0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.plfot. Jakub Wlodek / ...

1 września 2023 na Facebooku Inicjatywy Dzikie Karpaty ukazał się wpis, w którym aktywiści poinformowali o kolejnych wycinkach na terenie nadleśnictw Stuposiany i Lutowiska (woj. Podkarpackie).

„Dziesięć szczególnie starych drzew – od 170 do nawet 290 lat – zostało wyciętych przez Nadleśnictwo Stuposiany i Lutowiska w otulinie Bieszczadzkiego Parku Narodowego” – napisali aktywiści, podając numery tzw. wydzieleń, czyli w uproszczeniu jednostek podziału lasu stosowanych w prowadzeniu działalności przez leśników (dla zainteresowanych: chodzi o wydzielenia nr 139b i 218d w Nadleśnictwie Stuposiany i wydzielenie 13a w Nadleśnictwie Lutowiska. Można je odnaleźć w Banku Danych o Lasach).

„Trudno w to uwierzyć, że takie drzewa są współcześnie wycinane. Ta konkretna jodła wyrosła samoistnie około 1730 roku, kiedy w Polsce rządzili królowie z dynastii Sasów, a została wycięta w 2023 roku, kiedy kontrolę nad lasami sprawują ludzie Zbigniewa Ziobry... Gratulacje, umiecie niszczyć” – napisali aktywiści.

Od 1938 roku

Inicjatywa Dzikie Karpaty od 2018 roku monitoruje działalność Lasów Państwowych w tzw. Puszczy Karpackiej. To cenny teren przyrodniczy, który zdaniem aktywistów i ekspertów powinien zostać objęty ochroną jako park narodowy poprzez poszerzenie istniejącego Bieszczadzkiego Parku Narodowego i ustanowienie nowego pod nazwą Turnicki Park Narodowy.

Warto przypomnieć, że polscy przyrodnicy wzywają do utworzenia Turnickiego Parku Narodowego od… 1938 roku. W nowszych czasach w 1994 roku projekt parku został pozytywnie zaopiniowany przez Państwową Radę Ochrony Przyrody (PROP). Niemniej w 1995 roku ministerstwo ochrony środowiska – kierowane przez Stanisława Żelichowskiego z PSL – odmówiło utworzenia parku ze względu na brak pieniędzy. Pomimo tego nadal trwały prace inwentaryzacyjne i naukowe, których ukoronowaniem był kolejny projekt parku z 2018 roku.

Niestety, przeprowadzona w 2000 roku zmiana ustawy o ochronie przyrody skutecznie uniemożliwia tworzenie nowych parków narodowych lub powiększanie istniejących. To wtedy zapisano w niej, że do powstania parku narodowego konieczne stało się uzyskanie zgody wszystkich zainteresowanych samorządów lokalnych, a więc władz gminnych, powiatowych oraz wojewódzkich.

Co czuje leśnik?

„Samorządowcy i ich wyborcy obawiają się ograniczeń i zakazów obowiązujących w granicach parku, tj. zakazu wstępu do lasu, wykluczenia niektórych form użytkowania i zagospodarowania terenu czy wreszcie zakazu zbierania grzybów i innych płodów runa leśnego” – czytamy w opublikowanym pod koniec 2022 roku raporcie przygotowanym przez ClientEarth i Politykę Insight przy udziale Uniwersytetu Jagiellońskiego i Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych.

Obawy dotyczące obostrzeń w użytkowaniu lasu – skutkujące np. utratą miejsc pracy w leśnictwie – skutecznie rozgrywane są przez Lasy Państwowe, stwierdza raport. „Leśnicy skutecznie wykorzystują własne zasoby organizacyjne do budowania koalicji sprzeciwiającej się zmianom granic parku narodowego na danym obszarze” – piszą autorzy.

Według aktywistów z Inicjatywy Dzikie Karpaty leśnicy mogli nawet nie wiedzieć, że przeznaczyli do wycinki niemal 300-letnie drzewo. „Co czuje leśnik, który wyznaczył prawie 300-letnie drzewo do wycinki? Prawdopodobnie nawet nie zdawał sobie sprawy z tego co robi. Stosowane przez LP pomiary wieku drzew może sprawdzają się w sadzonych lasach gospodarczych, ale nie w Puszczy Karpackiej. Tu drzewa wyrastały bez udziału człowieka, mogły czekać w cieniu swoich starszych pobratymców nawet 50 czy 80 lat – aż wreszcie doczekały się luki w sklepieniu lasu” – czytamy we wpisie na Facebooku.

Ślady zatarte, dowody zniknęły

Według Łukasza Synowieckiego z Inicjatywy Dzikie Karpaty Lasy Państwowe nie stosują się do własnych zarządzeń, a dokładniej: wykorzystują pewne ich zapisy jako furtkę do wycinki cennych drzew.

„Zgodnie z zarządzeniem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie wycinka drzew o wymiarach pomnikowych powinna być wyjątkiem. Chyba że drzewa takie zagrażają bezpieczeństwu albo zagrażają zadaniom hodowlanym lasu. I bardzo często te właśnie powody są podawane jako uzasadnienie wycinek” – mówi OKO.Press Synowiecki.

„Realizacja zadań hodowlanych ma sens, gdy skupiamy się na produkcji drewna, ale nie wtedy, gdy chcemy chronić przyrodę, a leśnicy podnoszą, że to, co robią w karpackich lasach jest zawsze podyktowane głównie dobrem przyrody” – dodaje Synowiecki.

Nadleśnictwo Stuposiany nie odpowiedziało na pytania OKO.press dotyczące informacji przekazanych przez Inicjatywę Dzikie Karpaty. Z kolei zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Lutowiska Michał Szczerbicki przekazał w e-mailu, że „niezbędne jest ustalenie miejsca potencjalnego usunięcia drzew. Dlatego też zwracamy się z prośbą o podanie precyzyjnej lokalizacji (najlepiej koordynatów)”.

„Wymienione przez Pana wydzielenie 13a obejmuje powierzchnię ponad 64 hektarów (w bardzo trudnym górskim terenie), dlatego też konieczność sprawdzenia w terenie wymaga czasu. Otrzymanie dokładnej lokalizacji przyspieszyłoby ten proces” – napisał Szczerbicki.

Synowiecki: „Nasze doświadczenia z LP są takie, że my im przekazujemy koordynaty zniszczeń, a oni dają potem komentarz, że sprawdzili w terenie i nic, o czym piszemy nie miało miejsca. A potem zaglądamy ponownie na miejsce zdarzenia, a tam ślady zatarte, dowody zniknęły”.

Niech powstanie park

W lipcu tego roku policja i GOPR zlikwidowały obóz Inicjatywy Dzikie Karpaty pod pretekstem podejrzenia, że “znajduje się tam jakaś substancja, która może być zabroniona, w związku z czym mają obowiązek zatrzymać aktywistów” – relacjonowała jedna z aktywistek Inicjatywy. Szerzej o akcji policji pisaliśmy w tym tekście, a inne teksty na temat walki o zachowanie przyrody Puszczy Karpackiej dostępne są tutaj.

Inicjatywa Dzikie Karpaty postuluje natychmiastowe zaprzestanie wycinki oraz polowań na całym obszarze projektowanego Turnickiego Parku Narodowego, utworzenie projektowanego Rezerwatu Przyrody „Reliktowa Puszcza Karpacka” i powołanie Turnickiego Parku Narodowego. Postulaty wspiera środowisko naukowe.

Puszcza Karpacka, gdzie znajduje się projektowany Turnicki Park Narodowy, to wyjątkowy przyrodniczo teren. Znajdują się tam siedliska gatunków objętych ścisłą ochroną gatunkową – między innymi puszczyka uralskiego, orlika krzykliwego i bociana czarnego. Bogactwo przyrodnicze widać też po obecności wilków, rysi, żbików i niedźwiedzi brunatnych. 6 tysięcy drzew spełnia warunki pomników przyrody.

;
Wojciech Kość

W OKO.press pisze głównie o kryzysie klimatycznym i ochronie środowiska. Publikuje także relacje z Polski w mediach anglojęzycznych: Politico Europe, IntelliNews, czy Notes from Poland. Twitter: https://twitter.com/WojciechKosc

Komentarze