0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot Giorgi ARJEVANIDZE / AFPFot Giorgi ARJEVANID...

W Rosji doprowadziła do likwidacji niezależnych mediów, społeczeństwa obywatelskiego i opozycji. Co może przynieść Gruzji?

Ustawa trafiła już na biurko prezydentki Salome Zurabiszwili, która zapowiedziała, że ją zawetuje. Niewiele to jednak da, bo po jej decyzji dokument znów trafi do parlamentu, gdzie prezydencki sprzeciw prawdopodobnie zostanie przegłosowany. Jeśli tak się stanie, nowe prawo wejdzie w życie za 15 dni.

Bat na organizacje

Będzie to oznaczać, że wszystkie organizacje oraz niezależne media, które są finansowane w minimum 20 procentach z zagranicy, zostaną zarejestrowane jako „organizacje realizujące interesy zagranicznych mocarstw”. Wszystko to po to, by „zabezpieczyć przejrzystość zagranicznych wpływów”. Każda taka organizacja zostanie wpisana do publicznego rejestru i raz w roku będzie musiała wypełniać deklarację finansową. Ministerstwo Sprawiedliwości będzie miało możliwość w każdej chwili skontrolować wybraną przez siebie organizację. Jeśli któraś z nich nie wypełni deklaracji albo nie zarejestruje się jako „organizacja realizująca interesy zagranicznych mocarstw”, dostanie mandat w wysokości 10 tys. dolarów.

Otwórz oko

Ten artykuł jest dostępny tylko dla zaangażowanych Czytelników OKO.press Zaloguj się lub załóż darmowe (na zawsze!) konto.

Będzie to oznaczać, że wszystkie organizacje oraz niezależne media, które są finansowane w minimum 20 procentach z zagranicy, zostaną zarejestrowane jako „organizacje realizujące interesy zagranicznych mocarstw”. Wszystko to po to, by „zabezpieczyć przejrzystość zagranicznych wpływów”. Każda taka organizacja zostanie wpisana do publicznego rejestru i raz w roku będzie musiała wypełniać deklarację finansową. Ministerstwo Sprawiedliwości będzie miało możliwość w każdej chwili skontrolować wybraną przez siebie organizację. Jeśli któraś z nich nie wypełni deklaracji albo nie zarejestruje się jako „organizacja realizująca interesy zagranicznych mocarstw”, dostanie mandat w wysokości 10 tys. dolarów.

To już druga próba Gruzińskiego Marzenia, by wprowadzić tzw. rosyjskie prawo w życie. Pierwsza odbyła się w marcu 2023 roku, ale spotkała się z kilkudniowymi ogromnymi protestami, brutalnie rozgonionymi przez służby i ostrą krytyką Zachodu. Wtedy rządząca partia odeszła od procedowania, tłumacząc, że naród został zmanipulowany i źle zrozumiał intencje władzy. Protesty zaś były, zdaniem polityków Gruzińskiego Marzenia, dowodem na to, że na Gruzję mają wpływ „obce siły”.

Wtedy, w marcu 2023, Gruzinki i Gruzini odetchnęli z ulgą i z poczuciem wygranej oraz dobrze spełnionego obowiązku zrelaksowali się na tyle, że rok później, pod koniec marca 2024 roku, mówili mi, że władza nie ośmieli się podnieść jeszcze raz tego tematu.

Bardzo się mylili.
;

Udostępnij:

Stasia Budzisz

Stasia Budzisz, tłumaczka języka rosyjskiego i dziennikarka współpracująca z "Przekrojem" i "Krytyką Polityczną". Specjalizuje się w Europie Środkowo-Wschodniej. Jest autorką książki reporterskiej "Pokazucha. Na gruzińskich zasadach" (Wydawnictwo Poznańskie, 2019).  

Komentarze