W marcu 2017 roku sąd uznał, że drukarz, który nie chciał wykonać zamówienia dla fundacji LGBT Business Forum, jest winny i kierowała nim niechęć do osób LGBT. Minister sprawiedliwości po raz kolejny włączył się w sprawę drukarza i zapowiedział kasację wyroku: "Dziś każdy ma wybór, może iść do konkurencji"

„Już zdecydowałem, będzie kasacja. Nie chodzi tu o żadne uprzedzenia wobec tych czy innych środowisk, tylko o zasady. Dziś każdy ma wybór, zwłaszcza w przypadku tak rozpowszechnionych usług, jak drukarskie. Jeśli spotka się z odmową zlecenia, może iść do konkurencji”, powiedział PAP minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Ziobro pierwszy raz zapowiedział kasację jeszcze w czerwcu 2017 roku Mówił wtedy: „Uważam ten wyrok za naruszający konstytucyjną zasadę wolności sumienia. Nie może być tak, że zmusza się ludzi do wykonywania czynności, które są w sposób jaskrawy sprzeczne z ich wewnętrznymi przekonaniami. (…) Chodzi mi o to, żeby środowiska homoseksualne nie wymuszały pod pretekstem homofobii angażowania się w ich ideologiczne pomysły przez ludzi, którzy się z nimi stanowczo nie zgadzają”.

Paweł Knut, prawnik Kampanii Przeciwko Homofobii, mówi OKO.press:
„Warto pamiętać, że zasada równego traktowania również jest jedną z podstawowych zasad demokratycznego państwa prawnego, o którą warto dbać, bowiem przyczynia się do pokojowego współistnienia różnych grup społecznych. Jest ona nie mniej ważna niż zasady, do których prawdopodobnie odwołał się w swojej wypowiedzi Pan Minister, a więc wolności sumienia czy wolności działalności gospodarczej. W tzw. „sprawie drukarza” zasady te pozostawały ze sobą w kolizji. Sądy słusznie uznały jednak, że pierwszeństwo należy w tym przypadku przyznać zasadzie równego traktowania. Odmienne rozstrzygnięcie stanowiłoby bowiem wyraz przyzwolenia na dyskryminację osób LGBT w dostępie do dóbr i usług. Warto pamiętać o mniejszych miastach, w których niekiedy jeden usługodawca posiada w zasadzie monopol na świadczenie danego typu usług. Wówczas możliwość «udania się do konkurencji» może mieć iluzoryczny charakter.

Sprawa ta ma charakter precedensowy. Po raz pierwszy sądy objęły bowiem osoby LGBT ochroną przed dyskryminacją w dostępie do dóbr i usług.

Znana jest mi jedna podobna sprawa dotycząca tej tematyki. W 2013 roku sąd nałożył grzywnę na właściciela sklepu obuwniczego w Tarnobrzegu, który odmówił obsłużenia klientki poruszającej się na wózku. Wspomniane postępowanie odbywało się bez udziału prokuratora. O ile mi wiadomo, nie było również szerzej komentowane w mediach przez instytucje publiczne”.

Drukarz homofob

W 2016 roku pracownik łódzkiej drukarni odmówił wykonania materiałów reklamowych dla Fundacji LGBT Business Forum. W odpowiedzi na zamówienie stwierdził, że „nie przyczynia się do promocji ruchów LGBT”.

Sprawa znalazła się w sądzie. Sąd Rejonowy dla Łodzi Widzewa uznał zachowanie pracownika drukarni za wykroczenie z art. 138 Kodeksu wykroczeń: „Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny”.

Po ogłoszeniu wyroku drukarz odwołał się, a oświadczenie wydał sam prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Stając po stronie homofobicznego drukarza, Ziobro mówił o konieczności ochrony interesu społecznego i wolności obywatelskich. Jednocześnie Prokuratura Okręgowa w Łodzi zastąpiła policję w roli oskarżyciela publicznego.

Było to zgodne z art. 18 ust. 1 Kodeksu Postępowania w Sprawach o Wykroczenia „w każdej sprawie o wykroczenie wniosek o ukaranie może wnieść prokurator stając się oskarżycielem publicznym”. Oskarżycielem – formalnie – drukarza.

W marcu sąd ponownie uznał, że drukarz jest winny. Sędzia Marek Pietruszka uznał, że kierowała nim niechęć do osób LGBT i w związku z tym był to przejaw dyskryminacji mniejszości seksualnych. Sędzia przywołał art. 138 Kodeksu Wykroczeń: „Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny”.

Sąd odstąpił jednak od wymierzenia kary, czyli w tym przypadku grzywny. W maju sąd II instancji utrzymał wyrok.

W tekście „Ważne i mniej ważne. Normy prawa według Zbigniewa Ziobry” przypomnieliśmy podobną sprawę ze Stanów Zjednoczonych:

W 2013 roku kwiaciarnia Alene’s Flowers odmówiła Robertowi Ingersollowi sprzedaży wiązanki kwiatów na jego ślub, który miał zawrzeć z mężczyzną. W pierwszej instancji orzeczono, że prawa klienta zostały złamane i miała miejsce dyskryminacja ze względu na orientację seksualną.

Po odwołaniu od wyroku sprawą zajmie się Sąd Najwyższy.


Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.

Anton Ambroziak
Anton Ambroziak

Dziennikarz, aktywista, filozof bez dyplomu. Publikował m.in. w "Gazecie Wyborczej" i "Codzienniku Feministycznym". Laureat nagrody "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane. Nominowany do nagrody "Zielony Prus" Stowarzyszenia Dziennikarzy RP za wyróżniający start w zawodzie. W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym