Kancelaria premiera opublikowała wykaz służbowych lotów Beaty Szydło. OKO.press porównało go z kalendarium Kancelarii. Według naszych ostrożnych szacunków 48 ze 164 podróży nie miało żadnego widocznego związku z jej oficjalnymi obowiązkami. Odbywały się między Warszawą a Krakowem, skąd była premier jeździła do domu. Łączny koszt tych lotów to ponad 1 mln zł

Na prośbę Beaty Szydło Kancelaria Prezesa Rady Ministrów 13 sierpnia 2019 wieczorem opublikowała wykaz lotów, które odbyła jako premier od listopada 2015 do grudnia 2017 roku. Ich analiza pokazuje, że najprawdopodobniej – podobnie jak Marszałek Sejmu Marek Kuchciński – regularnie wykorzystywała rządowe samoloty do podróży nie mających związku ze służbowymi obowiązkami.

Publikacja tego wykazu (a wcześniej także wykazu lotów Mateusza Morawieckiego) jest reakcją na aferę samolotową, która doprowadziła do dymisji Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Media ujawniły, że wbrew obowiązującym przepisom wykorzystywał rządowe samoloty i śmigłowce do podróżowania na weekend do domu w Rzeszowie, zabierał na pokład członków rodziny i zaprzyjaźnionych polityków, a Kancelaria Sejmu kilkukrotnie zaprzeczała faktom, dotyczącym tej sprawy.

Marszałek nadużywał w ten sposób uprawnień, bo zgodnie z instrukcją ministra obrony narodowej „najważniejsze osoby w państwie”, czyli m.in. Marszałek Sejmu i premier, mogą korzystać z rządowych maszyn tylko, jeśli jest to uzasadnione „misją oficjalną”. Nie mogą wtedy zabierać na pokład członków rodziny, o ile nie są członkami oficjalnych delegacji. 

W takich przypadkach lotom nadaje się status HEAD, który wiąże się z dodatkowymi, kosztownymi procedurami. W celach prywatnych marszałkowie i premierzy mogą latać za darmo samolotami rejsowymi LOT-u.

Pokazując listy lotów Szydło i Morawieckiego kancelaria premiera próbuje pokazać, że zależy jej na przejrzystości publicznych wydatków.

Na obu wykazach brakuje jednak informacji o celach lotów rządowym transportem lotniczy, które pozwoliłyby zweryfikować, czy odbywały się zgodnie z przepisami.

Żeby sprawdzić, gdzie i po co mogła lecieć Beata Szydło, porównaliśmy więc daty jej lotów z kalendarium Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Milion złotych za loty do domu

Z naszej analizy wynika, że 48 ze 164 podróży Beaty Szydło nie miało uzasadnienia w wydarzeniach opisywanych na stronie KPRM. Wśród nich były 54 loty (część podróży na wykazie zawierało loty w dwie strony):

  • 39 lotów CASĄ na trasie Warszawa-Kraków lub Kraków-Warszawa,
  • 3 loty Embraerem na trasie Warszawa-Kraków lub Kraków-Warszawa,
  • 12 lotów śmigłowcem Sokół na trasie Warszawa-Kraków lub Kraków-Warszawa i 1 lot do Juraty.

Opierając się na informacjach Onetu, “Rzeczpospolitej” i “Newsweeka” o kosztach specjalnych lotów wojskowych, obliczyliśmy, że:

  • 39 nieuzasadnionych lotów CASĄ z Warszawy do Krakowa i z powrotem kosztowały ok. 663 tys. zł.,
  • trzy nieuzasadnione loty Embraera ok. 76 tys. zł,
  •  12 lotów Sokołem – 297,5 tys. zł.

Razem 1,037 mln zł.

Do Krakowa i Juraty

Według wykazu KPRM Szydło poleciała z Warszawy do Juraty 1 sierpnia 2016 roku, w dniu 72. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Jak dowiedział się “Super Express”, przebywała tam na urlopie w ośrodku prezydenckim. Przerwała urlop m.in. po to, by wziąć udział w pogrzebie krakowskiego kardynała Franciszka Macharskiego. W tym celu, korzystając z Sokoła i CAS-y,  5 sierpnia poleciała z Gdańska do Krakowa z przesiadką w Warszawie i z powrotem do Gdańska.

Do Krakowa Szydło często latała najprawdopodobniej po to, by stamtąd jeździć do swojego domu w Przecieszynie, odległym od podkrakowskiego lotniska w Balicach o ok. 60 km.

To, że ma taki zwyczaj, wyszło na jaw w lutym 2017 roku po tym, gdy kolumna samochodów Biura Ochrony Rządu, wioząca Szydło, miała wypadek w Oświęcimiu. “Newsweek” napisał wtedy, powołując się na byłego szefa MON Tomasza Siemoniaka, że Szydło latała CASĄ na trasie Warszawa-Kraków-Warszawa ponad 50 razy. Nie przedstawił wtedy jednak dowodów. Nie wiadomo też wtedy było, ile z tych lotów jest traktowaniem CAS-y jak taksówki, a ile z nich było uzasadnionych wykonywaniem obowiązków premiera.

Z kolei w kwietniu 2018 roku w odpowiedzi na interpelację posła PO Krzysztofa Truskolaskiego MON poinformował, że Szydło “w okresie swojego urzędowania korzystała 77 razy z wojskowego samolotu transportowego”. Media zinterpretowały tę odpowiedź jako informację o 77 lotach Szydło do domu w Przecieszynie, co – jak się okazuje – było nadinterpretacją.

Ostrożnie zakładając

Ostrożnie przyjęliśmy za uzasadnione loty do miejscowości, w których pobliżu tego samego dnia odbyły się zarejestrowane w kalendarium KPRM wydarzenia lub spotkania z udziałem Beaty Szydło. 

Za nieuzasadnione uznaliśmy loty w dniach, w których w kalendarium KPRM nie ma żadnego śladu działalności Beaty Szydło i te, w których wydarzenia nie mają związku z celem lotu. Na przykład 8 grudnia 2017 roku KPRM odnotował, że w Warszawie prezydent Andrzej Duda przyjął dymisję od premier Beaty Szydło. Nie uzasadnia to jednak jej wylotu tego samego dnia rządowym embraerem do Krakowa ani powrotu CASĄ dwa dni później.

Przy lekturze naszych szacunków należy wziąć pod uwagę, że strona z aktualnościami Kancelarii Prezesa Rady Ministrów może pomijać niektóre ważne spotkania premier Szydło.

Z drugiej strony, może się okazać, że udział Beaty Szydło w wydarzeniach odnotowanych na stronie KPRM w niektórych przypadkach nie był wystarczającym powodem do skorzystania z rządowego samolotu lub śmigłowca. To, czy doszło do nadużycia uprawnień, powinna zbadać prokuratura.

Listę nieuzasadnionych lotów wg OKO.press

Legenda:

WAW- Warszawa

KRK – Kraków

EPWA – podwarszawski Okęcie

EPWA – podkrakowskie Balice

CASA – samolot CASA C-295

EMB – samolot Embraer ERJ-175

W-3 – śmigłowiec W-3 Sokół

Nieuzasadnione loty:

  1. W-3 Sokół 12.04.2016 (wtorek) EPWA-EPKK-EPWA 

brak wydarzeń

  1. W-3 Sokół 19.05.2016 (czwartek) EPWA-EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. W-3 Sokół 24.06.2016 piątek EPWA-EPKK

brak wydarzeń

  1. W-3 Sokół 11.07.2016 EPKK-EPWA-EPKK

brak wydarzeń w Krakowie

  1. W-3 Sokół 16.07.2016 EPWA-EPKK

brak wydarzeń w Krakowie

  1. W-3 Sokół 22.07.2016 EPWA-EPKK

brak wydarzeń

  1. W-3 Sokół 25.07.2016 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. W-3 Sokół 01.08.2016 EPWA-Jurata

brak wydarzeń w Juracie 

według “Super Expressu” Beata Szydło spędzała tam wakacje

  1. CASA 16.08.2016 EPWA-EPKK

brak wydarzeń 

  1. CASA 08.09.2016 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. CASA 09-10.09.2016 EPWA-EPKK-EPWA

brak wydarzeń w Krakowie

  1. CASA 19.09.2016 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. CASA 24-26.09.2016 EPWA-EPKK-EPWA

brak wydarzeń w Krakowie

  1. CASA 01.10.2016 EPWA-EPKK

brak wydarzeń w Krakowie

  1. CASA 07.10.2016 EPWA-EPKK

brak wydarzeń 

  1. CASA 09.10.2016 EPKK-EPWA

brak wydarzeń 

  1. CASA 28.10.2016 EPWA-EPKK

brak wydarzeń w Krakowie

  1. CASA 02.11.2016 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. EMB 11.11.2016 WAW-KRK

brak wydarzeń w Krakowie

  1. CASA 27.11.2016 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. EMB 08.12.2016 WAW-KRK

brak wydarzeń

  1. CASA 18.12.2016 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. CASA 28.12.2016 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. CASA 29.12.2016 EPWA-EPKK

brak wydarzeń w Krakowie

  1. CASA 02.01.2017 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. CASA 05.01.2017 EPWA-EPKT

brak wydarzeń

  1. CASA 08.01.2017 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. CASA 10.02.2017 EPWA-EPKK

brak wydarzeń 

dzień wypadku drogowego w Oświęcimiu

  1. CASA 17.03.2017 EPWA-EPKK

brak wydarzeń 

  1. CASA 20.03.2017 EPKK-EPWA

brak wydarzeń 

  1. CASA 18.04.2017 EPKK-EPWA

brak wydarzeń 

  1. W-3 Sokół 18-19.05.2017 EPWA-EPKK-EPWA

brak wydarzeń w Krakowie

  1. CASA 29.05.2017 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. CASA 18.06.2017 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. CASA 07.07.2017 EPWA-EPKK

brak wydarzeń w Krakowie

  1. CASA 12.07.2017 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. CASA 13.07.2017 EPWA-EPKK

brak wydarzeń w Krakowie

  1. CASA 17.07.2017 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. CASA 25-28.08.2017 EPWA-EPKK-EPWA

brak wydarzeń w Krakowie

  1. CASA 08.09.2017 EPWA-EPKK

brak wydarzeń

  1. CASA 11.09.2017 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. CASA 15.09.2017 EPWA-EPKK

brak wydarzeń w Krakowie

  1. CASA 31.10.2017 EPWA-EPKK

brak wydarzeń

  1. CASA 05.11.2017 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. CASA 20.11.2017 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. CASA 03.12.2017 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

  1. EMB 08.12.2017 WAW-KRK

brak wydarzeń w Krakowie

w Warszawie tego dnia prezydent przyjął dymisję Beaty Szydło

  1. CASA 10.12.2017 EPKK-EPWA

brak wydarzeń

Mateusz Morawiecki został powołany na premiera dzień później

Dziennikarz, filozof. Związany z OKO.press od 2016 roku. Wcześniej pisał dla "Gazety Wyborczej". Był nominowany do nagród dziennikarskich. Boksuje.


Komentarze

  1. Adam Spaski

    Sprawa lotów 4 najważniejszych osób w państwie chyba nie jest tak prosta, jak przedstawiacie.
    Instrukcja HEAD wcale nie mówi, że wolno im korzystać z rządowych statków powietrznych tylko w misjach specjalnych.
    Instrukcja mówi tylko, że lotom w misjach specjalnych nadawany jest status HEAD.
    Instrukcja nie mówi też nic na temat, kto może tym osobom towarzyszyć. Punkty o tym, kto jeszcze może korzystać „z wojskowego specjalnego transportu lotniczego w ramach przyznanych limitów dysponowania wojskowym specjalnym transportem lotniczym” nie odnoszą się do dodatkowych pasażerów, co jasno wynika ze wzmianki o limitach nalotów. Mówią komu jeszcze można przydzielić samolot do odbycia lotu.
    Tak więc moim zdaniem w myśl instrukcji latając do domu czy na wakacje prezydent, premier czy marszałek nie łamią instrukcji. Łamie ją ktoś, kto tym lotom nadaje niepotrzebnie status HEAD skoro nie są to loty „w misji oficjalnej”. Podobnie nie łamali instrukcji zabierając na pokład rodzinę czy inne osoby.
    Kuchciński kombinował ze znalezieniem pretekstu do lotu, żeby pogodzić nieżyciowe przepisy z życiem, skoro nie zabroniono, ale i nie przewidziano lotu innego niż „misja oficjalna”. Jest klasyczną ofiarą ataku politycznego i na dodatek być może będzie musiał się tłumaczyć przed prokuratorem z podawania nieprawdziwych celów podróży.

    • Daniel Flis

      Rzeczywiście w „Instrukcji organizacji lotów oznaczonych
      statusem HEAD" nie jest wprost powiedziane, że nie można nimi latać na wakacje. Trzeba jednak pamiętać, że organy państwa muszą działać na podstawie przepisów prawa. Do nich nie stosuje się zasada "co nie jest zabronione, jest dozwolone".
      Nie istnieją inne regulujące loty wojskowymi samolotami najważniejszych osób w państwie (marszałków Sejmu i Senatu, premiera, prezydenta lub ich zagranicznych odpowiedników) w celach innych niż "misje specjalne". Gdy więc wojskowym samolotem leci jedna z najważniejszych osób w państwie, nie ma innej możliwości niż nadanie lotowi statusu HEAD.
      Instrukcja nie mówi też, kogo nie można zabierać na pokład, ale mówi kogo można.
      Według par. 1 pkt 13 aktualnej instrukcji z takich lotów mogą korzystać "TAKŻE członkowie oficjalnych delegacji oraz personel towarzyszący". Moim zdaniem to "także" należy rozumieć jako "oprócz korzystającej z lotu najważniejszej osoby w państwie", a nie "zamiast niej", ponieważ o użyczaniu samolotu mówi osobny punkt 12. Według niego Marszałek Sejmu może pożyczyć samolot tylko "osobom zajmującym kierownicze stanowiska w państwie do celów związanych z wykonywaniem obowiązków służbowych". Zamkniętą listę taki osób można znaleźć w ustawie o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Nie ma na niej małżonków ani dzieci marszałka.

  2. Adam Spaski

    Problem w istocie polega na czymś zupełnie innym.
    Czy 4 najważniejsze osoby w państwie mają prawo latać rządowym samolotem do domu? Być może żaden przepis tego w Polsce nie reguluje. Nie wiem tego. Instrukcja HEAD nie wypowiada się na temat prawa tych osób do latania, tylko mówi jak zorganizować lot. To chyba oczywiste – jest to instrukcja dotycząca bezpieczeństwa. Podobnie nie wypowiada się o ich prawie do zabierania pasażerów.
    Jak mają się przepisy o ochronie 4 najważniejszych osób w państwie do kwestii latania przez nie rejsowymi lotami LOT-u?
    Czy istnieje polityczny i społeczny consensus co do latania tych 4 osób do domu rządowymi samolotami? Jak widać, zależy kto lata i kto jest przy władzy.
    Wydawałoby się, że prawo do takich lotów w wielu krajach świata (np. w USA) jest naturalne. Prezydent USA lata sobie na urlop. Czy nasz ma do tego prawo?
    Trudno odmawiać premierowi czy marszałkowi kontaktu z rodziną w weekend lub żądać aby jeździł w weekend do Przemyśla i z powrotem pociągiem, bo jaka byłaby jego jakość pracy (samolotów do Rzeszowa jest w ciągu dnia mało). Pytanie, czy loty do domu muszą podlegać skomplikowanej procedurze HEAD (przewidującej np. zapasowy samolot), czy powinny jakiejś prostszej?

  3. Adam Spaski

    Problem zabierania na pokład rodziny jest raczej problemem osiągania przy tej okazji dodatkowych korzyści materialnych. Gdyby rodzina i inne osoby płaciły za lot, sprawa nie powinna wzbudzać kontrowersji. Epatowanie tymi lotami i zabieraniem rodziny to trochę „komunistyczny” populizm. Podobnie jak z luksusową willą marszałka Karczewskiego.
    Inną zupełnie kwestią jest poczucie umiaru, które powinno wynikać ze świadomości kosztowności tych lotów. Podobno wszystkich przelicytował Lech Kaczyński, który w kółko latał do ośrodka w Juracie, bo po prostu lubił spędzać tam czas.
    Pożytek z tej nieco bezsensownej afery jest taki, że zatopiła Kuchcińskiego, może nieco obniżyła notowania PIS-owi (choć nie sądzę po histerii urządzonej przez opozycję) i być może doprowadzi do uregulowania tych spraw.
    Ale ciągnąć wyjaśnianie warto. Teraz podliczcie Tuska i Lecha Kaczyńskiego, o ile to jeszcze możliwe.

  4. A czy nikogo z pilotów wykonujących te loty nie zdziwiło nadmierne wykorzystywanie rządowych maszyn do wyjątkowo częstych lotów i to jeszcze z wykorzystaniem statusu HEAD. Czy piloci o niczym nie meldowali swoim przełożonym czy dowódcom? Przy tak ogromnej ilości lotów pytanie chyba jak najbardziej zasadne.

  5. Jacek Strzemieczny

    (…)Pożytek z tej nieco bezsensownej afery jest taki, że zatopiła Kuchcińskiego, może nieco obniżyła notowania PIS-owi (choć nie sądzę po histerii urządzonej przez opozycję) i być może doprowadzi do uregulowania tych spraw.(…)
    Kuchcińskiego zatopiło raczej bajdurzenie Kosteckiego…

    (…)Czy piloci o niczym nie meldowali swoim przełożonym czy dowódcom?(…)
    Komu? Gościom pokroju Blasika?

  6. Adam Spaski

    @ Daniel Flis
    Moim zdaniem jest to błędna interpretacja punktu 13, mówiącego kto ma prawo korzystać z transportu lotniczego w ramach limitu. Świadczą o tym wyraźnie punkt 12 i 14 również odnoszące się do owego tajemniczego „korzystania”.
    „Punkt 14. W wyjątkowych przypadkach, uzasadnionych potrzebą niesienia pomocy humanitarnej, żywotnymi interesami lub zobowiązaniami międzynarodowymi Rzeczypospolitej Polskiej, z wojskowego specjalnego transportu lotniczego mogą korzystać w ramach przyznanych limitów dysponowania wojskowym specjalnym transportem lotniczym również osoby inne niż wymienione w ust. 12 i ust. 13.”
    No chyba instrukcja nie ma tu na myśli, że premier czy marszałek mogą zabrać na pokład osoby świadczące pomoc humanitarną, tylko że można oddać im do dyspozycji samolot. O tym samym mówi punkt 13 – nie o ewentualnych dodatkowych pasażerach, tylko kto jeszcze może korzystać samodzielnie. Np., że z transportu lotniczego MON może samodzielnie korzystać jakaś polska delegacja, w której nie ma żadnego z 4 VIP albo delegacja przez nas zaproszona, albo personel towarzyszący jak np. dziennikarze lecący Jakiem do Smoleńska. To był właśnie przypadek opisany w punkcie 13, a nie dodatkowi pasażerowie. Tak mi się wydaje jako czytelnikowi instrukcji. Można zadzwonić do MON i się zapytać

  7. Adam Spaski

    @ Daniel Flis
    Instrukcja HEAD nie jest zbiorem przepisów określających w jakich przypadkach wolno (w domyśle – a w jakich nie) 4 VIP-om korzystać z transportu lotniczego MON. Instrukcja mówi tylko o tym, że jak lecą z misją oficjalną to ma zastosowanie procedura HEAD. Jest więc luka w przepisach – a co jak nie lecą z misją oficjalną? To nie wolno im lecieć? No przecież MON nie decyduje o tym, czy i gdzie wolno latać Prezydentowi lub Premierowi. To jest tylko zwykła wewnętrzna instrukcja jednego z „obsługujących” Prezydenta i Premiera ministerstw. Żadne „prawo”.
    A z tego wynika, że brakuje ustawy określającej prawo 4VIP-ów do korzystania z lotów transportem MON – w jakich celach i sytuacjach mogą latać? MON im tylko przyznaje limity, ale nie cele i powody.
    Po drugie – jakieś procedury bezpieczeństwa powinny być również, gdy nie są to „misje oficjalne”, ale może nie tak skomplikowane i kosztowne.
    Po trzecie – nie ma powodów, aby po zapłaceniu jak za normalny przelot nie mogły polecieć także osoby nieoficjalnie zaproszone przez 4VIP-ów. Pomysł, aby marszałek leciał pustym Gulf Streamem, a jego żona oddzielnie rejsowym jest humorystyczny. W Air Force One jak są wolne miejsca, to sprzedają bilety dziennikarzom.

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press