0:00
0:00

0:00

05 czerwca 2017

Alarm bombowy zakłócił wręczanie nagrody PEN Clubu i wykład prof. Ewy Łętowskiej

przeczytasz w 2 minuty

"Konstytucja i poezja" nazywał się wykład prof. Ewy Łętowskiej, który miała dziś wieczorem wygłosić jako laureatka nagrody Polskiego Pen Clubu za zasługi dla tworzenia i obrony państwa prawa. Po mailu zapowiadającym wybuch bomby uroczystość została przerwana, goście wyszli. Policja nie dopuściła do wygłoszenia wykładu na ulicy

Google News

Uroczystość wręczenia nagrody Polskiego PEN Clubu im. Ksawerego i Mieczysława Pruszyńskich została dziś zakłócona przez groźbę alarmu bombowego, jaka nadeszła w mailu już podczas trwania uroczystości.

W auli warszawskiego Domu Literatury na Krakowskim Przedmieściu (przy Pl. Zamkowym) zebrało się o 18.00 ponad 100 osób, w tym czołówka polskiej palestry, wybitni akademicy, byli ministrowie (Barbara Piwnik), byli sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, z Andrzejem Rzeplińskim, wielu intelektualistów, pisarzy, m.in. Adam Zagajewski, który wygłosił pierwszą laudację.

Drugą laudację wygłaszał prof. Leszek Kubicki, sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku, minister sprawiedliwości w latach 1996-97. Zdążył podkreślić zasługi prof. Ewy Łętowskiej jako pierwszego rzecznika praw obywatelskich, mówił że uczyniła z tej funkcji prawdziwą strażnicę praworządności, gdy tuż po 19.00 prezes Polskiego PEN Clubu Adam Pomorski przerwał uroczystość i poprosił o opuszczenie budynku z powodu alarmu bombowego.

Adam Pomorski opowiada OKO.press: "Mail z pogróżkami przyszedł po 18 już w trakcie trwania uroczystości wręczania nagrody prof. Ewie Łętowskiej. Jako nadawca figurował pewien znany wykładowca uniwersytecki, z pewnością ktoś się podszył pod jego adres. Mail zapowiadał wybuch bomby o 19.00, odebrała go pracowniczka PEN Clubu, ja byłem przecież na sali. Gdy ta wiadomość do mnie dotarła, poprosiłem zebranych - a przyszła masa ludzi, był nadkomplet - o wyjście. Podkreśliłem, że to na pewno fałszywy alarm, była już zresztą 19:03. Nie mam pretensji do policji, zachowali się, jak należy w takiej sytuacji".

Wzburzeni uczestnicy/czki wyszli przed budynek. Otoczyli prof. Łętowską, odśpiewali jej "Sto lat". Ktoś podał profesor krzesło. Stanęła na nim i zaczęła - bez mikrofonu - wygłaszać przygotowany wykład "Konstytucja i poezja". Do gości uroczystości dołączali przechodnie.

Policja zdecydowanie odsunęła jednak ludzi i otoczyła wejście do budynku taśmą.

Ks. Arkadiusz Nowak zaproponował, że odwiezie prof. Ewę Łętowską do domu. "Teraz będzie pani pod opieką Kościoła" - rozładowywał atmosferę.

"Wszyscy są strasznie wzburzeni - mówiła OKO.press Ewa Woydyłło-Osiatyńska terapeutka i pisarka - robi to wszystko wrażenie jakiejś strasznej prowokacji. Coś takiego, co zapiera ci dech z bezsilności".

Profesor Ewa Łętowska to jeden z największych w Polsce autorytetów prawnych, pierwsza polska rzecznik praw obywatelskich (1987–1992), sędzia NSA (1999-2002) i Trybunału Konstytucyjnego (2002-2011). Ostatnio wielokrotnie wypowiadała się na temat łamania państwa prawa przez władze PiS. 2 czerwca 2017 w TVN24 sugerowała prawnikom prezydenta, którzy podważali uchwałę Sądu Najwyższego w sprawie uniewinnienia Mariusza Kamińskiego, "znaczną ostrożność w tak zwanym chlapaniu językiem".

Surowo oceniała też wystąpienia władz na Kongresie Prawników w Katowicach 20 maja 2017, uznając je za próbę sprowokowania sędziów.

Prof. Ewa Łętowska broni też zasady, że w sytuacji naruszania praworządności sądy powszechne mogą odwołać się bezpośrednio do ustawy zasadniczej. "Od zawsze stałam na stanowisku (mam dowody na piśmie), że sądy powszechne i administracyjne mogą w wyjątkowych wypadkach i działając rozważnie, odmówić w konkretnej sprawie stosowania ustawy lub innego aktu normatywnego, który uznają za niezgodny z Konstytucją".

Jak podała późnym wieczorem "Wyborcza", kom. Iwona Jurkiewicz z Komendy Stołecznej Policji poinformowała, że policja "dostała informację o podłożeniu bomby, organizator wydarzenia zdecydował o ewakuacji. Trwa sprawdzenie pirotechniczne".

Zewnętrzne źródło
OKO.press skończyło dwa lata. I co nam zrobisz?
Na zdjęciu Piotr Pacewicz
Piotr Pacewicz

Założyciel i redaktor naczelny OKO.press (2016-2024), od czerwca 2024 redaktor i prezes zarządu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".

Komentarze