Bielan wychwala znajomość angielskiego Dudy, by umocnić wizerunek nowoczesnego prezydenta, który przynosi Polsce dumę także swobodą w kontaktach z przywódcami świata. Nagranie z Forum Ekonomicznego w Davos, które krąży po internecie, pokazuje, że prezydencki English napotyka na barierę tzw. swobodnej wypowiedzi

Nagrania z debaty na 50. Światowym Forum Ekonomicznym w Davos pokazują, jak trudność z wypowiedzią po angielsku prezydent próbuje nadrabiać mową ciała, kiwając się z życzliwością w stronę sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga i śmiejąc z własnego dowcipu, którego chyba nikt nie zrozumiał poza nim (niżej podpisany też nie). Jakby chciał sprostać wizerunkowi niezłomnego patrioty, ale też nowoczesnego światowca.

Nad tym wizerunkiem pracował europoseł PiS Adam Bielan w Faktach po faktach TVN24 komentując głośną wypowiedź prezydenta Dudy o reakcjach autorytetów prawnych i instytucji UE oraz Rady Europy na ustawę kagańcową: „Nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce i jak mają być prowadzone polskie sprawy”.

Bielan powtarzał argumentację rządu, że Polska jako kraj suwerenny ma prawo sama decydować o swym wymiarze sprawiedliwości i że „traktaty mówią o tym wyraźnie” (co OKO.press wielokrotnie demaskowało jako nieprawdę, por. opinię prof. Czaplińskiego, polemikę z Kanthakiem). Bielan dodał dla wszelkiej jasności:


Prezydent Andrzej Duda świetnie włada angielskim, zdaje się, że w przeciwieństwie do swojego poprzednika.

Adam Bielan, Fakty po faktach TVN24 - 21/01/2020

zrzut ekranu


raczej fałsz. Prezydent Duda dobrze przemawia po angielsku, ale jak pokazuje nagranie z Davos ma kłopoty ze swobodną wypowiedzią w tym języku


Z takimi komplementami – połączonymi z rutynową złośliwością wobec opozycji – należy w polityce uważać.

Nagranie z debaty o przyszłości NATO na 50. Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, które w sobotę 25 stycznia stało się tzw. hitem internetu (sieć uwielbia pastwić się nad bliźnimi), nie potwierdza entuzjastycznej oceny Bielana. Znajomości akurat tego obcego języka przez prezydenta (podobno Duda rozumie po niemiecku i mówi po rosyjsku) nie jest aż tak świetna.

Jak słychać na nagraniu, przy pomocy swego kiepskiego – tego dnia – angielskiego prezydent podał też kiepską diagnozę historyczną. Jego zdaniem to NATO wygrało zimną wojnę, a nie – jak „wolałbym powiedzieć polskie społeczeństwo czy Solidarność”. Zaskakująco konserwatywne podejście, ale może nie potrafił po prostu wyrazić, o co mu chodzi i ogólnie był zestresowany?

Ta wypowiedź Dudy padła w dyskusji po debacie „O przyszłości NATO” 23 stycznia. Ale zapis samej debaty na stronie prezydenta niewiele poprawia ocenę „biegłości” językowej Dudy.

Prezydent momentami duka po angielsku, zacina się. Opowiada się za „otwarciem drzwi do NATO dla nowych członków” i za wzmocnieniem (mocuje się ze słowem „strengthen”) wschodniej flanki. Wychwala NATO w porównaniu z innymi organizacjami jako „much more efficient, yes?”.

Stwierdza, że NATO jest najlepszym sojuszem jaki kiedykolwiek istniał w historii. „Tam gdzie jest NATO, jest stabilność, pokój, bezpieczeństwo i zamożność („Everywhere where is NATO, all these elements functions”). Próbuje nadrabiać mową ciała, kiwając się z życzliwością w sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, śmieje się też z własnego dowcipu o prawie do weta, którego chyba nikt nie zrozumiał poza nim (niżej podpisany też nie).

OKO.press odsłuchało kilku innych, także starszych wystąpień prezydenta Dudy po angielsku. Prezydent sprawnie przedstawia przygotowany tekst i np. jego mowa na spotkaniu w Lancaster House z polskimi weteranami II wojny światowej we wrześniu 2015 (!) brzmi naprawdę nieźle, choć triumfalny tytuł materiału jest naciągany (Aleksander Kwaśniewski wypowiada się po angielsku znacznie bardziej swobodnie, np. tutaj na konferencji w Kijowie, 2014).

Podobnie wykład 30 marca 2016 w Centrum Europejskich Analiz Rady Atlantyckiej na temat obecności NATO w Europie Wschodniej został wygłoszony sprawnie, ale w rozmowie po wykładzie Duda zakłada słuchawki i przechodzi na polski, co psuje wrażenie nowoczesnego światowca.

Można zatem powiedzieć, że Andrzej Duda nie przynosi Polsce „obciachu” swoją angielszczyzną kiedy ma przygotowany tekst, ale z pewnością nie jest to „świetne władanie angielskim”. W odróżnieniu od premiera Morawieckiego, który angielskim posługuje się swobodnie także w spontanicznej wypowiedzi.

Dostęp do informacji o działaniach władz to Twoje prawo.
Wesprzyj OKO, by nadawało dalej.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Komentarze

    • Marek Jarczewski

      Kolejna kompromitacja…. Okopress i jego fanów!
      W którym miejscu Pan prezydent A.D. popełnił jakiś błąd? To fakt że momentami szukał słów ale jak juz mówił to bardzo dobrze, poprawna konstrukcja zdań, do tego idealna wymowa w odróżnieniu od Pana Tuska. Okopress chyba z góry założył że mało kto z jego czytelników zna angielski więc nie będzie wstanie zweryfikować tej manipulacji.

  1. Andrzej Maciejewicz

    Teraz wiadomo w jakim celu pojechał do Davos. Odstawić kolejny cyrk, bo przecież o gospodarce też nie ma pojęcia. Polska powinna brać opłaty za jego występy. Jak za mało miasteczkowego błazna. Nie byłoby kompromitacji urzędu, najwyżej tandeta.

    • Marek Jarczewski

      Sam sie kompromitujesz razem z tym kto napisał ten artykuł!!!
      Pytam szanownego Pana i autora tekstu w którym miejscu P.A.D. popełnił błąd językowy? Zająknąć każdemu sie zdarzy i równiez w ojczystym języku, lepiej się zająknąć i poprawnie i logicznie się wypowiedzieć niż nawijać bez ładu i składu.

      • Jarle Knudsen

        Marek napisal "W którym miejscu Pan prezydent A.D. popełnił jakiś błąd?"

        Tak na szybko, bez zaglebiania sie, bo jest tego wiecej:
        .
        „Everywhere where is NATO, all these elements functions”
        .
        (One) element functions
        (Many) elements function (bez "s")

  2. Aleksandra Płażewska-Tabor

    Nie, Morawiecki tez nie jest mistrzem angielskiego, oczywiście, idzie mu to lepiej niż (niestety) większości polskich polityków i widać, ze nad tym pracuje, ale to jeszcze nie jest swobodne posługiwanie się angielskim, a jedynie poprawne.

    • Andrzej Maciejewicz

      Nie ma obowiązku bieglej znajomości obcego języka. PAD-alec zamiast napisać przemówienie i nauczyć się na pamięć posłuchał Bielana. Postanowił z marszu. Skutek widoczny. Niektórzy mówią, że wąha lub łyka.

      • Allan Filozof

        I tutaj sie mylisz. Do dzisiaj istnieje przepis ze kazdy doktorant musi posiadac znajomosc jezyka obcego. Ale PiSowska elita w oszukiwaniu posiada tytuly doktora a nie zna jezyka obcego, jak sam 1-wszy sekretarz partii.

  3. Usz Najlepszy Zespół

    ja bym po prostu wprowadził takie prawo, że do sejmu i wyżej mogą dostać się jedynie osoby z certyfikatem językowym lub maturą rozszerzoną z angielskiego zdaną na poziomie 80% + a przy okazji jeszcze jedynie osoby z wyższym wykształceniem

  4. Jerzy Jachowicz

    Duda jest wstydem i kompromitacją na arenie międzynarodowej, tak jak i jego wyborcy. Ale ocena znajomości angielskiego Dudy prze Bielana, to kolejna kompromitacja, Inny z kolei delikwent twierdzi że PAD nie umiał angielskiego cyt. „W tym dniu. Ale premier mówi lepiej.” Ja dodam że Trump mówi jeszcze lepiej. Komedia proszę Państwa, komedia i tragedia dla Polski

    • Katarzyna Mostowska

      Duda to inteligient w pierwszym pokoleniu. To słychać nawet po polsku. Człowiek z klasą nie kończy zdania słowem "tak?". A już ta tzw. mowa ciała to totalna żenada. Te machanie łapami jest skandaliczne.. Morawiecki niewiele lepszy.

      • Wlodzimierz Galant

        Z językiem polskim rodaków są coraz większe problemy: nie pisze się ani nie mówi "te machanie łapami", tylko "to machanie łapami", nie np. "te łóżko", tylko "to łóżko". Ale co do tego, że Anżej i Matołusz są beznadziejnie głupi – pełna zgoda.

  5. Jacek Doliński

    Duda potrafi w miarę poprawnie przeczytać angielski tekst, który ktoś mu przetłumaczył – ale daleko mu w tym czytaniu do płynnego angielskiego. Rozmawiać w tym języku nie umie i z reguły w dyskusji przechodzi na polski, korzystając z tłumacza. Zastanawiam się, czemu w Davos zrobił inaczej.

  6. Wlodzimierz Galant

    Angielski Andrzeja Dudy to totalna katastrofa. Ostatnio rozmawiałem z pracującym w Danii polskim rzemieślnikiem, człowiekiem po zawodówce, który w Polsce pracował na budowach, a który twierdził, że dogaduje się z Duńczykami po angielsku. Tymczasem angielski tego prostego robotnika był dramatycznie zły, w sumie z grubsza tak samo beznadziejny, jak angielski pana doktora Dudy na towarzyszącym artykułowi nagraniu. W Danii nawet ludzie z marginesu, których sporo mieszka np. w Christiani, kopenhaskiej enklawie "niebieskich ptaków", mówią swobodnie po angielsku. No ale bilans wychodzi na zero, bo tylko nieliczni poddani JKM Małgorzaty II potrafią się choćby tak kiepsko modlić, jak Duda mówi po angielsku. Wstyd jest tym większy, że jeżdżący po świecie rozmaici afrykańscy nababowie, którzy też zapewne nieźle się modlą, w porównaniu z polskim prezydentem po angielsku mówią swobodnie. Jak z tego widać, elity krajów Trzeciego Świata różnią się niekiedy dość znacznie. Na pocieszenie panu Dudzie powiedzmy, że obejmując swoją unijną posadę Donald Tusk mówił po angielsku podobnie kiepsko, jak Andrzej Duda obecnie. Tyle, że po czterech latach Tusk językowo bije już p. Dudę na łeb na szyję. Tak więc niech się sprawujący urząd prezydenta Duda cieszy, że o prezydenturę nie ubiega się p. Zandberg, który angielskim włada perfekt, bo ten by go podczas debaty kandydatów kompletnie ośmieszył.

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press