"Twierdzenie, że UE nienawidzi polskiej wolności wyznania i stara się ją zniszczyć jest absurdalne. Znaczna część polskiego świata akademickiego odrzuca oskarżenia i insynuacje zawarte w liście, jak również jego wrogi ton. Stawianie nieuzasadnionych oskarżeń jest szkodliwe dla środowiska akademickiego, dla Polski i dla Europy" - piszą autorzy listu

Listę sygnatariuszy można przeczytać tutaj. „W obliczy międzynarodowej sytuacji politycznej i polskiego położenia geograficznego pozostanie jednym z kluczowych państw UE jest dla Polski sprawą najwyższej wagi. Z tego powodu stanowisko władz UE musi być traktowane poważnie.

Z żalem stwierdzamy, że nasi szanowni koledzy zdecydowali złożyć podpisy pod listem wątpliwej jakości, zawierającym standardowe propagandowe slogany zamiast argumentów, napisanym tendencyjnie i agresywnie” –

czytamy w oświadczeniu podpisanym już przez 1500 osób, głównie naukowców, ale także ludzi kultury i sztuki (stan na godzinę 7.30 w poniedziałek 1 stycznia 2018 – tekst jest aktualizowany).

Na początek się pochwalimy: OKO.press ma skromny wkład w powstanie kontrlistu do apelu propisowskiej piętnastki. W e-mailu rozesłanym przez inicjatorów do kolegów-naukowców, który rozszedł się szeroko w środowisku polskich naukowców w kraju i za granicą, znalazło się odniesienie do tekstu w naszym portalu. Omawialiśmy w nim list otwarty 15 naukowców  – głównie chemików – skierowany do urzędników Unii Europejskiej i wskazywaliśmy, że powtarza tylko główne tezy prorządowej propagandy, próbując bronić zmian w sądownictwie wprowadzanych przez rząd PiS.

Do podobnego wniosku doszło 42 polskich naukowców z ośrodków w kraju i zagranicą, którzy napisali oświadczenie – swoisty kontrlist. Inicjatorzy oświadczenia piszą w krótkim wstępie:

„Szanowni Państwo, Tuż przed świętami Bożego Narodzenia, TVP INFO opublikowało  „List 15 naukowców„, w którym nasi koledzy z akademii odnoszą się do procedury uruchomienia art 7. traktatu europejskiego wobec Polski.

List ten jest pełen oskarżeń i insynuacji pod adresem Komisji Europejskiej; postawiono tezę w nim m.in. tezę, że „prawdziwym powodem działania Komisji Europejskiej jest chęć obalenia demokratycznie wybranego rządu Prawa i Sprawiedliwości”. W odpowiedzi 42 naukowców z różnych ośrodków naukowych w kraju i poza granicami przygotowało oświadczenie, które zamieszczamy poniżej w języku polskim i angielskim.

Zwracamy się z apelem do członkiń i członków społeczności akademickiej, ludzi świata kultury i sztuki:

Jeśli Pani/Pan gotowa/y jest poprzeć tezy zawarte w załączonym oświadczeniu, prosimy pisać na adres [email protected],

podając w treści wiadomości stosowną afiliację zawodową (naukową lub inną). Lista sygnatariuszy będzie na bieżąco aktualizowana. Prosimy także o przekazywanie informacji o możliwości złożenia podpisu pod  oświadczeniem wszystkim potencjalnie zainteresowanym członkom środowiska akademickiego.
Z wyrazami szacunku,
Robert J. Budzyński, Grzegorz Łach, Katarzyna Grabowska, Marcin Napiórkowski, Paweł Urbański, Rafał R. Suszek, Szymon Charzyński, Jarosław Wiśniewski, Michał Dadlez”.

Jak powiedział OKO.press dr Rafał R. Suszek, fizyk matematyczny z Uniwersytetu Warszawskiego, inicjatorami i autorami listu są dwaj  wybitni polscy naukowcy pracujący zagranicą: fizyk Maciej Lewenstein z Barcelony oraz Jan Wehr z Uniwersytetu Stanu Arizona, Tuscon, USA.

Odrzucamy oskarżenia i insynuacje

„Celem obecnego oświadczenia jest pokazanie, że znaczna część polskiego świata akademickiego odrzuca oskarżenia i insynuacje zawarte w liście, jak również jego wrogi ton” — czytamy w liście (pełna treść poniżej). Jakie zarzuty wytaczają naukowcy wobec „listu chemików”?

  • Stawianie Unii Europejskiej zarzutów bez żadnego uzasadnienia, takich jak np. że chce rządzić Polakami za pomocą „totalitarnej inżynierii społecznej”, czy że „swoboda przekonań, istniejąca w Polsce, jest prawdopodobnie źródłem nienawiści ze strony urzędników UE”.
  • Arogancję i agresywny ton wobec urzędników Unii Europejskiej.
  • Całkowity brak argumentów przemawiających za wprowadzaniem zmian w sądownictwie przez PiS.

Listę sygnatariuszy można przeczytać tutaj. O  godz.  7.30 we wtorek 2 stycznia 2018 roku naliczyliśmy już 1500 podpisów.

Władze PiS dowiodły już wielokrotnie, że są niewrażliwe na głos tych, których pogardliwie nazywają „elitami”. Być może jednak politycy Unii Europejskiej zauważą, w jak przytłaczający sposób polskie środowisko naukowe opowiada się za demokratycznym, proeuropejskim kursem naszej polityki.

Poniżej pełny tekst oświadczenia.


Oświadczenie w sprawie listu piętnastu naukowców dotyczącego reformy sądownictwa w Polsce


„Piętnastu polskich uczonych opublikowało w ostatnich dniach list adresowany do Fransa Timmermansa, krytykując uruchomienie Artykułu 7 wobec polskiego rządu. Szanujemy prawo do wypowiadania opinii. Szanujemy również sygnatariuszy listu – wielu z nich to nasi koledzy i nauczyciele. Uważamy jednak, że główne tezy listu są nieuzasadnione, a użyty w nim język dzieli i nawet obraża.

Celem obecnego oświadczenia jest pokazanie, że znaczna część polskiego świata akademickiego odrzuca oskarżenia i insynuacje zawarte w liście, jak również jego wrogi ton.

Główną tezą listu jest, że Unia Europejska próbuje ‚obalić nasz demokratycznie wybrany rząd’, po to, żeby zniszczyć silną polską demokrację, po to, by móc rządzić Polakami i innymi europejskimi narodami za pomocą ‚totalitarnej inżynierii społecznej’ – politycznej poprawności, oraz po to, by nadal popierać armię ‚krajowych i międzynarodowych złodziei’.

Innym powodem ma być odmowa polskich władz przyjęcia uchodźców i, przede wszystkim, dowodzona przez dołączoną do listu kolędę, ‚swoboda przekonań, istniejąca w Polsce, co jest prawdopodobnie źródłem nienawiści ze strony urzędników UE’.

Te zarzuty zostały postawione bez żadnego uzasadnienia. Są poparte jedynie ogólnikami w rodzaju ‚nasz obecny system prawny reprezentuje sobą wyłącznie broniącą własnego istnienia postkomunistyczną organizację’. Równocześnie autorzy upraszają swoich ‚akademickich i nie akademickich przyjaciół’ (w liście adresowanym do wiceprzewodniczącego Timmermansa), żeby ‚zastanowili się, jakie są podstawy, by wierzyć w to, co słyszymy w mediach? Co jeśli kłamią?’.

W rzeczywistości nie istnieją żadne podstawy, żeby wierzyć w główne tezy listu.

  • Twierdzenie, że UE nienawidzi polskiej wolności wyznania i stara się ją zniszczyć jest absurdalne.
  • Otwierająca list krytyka ‚dziwne jest już samo to, że kierujący Unią politycy zostali mianowani, a nie wybrani, a wyrażają tyle miłości dla demokracji’ jest w zamierzeniu ironiczna, ale w rezultacie niezręczna i obraźliwa.
  • Autorzy nie przedstawiają żadnych prawnych argumentów ani analiz z wyjątkiem niejasnego sformułowania ‚proponowane zmiany w naszym systemie prawnym są takie same jak, lub bardzo podobne do tych, które istnieją w innych krajach Zachodu od dziesięcioleci’.
  • W obliczu międzynarodowej sytuacji politycznej i polskiego położenia geograficznego pozostanie jednym z kluczowych państw UE jest dla Polski sprawą najwyższej wagi. Z tego powodu stanowisko władz UE musi być traktowane poważnie.

Z żalem stwierdzamy, że nasi szanowni koledzy zdecydowali złożyć podpisy pod listem wątpliwej jakości, zawierającym standardowe propagandowe slogany zamiast argumentów, napisanym tendencyjnie i agresywnie.

Chcemy jasno powiedzieć, że nie popieramy treści listu, jego wrogiego tonu ani niezręcznego stylu.

Oświadczenia na ważne polityczne tematy powinny być poparte uważnie dobranymi argumentami, niezależnie od wyznawanych politycznych poglądów, stawianie nieuzasadnionych oskarżeń jest szkodliwe dla środowiska, dla Polski i dla Europy”.

Kto już podpisał:

Wśród dotychczasowych sygnatariuszy OKO.press znalazło wielkie nazwiska polskiej nauki — w tym zarówno humanistyki, jak i nauk ścisłych. List podpisali m.in. (to nie jest wcale pełna lista, po prostu te nazwiska rzuciły nam się w oczy):

* prof. Iwo Białynicki-Birula, fizyk

* prof. Michał Karoński, matematyk

* prof. Włodzimierz Appel, filolog

* prof. Mirosław Bańko, językoznawca

* prof. Michał Bilewicz, psycholog

* prof. Andrzej Jacek Blikle, matematyk

* prof. M. Krzysztof Byrski, orientalista, b. ambasador RP w Indiach

* prof. Przemysław Czapliński, krytyk literacki

* prof. Dariusz Doliński, psycholog społeczny

* prof. Grzegorz Ekiert, politolog z Uniwersytetu Harvarda

* prof. Barbara Engelking, historyk

* prof. Magdalena Fikus, biolog

* prof. Janusz Grzelak, psycholog

* prof. Inga Iwasiów, literaturoznawczyni

* prof. Stefan Jackowski, matematyk

* prof. Jerzy Kochanowski, historyk

* prof. Wojciech Kriegseisen, historyk

* prof. Marcin Kula, historyk

* prof. Ryszard Nycz, literaturoznawca

* prof. Monika Płatek, prawniczka

* prof. Henryk Samsonowicz, historyk, b. rektor UW, b. minister edukacji

* prof. Piotr Węgleński, biolog, b. rektor UW


Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Historyk i socjolog, profesor na Uniwersytecie SWPS, publicysta. Autor dwóch książek reporterskich o Afryce i kilku książek o historii. "Szkalował" Polskę m.in. w „the Guardian”, „Le Monde”, „El Pais”, „Suddeutsche Zeitung”. Ostatnio wydał książkę o polskiej samoocenie – „No dno po prostu jest Polska. Dlaczego Polacy tak bardzo nie lubią swojego kraju i innych Polaków” (WAB 2017). W OKO.press pisze o polityce i historii.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press