Znamy już trzy spotkania Mariusza Kamińskiego z sędziami Trybunału: dwa "kurtuazyjne", jedno "tylko w pamięci" uczestników
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik
PIOTR GAMDZYK/REPORTER

Znamy już trzy spotkania Mariusza Kamińskiego z sędziami Trybunału: dwa „kurtuazyjne”, jedno „tylko w pamięci” uczestników