Prawa autorskie: Slawomir Kaminski / Agencja GazetaSlawomir Kaminski / ...
09 listopada 2020

200 tys. podpisów z pomocą 300 parafii: Sejm zajmie się homofobiczną ustawą Kai Godek

Parafie w całej Polsce pomogły i fundacja Kai Godek zebrała ponad 200 tys. podpisów pod homofobicznym projektem zakazu parad równości. To wystarczy, by ustawą zajął się Sejm. Za listę parafii zaangażowanych w zbieranie podpisów komitet "Stop LGBT" pozwał "Atlas Nienawiści"

"Ochrona rodziny to nie może być fikcja. Składamy ten projekt, by ochrona małżeństwa, rozumianego jako związek kobiety i mężczyzny, znalazła zastosowanie w organizowaniu zgromadzeń publicznych" - mówiła Kaja Godek na konferencji 9 listopada. Jej fundacja "Życie i rodzina" złożyła w Sejmie 200 tys. podpisów pod projektem ustawy "Stop LGBT". Teraz Sejm ma trzy miesiące na poddanie projektu pod obrady. Na konferencję przybyli także przeciwnicy ustawy, tłumacząc, że zbierają podpisy pod ustawą "Stop Godek".

Podczas konferencji pełnomocnik homofobicznej inicjatywy Krzysztof Kasprzak zapewnił, że media lewicowe, które atakowały projekt, przyczyniły się do jego rozpropagowania. Zapowiedział jednocześnie, że przeciwko twórcom "Atlasu Nienawiści", którzy stworzyli listę parafii zbierających podpisy, złożono zawiadomienie do prokuratury o popełnienie przestępstwa. Chodzi o osoby, które "szczególnie brutalnie przeszkadzały", jak podkreślił Kasprzak. Działania takie jak sporządzanie listy parafii (co robiło także OKO.press) porównał do działania Departamentu IV MSW w okresie PRL, który tropił osoby duchowne.

Listę parafii zamieszczamy więc jeszcze raz w niniejszym tekście.

Co jest w projekcie?

Głównym i najbardziej oburzającym punktem ustawy jest zakaz parad równości. Niezgodne z prawem miałyby być wszelkie manifestacje, których celem jest: kwestionowanie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, a także propagowanie:

  • związków partnerskich;
  • małżeństw jednopłciowych;
  • adopcji i przysposobienia dzieci przez pary jednopłciowe;
  • innej niż heteroseksualna orientacji płciowej;
  • płci jako bytu niezależnego od uwarunkowań biologicznych;
  • a także aktywności seksualnej dzieci i młodzieży przed ukończeniem 18. r.ż.

Pod pojęciem „propagowania” kryją się: „wszelkie formy upowszechniania, rozpowszechniania, agitowania, lobbowania, twierdzenia, oczekiwania, żądania, zalecania, rekomendowania lub promowania”.

To zapis wprost wyjęty z putinowskiej Rosji, gdzie prawo zabrania „propagowania nietradycyjnych zachowań seksualnych wśród nieletnich”.

Zakazuje się „rozpowszechniania informacji ukierunkowanej na formowanie nietradycyjnych seksualnych zainteresowań, informacji o atrakcyjności takich zachowań, błędnego przekonania o społecznej równorzędności tradycyjnych i nietradycyjnych relacji międzyludzkich, a także informacji budzących zainteresowanie podobnymi relacjami”

De facto zakaz "propagowania homoseksualizmu czy transseksualizmu" rozciągnięty jest na całą sferę życia publicznego. Dr Anna Błaszczak-Banasiak z biura Rzecznika Praw Obywatelskich tłumaczyła w OKO.press, że tego typu propozycje rażąco naruszają konstytucję:

Kościół pomaga Godek

Kościół zawsze angażował się w projekty Kai Godek, gdy dotyczyły one zakazu aborcji. Pod ostatnim projektem (który utknął w Sejmie, bo już jest niepotrzebny), zebrano aż 830 tys. podpisów.

Tym razem jednak zaangażowanie Kościoła było bezprecedensowe. Parafie ogłaszały na swoich stronach internetowych, że zbierają podpisy po mszach. We wrześniu opisaliśmy to w tekście:

Znaleźliśmy wówczas ponad 40 parafii, które ogłaszały zbiórki na swoich stronach internetowych. Informacje o tym zbierali także twórcy "Atlasu Nienawiści". Na ich mapie jest już dzisiaj ponad 300 parafii:

Na mapie zaznaczono także, które z tych parafii korzystają z dotacji z UE, która jednoznacznie potępia homofobię, ograniczanie wolności zgromadzeń oraz dyskryminację z jakiegokolwiek powodu.

Nie wszyscy biskupi wspierali inicjatywę - zbiórek nie chcieli u siebie m.in. abp Gądecki i kard. Nycz. Do udziału w zbiórce zachęcał m.in. abp Dzięga. Kilku hierarchów, m.in. Jędraszewski i Depo, decyzje pozostawiło parafiom.

Udostępnij:

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (ostatnio prawach uchodźców i uchodźczyń), prawach reprodukcyjnych, Kościele katolickim i polityce.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne