczącego Rady Nadzorczej Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. A to tylko jedna z jego istotnych aktywności – trzeba by bowiem przynajmniej kilku takich wystąpień, by w encyklopedycznym zaledwie skrócie wymienić całą listę zasług, stanowisk, funkcji i sukcesów Pana Profesora, zwłaszcza na polu nauki.

    Dość przypomnieć, że był prodziekanem Wydziału Zootechnicznego SGGW (1996-1999) i kierownikiem Katedry Szczegółowej Hodowli Zwierząt (2013-2016), a od 1993 roku pełni funkcję kierownika Zakładu Hodowli Owiec i Kóz na Wydziale Nauk o Zwierzętach SGGW.

    Od 2003 roku jest też członkiem, a obecnie przewodniczącym Komitetu Nauk Zootechnicznych i Akwakultury PAN. Pełni lub pełnił liczne, kluczowe funkcje w Polskim Towarzystwie Zootechnicznym, a od 2013 roku jest jego Prezesem.

    Warto również nadmienić, że od 2009 do 2017 roku był Przewodniczącym Funduszu Promocji Mięsa Owczego przy Agencji Rynku Rolnego. Jego wiedzę i kompetencje doceniają także ośrodki naukowe i organizacje międzynarodowe – tym bardziej, że zna języki obce (niemiecki, angielski, rosyjski). Od 1998 roku jest członkiem Międzynarodowego Komitetu Naukowego ds. Użytkowania Mlecznego Małych Przeżuwaczy ICAR. W latach 2001-2007 pełnił funkcję wiceprezydenta Komisji Hodowli Owiec i Kóz Europejskiej Federacji Zootechnicznej (EAAP), od 2007 do 2011 roku wchodził w skład Council EAAP.

    W latach 1998 i 2015, odpowiednio jako sekretarz i przewodniczący komitetu organizacyjnego, w ramach działalności PTZ był współorganizatorem zjazdów EAAP w Polsce, w których łącznie uczestniczyło ponad 2000 naukowców z całego świata. Brał także czynny udział, wygłaszając referaty, w dziesiątkach krajowych i międzynarodowych konferencji naukowych. Kierował również pięcioma tematami badawczymi we współpracy z instytucjami naukowymi w Austrii, Niemczech, na Białorusi i Węgrzech.

    Przy tak dużej aktywności w sferze zarządzania krajowymi instytucjami publicznymi, placówkami nauki i organizacjami międzynarodowymi oraz wystąpień naukowych, podziw budzi dorobek naukowy i dydaktyczny prof. dr. hab. Romana Niżnikowskiego. Jest bowiem autorem i współautorem 565 publikacji, w tym 272 monografii i rozpraw, 111 doniesień i komunikatów naukowych, 146 artykułów przeglądowych i popularnonaukowych, 23 książek. Był także promotorem 12 zakończonych przewodów doktorskich i 90 magisterskich.

    I może ten ostatni wątek powinien posłużyć za puentę. Otóż jeśli badacz o tak dużym dorobku naukowo-dydaktycznym oraz tak licznych zasługach, osiągnięciach i zaszczytach aktywnie kształtuje kariery i postawy młodego pokolenia naukowców w dziedzinie zootechniki, możemy być spokojni o rozwój tej gałęzi nauki w Polsce.

    To niezwykle ważne w dzisiejszych czasach, gdy wiedza, innowacje, kompetencje, umiejętności są podstawą rozwoju i dobrobytu.

Niech żyje pan przewodniczący!

Pochwalny artykuł powstał właśnie przy okazji przyznania Niżnikowskiemu tytułu „Osobowość Roku Świata Nauki 2018” na sympozjum naukowym „ProEnergo”. Imprezę objęły patronatem Ministerstwo Środowiska oraz podlegający mu Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli, do którego dotarło OKO.press, 6,2 tys. złotych za artykuł-laudację zapłacił zarząd NFOŚiGW. NIK ocenił, że było to działanie niegospodarne i niezgodne z przepisami prawa.

Dlaczego? W 2015 roku ówczesny minister środowiska Jan Szyszko powołał prof. Romana Niżnikowskiego na przewodniczącego rady nadzorczej Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Naukowiec pełni tę funkcję do dziś.

Zgodnie z art. 400h ust. 1 pkt 6 ustawy Prawo ochrony środowiska do zadań rady nadzorczej NFOŚiGW należy „kontrola działalności zarządu Narodowego Funduszu i zarządów wojewódzkich funduszy”. W tym przypadku

zarząd (za pieniądze NFOŚ, którymi dysponuje) opłacił publikację laudacji na cześć przewodniczącego rady nadzorczej, która ma ten zarząd kontrolować.

Oprócz tego, że złamano przepisy, pieniądze na artykuł zostały – zdaniem NIK – wydane niegospodarnie, ponieważ publikacja „nie wiąże się z realizacją zadań NFOŚiGW”.

Co ciekawe, dwumiesięcznik „Przegląd Hodowlany”, który zamieścił laudację i otrzymał z tego tytułu 6,2 tys. zł wydawany jest przez Polskie Towarzystwo Zootechniczne. Jego prezesem od 2014 roku jest… Roman Niżnikowski.

Fragment laudacji autorstwa rzecznika prasowego NFOŚiGW, fot. ph.ptz.icm.edu.pl

Rzecznik: Sukces przewodniczącego naszym sukcesem

Rzecznik prasowy NFOŚiGW Sławomir Kmiecik przekonuje nas, że publikacja artykułu była „ważnym elementem promocji” funduszu.

„Jest bowiem sprawą zupełnie oczywistą, że wszelkie nagrody, honory i wyróżnienia, które uzyskuje Przewodniczący Rady Nadzorczej NFOŚiGW, jednocześnie budują prestiż i dobry wizerunek samej instytucji” – mówi rzecznik.

Jego zdaniem publikacja – wbrew temu, co twierdzi NIK – nie łamie prawa, bo jej sfinansowanie przez Fundusz „nie ma i nie miało wpływu na czynności kontrolne w stosunku do Zarządu NFOŚiGW”.

Tłumaczenie jest jednak absurdalne, bo

  • po pierwsze, zdaniem NIK, złamaniem prawa była już sama publikacja artykułu za pieniądze NFOŚiGW,
  • a po wtóre – rzecznik nie może wiedzieć, czy rzeczywiście laudacja nie miała wpływu na zaangażowanie prof. Niżnikowskiego w kontrolę działań zarządu.

„Jestem predestynowany”

Jak się okazuje, autorem laudacji – w kwiecistym peerelowskim stylu – jest właśnie rzecznik funduszu Sławomir Kmiecik.

Zapytaliśmy go, dlaczego to on przygotowywał pochwalny artykuł na cześć prof. Niżnikowskiego. Wyjaśnił, że należy to do jego obowiązków jako rzecznika, a jednocześnie dyrektora departamentu promocji i komunikacji społecznej.

Zaznaczył, że z zawodu jest „dyplomowanym dziennikarzem, z wieloletnim doświadczeniem pracy w mediach, autorem wielu artykułów prasowych i książek”

i „te kompetencje szczególnie predestynowały go do przygotowania wspomnianej publikacji”.

Rzeczywiście, rzecznik ma na koncie kilka tytułów. Jest m.in. autorem serii książek:

  • „Przemysł pogardy: Niszczenie wizerunku prezydenta Lecha Kaczyńskiego w latach 2005-2010 oraz po jego śmierci”,
  • „Przemysł pogardy 2: Mowa nienawiści wobec Lecha i Jarosława Kaczyńskich przed i po 10 kwietnia 2010 r.”
  • i „Cel: Andrzej Duda. Przemysł pogardy kontra prezydent zmian”.

Absolwent Studiów Wschodnich na Uniwersytecie Warszawskim. Wcześniej pisał m.in. dla „Gazety Wyborczej” i „Newsweeka”. W 2018 r. nominowany do nagrody Grand Press w kategorii „News” za cykl tekstów o Funduszu Sprawiedliwości.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym

Wiesz więcej? Skontaktuj się z zespołem śledczym OKO.press i przekaż nam swoje informacje [email protected]