Prawa autorskie: Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plAdam Stepien / Agenc...
23 grudnia 2021

Zielone światło od KE na zerowy VAT na żywność. Ale wpływ na inflację będzie znikomy

KE zgodziła się, by Polska obniżyła VAT na żywność. "Obniżka VAT jest zadziwiającym sposobem walki z inflacją i złym narzędziem, jeśli pomóc chcemy przede wszystkim gospodarstwom o najniższych dochodach" - komentuje dr hab. Michał Myck. Precyzyjnie tłumaczy dlaczego

Będzie zerowy VAT na żywność – jest nieformalna zgoda na takie rozwiązanie od Brukseli. Przypomnijmy: według obecnych przepisów unijnych takie rozwiązanie jest niemożliwe, gdyż jest sprzeczne z obecnie obowiązującą dyrektywą VAT.

Zdecydowana większość produktów żywnościowych jest obłożona pięcioprocentową stawką podatku VAT.

„Tu chodzi o zdrowy rozsądek. KE nie jest bezduszną administracją. Jeżeli reguły zmienią się za kilka miesięcy i Polska będzie wówczas w zgodzie z tymi regułami, to KE nie będzie wszczynać wobec Polski procedury o naruszenie prawa” – mówi cytowany przez RMF anonimowy urzędnik z Brukseli.

Prace trwają

Przypomnijmy, że unijni ministrowie finansów zgodzili się na początku grudnia na ewentualne czasowe obniżenie VAT na żywność do zera w pracach nad nową dyrektywą.

„To wynik długich negocjacji i dowód na to, że dla chcącego wszystko jest możliwe, że dla Europy można zrobić wiele. Państwa członkowskie będą miały większą elastyczność i ich krajowe systemy VAT będą lepiej odzwierciedlać krajowe decyzje polityczne zgodnie ze wspólnymi europejskimi priorytetami takimi jak transformacja ekologiczna i cyfrowa oraz oczywiście ochrona zdrowia publicznego” – mówił wtedy unijny komisarz do spraw gospodarki Paolo Gentiloni.

Ale zmiany w unijnym prawie trwają i na wejście w życie nowej dyrektywy poczekamy jeszcze kilka miesięcy. Tymczasem ceny żywności rosną coraz szybciej, obniżenie stawki może pozwolić na przyhamowanie tych zmian.

Żywność o 6,4 proc. droższa

Żywność w Polsce drożeje wolniej niż ogólny wskaźnik inflacji, ale niestety wzrost jej cen wciąż przyspiesza. W listopadzie było (razem z napojami bezalkoholowymi) średnio droższa o 6,4 proc. niż w listopadzie 2020. Zaledwie miesiąc wcześniej inflacja dla żywności wynosiła 5 proc. Dla porównania dodajmy, że rok temu (w listopadzie 2020) było to zaledwie 2 proc. (przy 3 proc. ogólnej inflacji).

Spójrzmy na kilka przykładów wzrostów cen konkretnych produktów:

  • Mąka 8,7 proc.;
  • Pieczywo 12,4 proc.;
  • Drób 23,7 proc.;
  • Jaja 10,5 proc.;
  • Tłuszcze roślinne 21,7 proc.
  • Cukier 19,4 proc.

Budzi to niepokój konsumentów, szczególnie uboższych. To oni wydają względnie większą część swoich dochodów na żywność.

Dziennikarka RMF dowiedziała się, że w obecnej sytuacji Komisja Europejska nie będzie zgłaszać zastrzeżeń, jeżeli niższa stawka zostanie wprowadzona wcześniej.

„Stawka »zero« mogłaby obowiązywać nie wcześniej niż od 1 lutego, a to z tego powodu, że trzeba kasy fiskalne przerejestrować” – mówił 22 grudnia w Programie Pierwszym Polskiego Radia minister finansów Tadeusz Kościński.

Biorąc pod uwagę, że z pewnością rządowi będzie na tym zależeć, możemy bezpiecznie założyć, że zerowy VAT na żywność wejdzie w życie już w lutym.

"Wątpliwe posunięcie"

„Z punktu widzenia polityki antyinflacyjnej obniżka VAT jest posunięciem wątpliwym” – komentuje dr hab. Michał Myck, dyrektor Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA.

Czy taka obniżka spowoduje zauważalny spadek cen?

„To zależy między innymi od stopnia konkurencyjności w poszczególnych segmentach rynku – tam, gdzie sklepy konkurują poziomem cen, niższy VAT może faktycznie przynajmniej chwilowo oznaczać niższe ceny produktów.

Jednak jeśli tak się stanie, pojawi się pytanie, co zrobią konsumenci z pieniędzmi, które w ten sposób zaoszczędzą – czy kupią więcej jedzenia, czy kupią coś innego, czy może zaoszczędzą. Jeśli wydadzą – a jest to bardzo prawdopodobne w warunkach inflacyjnych – to będzie to znów impuls to wyższych cen”.

Czasowa obniżka - odłożona podwyżka

Dr hab. Michał Myck podaje przykład czasowej obniżki VAT w Wielkiej Brytanii w 2009 roku. „Początkowo znacząco przełożyła się na niższe ceny, ale po kilku miesiącach ten efekt znacząco osłabł w reakcji na wyższy popyt. Generalnie jednak brytyjska obniżka – ogłoszona od razu jako tymczasowa, by popyt pobudzić po kryzysie – przełożyła się na popytowy impuls, co chyba nie jest obecnie celem rządu, jeśli polityka ta ma współgrać z polityką monetarną NBP w ramach ograniczania inflacji”.

Przykładów można szukać znacznie bliżej. W związku z kryzysem Niemcy tymczasowo obniżyli VAT w drugiej połowie 2020 roku. Według autorów „Obserwatora Finansowego” powrót do pierwotnych stawek w Niemczech podwyższa inflację w całej strefie euro aż o 0,5 punktu procentowego.

Pojawia się też inny problem: obniżka najprawdopodobniej — tak jak w Niemczech — będzie tymczasowa. Nie wiemy jeszcze, na jaki okres zostanie ustalona. Jeśli będzie to np. pół roku, to powrót do pierwotnej wyższej stawki nastąpi w warunkach wciąż wysokiej inflacji.

Dr hab. Michał Myck: „Może dojść do takiej sytuacji na przykład, że sprzedawcy nie obniżą cen w reakcji na niższy VAT, ale w reakcji na ponowne wprowadzenie stawki 5 proc. ceny podniosą”.

Analitycy mBanku piszą z kolei: „W konfrontacji z rozgrzaną gospodarką nie zdziwilibyśmy się nadmiernie, gdyby po przywróceniu »normalnej stawki« VAT ceny byłyby nawet wyższe niż bez jej obniżenia. To podbije inflację w 2023 roku. Oczywiście obniżenie stawek VAT może trwać w nieskończoność. Wtedy kończymy z dużym efektem dochodowym (fiskalnym) i efektem cenowym, który trwa równo rok (później rozpływa się w bazie statystycznej). To też raczej podbije inflację w 2023 roku”.

Nie wiemy jeszcze, jak długo będzie obowiązywać obniżona stawka, nie możemy więc dokładnie oszacować jej kosztów dla budżetu państwa. Z pewnością będą to jednak miliardy złotych.

Dla uboższych?

Wspominaliśmy o tym, że to najubożsi wydają na żywność relatywnie najwięcej. Rządzący z pewnością będą przekonywać, że w ten sposób ulżą najbiedniejszym. Ekonomia często ma jednak do siebie to, że nie lubi prostych odpowiedzi.

Dr hab. Michał Myck: „Załóżmy, że przeciętnie ceny spadną o 60 proc. wysokości VAT. Ceny żywności wówczas spadłyby o około 3 proc. Jednak na żywność wydajemy tylko część naszych dochodów, więc te 3 proc. odnosić się będzie jedynie do części wydatków. Nie zmieni to zatem znacząco sytuacji gospodarstw domowych.

I jeszcze należy pamiętać, że choć proporcjonalnie do dochodu gospodarstwa biedniejsze wydają więcej na żywność, to w bezwzględnych wartościach na niższych cenach żywności najbardziej skorzystają ci, co na żywność wydają ogólnie wyższe kwoty – czyli gospodarstwa zamożniejsze.

Obniżka VAT jest zatem po pierwsze zadziwiającym sposobem walki z inflacją, a po drugie złym narzędziem, jeśli w trudnych czasach pomóc chcemy przede wszystkim gospodarstwom o najniższych dochodach. VAT jest bardzo nieefektywnym narzędziem redystrybucyjnym”.

O skutecznych sposobach wsparcia uboższych gospodarstw pisaliśmy w OKO.press:

Udostępnij:

Jakub Szymczak

Dziennikarz OKO.press. Autor książki "Ja łebków nie dawałem. Procesy przed Żydowskim Sądem Społecznym" (Czarne, 2022). W OKO.press pisze o gospodarce i polityce społecznej.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne