Prawa autorskie: 06.11.2022 Olsztyn , Uniwersytet Warminsko-Mazurski , Wydzial Matematyki i Informatyki . Protest KOD oraz mieszkancow miasta w trakcie spotkania Jaroslawa Kaczynskiego ze zwolennikami PiS . Fot . Robert Robaszewski / Agencja Wyborcza.pl06.11.2022 Olsztyn ,...
21 listopada 2022

Bezapelacyjne zwycięstwo PiS w sondażu odwrotnym OKO.press. "Nigdy na nich nie zagłosuję"

Niemal połowa Polek i Polaków "z całą pewnością nigdy by nie zagłosowała" na PiS. Kaczyński wygrał w tej niechlubnej kategorii nawet na wsi. Tylko religijność chroni przed niechęcią do partii władzy. Sondaż OKO.press odsłania też potęgę duopolu niechęci PiS - KO

W sondażach partyjnego poparcia ekscytuje nas to, ile osób stwierdzi, że "gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę to zagłosowałabym na .....". W listopadowym sondażu Ipsos dla OKO.press zadaliśmy także pytanie odwrotne: "Proszę wskazać jedno ugrupowanie, na które Pan/Pani z całą pewnością nigdy by nie zagłosował/a?". Sprawdzaliśmy deklaracje Polek i Polaków, że nie tylko w najbliższą niedzielę, ale także w innym terminie, wręcz nigdy NIE zagłosują na daną partię. Zestawienie odpowiedzi w sondażu zwykłym i odwrotnym przedstawiamy na wykresie:

Jak widać, mocno odrzucane są trzy partie, przy czym aż połowę (47 proc.) głosów "nigdy" zbiera PiS, co jest - mówiąc złośliwie - godnym podziwu osiągnięciem partii rządzącej. PiS i Konfederacja są też jedynymi partiami, które mają lepszy wynik w sondażu odwrotnym niż zwykłym: PiS dostaje tu półtora raza więcej głosów, a Konfederacja aż dwa razy więcej. KO ma nieco mniej odrzuceń niż poparcia, Lewica prawie tyle samo. Polska 2050 i PSL nie są odrzucane prawie wcale.

Trzeba tu zrobić istotne zastrzeżenie: osoby badane mogły wybrać tylko jedną partię i wskazywały tę, którą odrzucają najbardziej. Nie znaczy to, że w drugim wyborze nie wskazałyby np. Polski 2050 czy Lewicy (w przyszłości zadamy to pytanie, dając też możliwość wskazania drugiej i trzeciej partii, na którą "nigdy nie zagłosuję". Obraz postaw politycznych będzie dzięki temu pełniejszy).

Rysujący się po powrocie Tuska duopol polityczny PiS - KO w sondażu odwrotnym (razem 69 proc. wskazań negatywnych) wypada jeszcze mocniej niż w zwykłym (59 proc. osób deklaruje głosowanie na PiS lub KO).

Te dwie formacje skupiają dziś najwięcej uwagi i emocji, jak się okazuje, zwłaszcza negatywnych.

Wyniki sondażu odwrotnego można potraktować jako uzupełnienie pomiaru poparcia, bo wskazuje na potencjalną przestrzeń, jaka zostaje partiom do zagospodarowania. I jak widać ta przestrzeń w przypadku PiS jest relatywnie niewielka.

Dodaliśmy też do siebie głosy poparcia i odrzucenia na dwie potencjalne koalicje, które mogłyby rządzić Polską po wyborach 2023: prawicowo-narodową PiS + Konfederacja oraz demokratyczno-liberalną KO + Polska 2050 +Lewica + PSL. Dostaliśmy taki obraz:

Jak widać, koalicja demokratyczno-liberalna ma nad prawicowo-narodową znaczną przewagę nie tylko pod względem łącznego poparcia (54 do 38 proc.; co wyraziłoby się w przewadze miejsc w Sejmie 250 do 209), ale także mniejszego odrzucenia (34 do 59 proc.). Ta druga różnica jest nawet większa (25 pkt proc.) niż pierwsza (18 pkt proc.).

Oznacza to, że "głosów na nie" sprzyjających zmianie politycznej w Polsce jest więcej, niż wynikałoby z sondaży poparcia partyjnego.

Potrzebne jest tu kolejne zastrzeżenie. Poparcia dla partii liczyliśmy wśród 68 proc. osób deklarujących udział w głosowaniu, a sondaż odwrotny przeprowadziliśmy na całej próbie badanej, w tym tych osób, które twierdzą, że nie pójdą na wybory. Trzeba jednak podkreślić, że grupa niegłosujących odpowiadała podobnie jak reszta. Odrzucali głosowanie na:

  • PiS - w 44 proc.;
  • KO - 21 proc.;
  • Konfederację - 13 proc.;
  • Lewicę - 7 proc.
  • Polskę 2050 - 5 proc.
  • PSL - 1 proc.

Jak widać, wyniki są niemal identyczne, jak w całej populacji. Kolejny raz okazuje się, że grupa niegłosujących, na temat której powstają sprzeczne narracje (zadowolona z obecnych rządów i dlatego nie chce głosować kontra rozczarowana do władzy, w nic już nie wierzy, nawet w opozycję) wyraża podobne opinie jak ci, którzy na wybory się wybierają.

Odrzucenie PiS - totalne wśród młodych, ale silne też wśród najstarszych

Kolejne wykresy partyjnego odrzucenia w grupach socjoekonomicznych obejmują tylko cztery partie, bo Polska 2050 i PSL były wskazywane zbyt rzadko.

Karmieni (także przez OKO.press) sondażami poparcia żyjemy w przekonaniu, że poparcie PiS wśród osób najstarszych jest niemal bezwyjątkowe (w omawianym tu listopadowym sondażu OKO.press w grupie 60 plus wyniosło 53 proc., druga była KO z 25 proc.). Tymczasem jak widać na następnym wykresie, nawet w grupie osób najstarszych odrzucenie PiS jest takie samo jak KO (35 do 36 proc.; statystycznie tyle samo). To przyjemna wiadomość dla wielu starszych osób oburzonych generalizacjami, że wszyscy seniorzy i seniorki popierają PiS.

"Nigdy nie zagłosuję na PiS" - deklaruje aż 65 proc. najmłodszych dorosłych (przed 30-tką) i jest to 13 razy więcej niż wskazań KO.

Partia Tuska przekonała do siebie ludzi młodych, a PiS ostatecznie ich zniechęcił. Warto przypomnieć, że w wyborach 2015 roku na partię Kaczyńskiego głosowało 26,6 proc. osób w wieku 18-29 lat (drugi był tu Kukiz-15 z 20,6 proc.), a w 2019 proc. niemal tyle samo - 26,2 proc. (przed KO - 24 proc.). Kluczowy dla tej zmiany postaw był wyrok tzw. TK Julii Przyłębskiej z października 2020 roku.

Interesujące, że profil odrzuceń Konfederacji jest względnie płaski, w tym - 15 proc. dwudziestolatków i 17 proc. trzydziestolatków, czyli tych grup wiekowych, w których partia Bosaka, Dziambora, Brauna i Mentzena i zyskuje największe poparcie - 11 i 12 proc.

Także wykres Lewicy jest płaski.

Mniejsza wyrazistość profilów odrzucenia mniejszych partii wynika z dominacji dwóch głównych sił politycznych. Mówiąc kolokwialnie, wkurzenie wyborców prodemokratycznych na PiS jest tak duże, ze przykrywa inne niechęci. I odwrotnie, wyborcy PiS karmieni propagandą skupioną na KO, a właściwie na PO i na samym Donaldzie Tusku też mają jedno w głowie.

Za PiS tylko po podstawówce. Nawet na wsi ma więcej wrogów

Sytuacja jest jasna: tylko osoby z wykształceniem podstawowym (a także po gimnazjum) częściej odrzucają KO (40 proc.) niż PiS (28 proc.). Od wykształcenia zawodowego przez średnie do wyższego niechęć do PiS rośnie (40 proc., 53 proc. i 56 proc.), a niechęć do KO maleje (33 proc., 17 proc., 12 proc.). Często piszemy o plebejskim charakterze elektoratu PiS, który w przypadku poparcia dla partii obejmuje także grupę osób z wykształceniem zawodowym. Teraz okazuje się, że także w tej grupie - najczęściej osób pracujących jako robotnicy i rolnicy - PiS ma najwięcej wrogów.

Uderzające są wyniki na wsi: 37 proc. mieszkanek i mieszkańców wskazało, że nigdy nie zagłosuje na PiS. KO wybrało mniej - 32 proc. W miasteczkach i miastach różnych wielkości wrogów PiS było niezmiennie 50-55 proc.

Im większe miasto, tym ubywało za to wrogów KO: od 19-20 proc. w miastach do 20 tys. i do 100 tys., przez 14 proc. - dla 100-500 tys., aż do tylko 11 proc. w metropoliach z ponad pół milionem mieszkańców.

W metropoliach zaznaczyła się też silniejsza niechęć do Konfederacji, którą wskazało aż 22 proc.

Potęga Kościoła w zachęcaniu do PiS

Największe różnice uzyskaliśmy porównując grupę "użytkowników" Kościoła katolickiego (regularnie praktykujących co najmniej raz - dwa razy w miesiącu) oraz tych, którzy odwiedzają świątynie parę razy w roku (zapewne z okazji świat czy ślubu w rodzinie) lub wcale. Warto dodać, że ta pierwsza grupa jest obecnie mniejsza (ok. 43 proc.) niż druga (ok. 57 proc.), co pokazuje na ograniczenie twierdzenia o katolickiej Polsce.

Jak widać, wrogów PiS jest wśród osób realnie praktykujących prawie dwa i pół raza mniej (26 proc.), niż w grupie osób, które de facto do kościoła nie chodzą (63 proc.). Odwrotnie jest z odrzuceniem KO (39 do 20 proc.). Dość oczywiste, że osoby praktykujące dwa razy częściej twierdziły, że nigdy nie zagłosują na najbardziej krytyczną wobec Kościoła Lewicę.

Kto na kogo nigdy nie? Profile partyjne

Wyborcy czterech partii prodemokratycznych, czy liberalnych (w szerokim tego słowa znaczeniu) w sondażu odwrotnym odpowiadali niemal tak samo: wskazując tylko dwie partie narodowo-prawicowe PiS i Konfederację. "Nigdy nie zagłosuję na..." odpowiedziało w elektoratach:

  • KO: 84 proc. na PiS; 12 proc. na Konfederację;
  • Polska 2050: odpowiednio 78 proc. i 13 proc.;
  • Lewica: 65 proc. i 31 proc. (wyjątkowo dużo na Konfederację);
  • PSL: 69 proc. i 21 proc.

Wyborcy PiS z kolei nigdy nie zagłosowaliby na:

  • KO - tak odpowiedziało 65 proc.;
  • Lewicę - 15 proc.;
  • Konfederację - 6 proc.
  • Polskę 2050 - 4 proc.
Zaskakujące są odpowiedzi konfederatów. Najczęściej wybierali... PiS (w 38 proc.),

dalej - Lewicę (w 29 proc.), KO (12 proc.) i Polskę 2050 (7 proc.). To kolejny sygnał, że powyborcza koalicja PiS - Konfederacja uznawana za "naturalną" także w naszej analizie nie spodobałaby się wszystkim wyborcom Konfederacji.

Sondaż Ipsos dla OKO.press metodą CATI (telefonicznie) 7 – 9 listopada 2022 roku na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków N=1015

Udostępnij:

Piotr Pacewicz

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne