Gdybyśmy wybierali prezydenta USA, Clinton wygrałaby z czterokrotną przewagą. Ale Trumpowi ufamy bardziej niż inni w Europie. Poza Węgrami

Na zlecenie portalu OKO.press IPSOS zapytał Polki i Polaków, „kogo by poparli, gdyby mieli wziąć udział w amerykańskich wyborach”: 67 proc. wybrało Hillary Clinton, 16 proc. Donalda Trumpa. Reszta odmówiła udziału w „wyborach”. Gdy odliczymy ich głosy, uzyskamy wynik: Clinton – 81 proc., Trump – 19 proc.

Jak by głosowali Polacy/Polki na Trumpa i Clinton?

 

Uderzająca jest różnica genderowa: dziesięciokrotna przewaga Clinton wśród kobiet (73 proc. do 7 proc.) i tylko dwu- i półkrotna wśród mężczyzn (59 proc. do 26 proc.). Poza kobiecą solidarnością zadziałała pewnie znana z wielu badań  niechęć kobiet do polityków radykalnych i populistycznych. W tym samym sondażu IPSOS dla „Oka” chęć głosowania na partię KORWIN wyraziło 13 proc. Polaków i tylko 3 proc. Polek.

Największe poparcie Trump zyskał w grupie 18–29 lat  (aż 34 proc.) i jest to kolejny sygnał, jak zrewoltowana jest generacja dwudziestolatków.

Dały o sobie znać podziały polityczne. Badani deklarujący poparcie dla PO i Nowoczesnej niemal w komplecie wskazali Clinton. Wyborcy PiS głosowali na Trumpa aż w 24 proc., ale i wśród nich wygrała Clinton (51 proc.). Trump triumfował tylko raz – w elektoracie wodzowskiej partii KORWIN.

Co ma Trump do Polski

Trudno powiedzieć, czy badani znali polskie wątki w polityce Trumpa, które zresztą są – jak cała jego kariera – od sasa do lasa. Przez ponad 10 lat walczył w sądzie, by nie zapłacić odszkodowania „polskiej brygadzie”, która w latach 1979–80 pracowała na czarno i za półdarmo przy rozbiórce domu pod budowę wieżowca Trump Tower. Skończyło się na ugodzie.

W kampanii wyborczej ujął się za Polską i Czechami, oskarżając administrację  Obamy, że nie budując tarczy rakietowej „zdradziła sojuszników”, co wywołało zachwyt prawicowych mediów.

Jako znany miłośnik logiki Arystotelesowskiej chwilę później ogłosił program polityki zagranicznej „America first” ograniczającej obecność USA w Europie środkowowschodniej i „resetującej” stosunki z Rosją Putina.

Ameryce ufamy, Obamie – mniej

W niedawnym sondażu Pew Reasearch Center w 15 krajach świata polscy obywatele wykazali się największym zaufaniem do USA. Tradycyjny proamerykanizm Polaków nie przełożył się jednak ani na zaufanie do Obamy (europejska średnia – 77 proc., u nas – 58), ani do Hillary Clinton (59 proc. do 41).

Zaufanie do Obamy w Europie i Polsce

Zaufanie do Clinton w Europie i Polsce

Za to częściej niż inni ufamy Trumpowi: 15 proc. „ufających” do 43 proc. tych, którzy mu nie ufają. Podobne proporcje (1:3) wystąpiły jeszcze tylko we Włoszech (21 do 59 proc.). Były też dwa kraje bardziej trumpolubne: Węgry (20 proc do 42 proc.) i Chiny (22 do 40 proc.).

Zaufanie do Trumpa w Europie i Polsce

 

Przypominamy poprzednie wyniki sondażu IPSOS dla OKO.press:

„POLEXIT”? 77 proc. badanych w referendum na temat wyjścia Polski z UE głosowałoby za pozostaniem, a 16 proc. za wyjściem;
Notowanie partyjne w trzech wersjach, m.in. „KODalicja” wygrywa z PiS;
Czy to „Dobra zmiana”? 35 proc. osób badanych sądzi, ze tak, tyle samo (34 proc.), że zła. Ciekawe są uzasadnienia;
Jak długo będzie rządzić PiS?

Sondaż IPSOS dla OKO.press 25-28 czerwca metodą CATI (telefonicznie), na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1001 osób

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Popularne:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym