Wg danych z 83 proc. obwodowych komisji PiS zdobył 45,26 proc. głosów, a KO tylko 26,1 proc., co oznaczałoby 250 mandatów dla PiS. Ale to może być wynik kolejności spływania danych do PKW: najpierw z mniejszych miejscowości. Tzw. late poll podany przez IPSOS o 4 rano powinien być trafny, opiera się w 90 proc. na wynikach z ogromnej liczby 900 komisji

Tuż po publikacji tego tekstu o 10.30 PKW podał dane z 92 proc. komisji, które potwierdzają tezy artykułu: w kolejnych komunikatach PKW poparcie PiS spada, a KO – rośnie. Dane z 92 proc. komisji wyglądają tak:

  • PiS – 44,5 proc.
  • KO – 26,7 proc.
  • Lewica – 12,2 proc.
  • PSL – 8,6 proc.
  • Konfederacja – 6,8 proc.

Wcześniej Państwowa Komisja Wyborcza podała trzykrotnie wyniki na podstawie informacji spływających z komisji: najpierw z 40 proc. komisji, potem z 72 proc.,  a o 09.30 z 82 proc. Znacząco różniły się one zarówno od sondażu exit poll (z wyborczej niedzieli godz. 21.00), jak i tzw. late poll podawanych przez IPOS ok. 02.00 w nocy i o 04.00 rano (przy czym dane z godz. 02.00 i 04.00 rano nie różniły się).

Dane PKW z 09.30 były następujące:

  • PiS – 45,16 proc.
  • KO – 26,10 proc.
  • Lewica – 12,10 proc.
  • PSL – 8,81 proc.
  • Konfederacja – 6,71 proc.

W porównaniu z nocnymi late poll, PKW podał o 09.30 lepszy wynik PiS aż o 1,56 pkt proc. i gorszy wynik KO o 1,3 pkt proc. gorszy. To znaczące – statystycznie i politycznie – różnice. O 10.30 te różnice zmniejszyły się do 0.9 pkt proc. (PiS) i 0,7 pkt proc. (KO).

Wyniki PKW i IPSOS przedstawiamy na wykresie – uzupełnionym o 10.30 – kolejne słupki dla każdej partii oznaczają jej cztery notowania podawane przez PKW, a piąty słupek to exit poll podany przez IPSOS.

Wyniki wyborów: dane PKW a late poll Ipsos

PiS
 
KO
 
Lewica
 
PSL
 
Konfederacja

Late poll nie powinien się mylić

Ostatni late poll IPSOS nie powinien zawierać większego błędu.

Warto wiedzieć, że ankieterzy pracowali 13 października przed 900 komisjami obwodowymi wylosowanymi spośród 27 tysięcy wszystkich. Pierwsze wyniki exit poll (podane o 21.00 w niedzielę) opierały się wyłącznie na informacjach od ok. 90 tys. ankietowanych po wyjściu z lokalu wyborców  (po 100 osób na komisję) i mogły być obarczone błędem wynikającym z tego, że ludzie nie mówili prawdy lub odmawiali udziału w badaniu.

W eurowyborach 2019 roku uderzająco wysoki – 13 proc. – był odsetek odmów wyborców PiS, i dlatego wynik PiS był niedoszacowany. „Dziwne. Okazało się, że wyborcy PiS ukrywają przed naszymi ankieterami fakt, że tak właśnie głosowali” – komentował w OKO.press dyr. Paweł Predko z IPSOS.

Ale podane o 03.50 przez IPSOS dane w 90 proc. opierają się na oficjalnych wynikach wywieszonych w komisjach wyborczych, czyli „czynnik ludzki” może dotyczyć tylko 10 proc. komisji.

Ewentualny błąd musiałby oznaczać, że ogromna próba 900 komisji była niereprezentatywna, czyli wylosowana z błędem, co jest mało prawdopodobne.

W tej sytuacji należy raczej oczekiwać, że kolejne dane podawane przez PKW będą zmierzały do tych, które podał IPSOS i ostatecznie nie powinny się znacząco różnić.

Ale late poll w eurowyborach był wciąż błędny

Pewność tego stwierdzenia osłabia przypadek eurowyborów 2019.

Exit poll IPSOS (z godz. 21.00 26 maja 2019) zaniżył prawdziwy wynik PiS (45,38 proc.) o niemal 3 pkt proc. (IPSOS podał 42,4 proc.).

Late poll podany po północy – w połowie na podstawie wyników z komisji – był trafniejszy, ale wciąż dawał PiS (43,1), o 2,3 pkt proc. za mało.

Błąd był wciąż spory, co mogło oznaczać, że próba komisji nie była reprezentatywna.

Teraz mamy late poll oparty w 90 proc. na prawdziwych wynikach. Ewentualny błąd pomiaru – nawet jeżeli wystąpi – nie powinien być zatem większy niż 1 pkt proc. Co znaczy, że PiS nie powinien mieć ostatecznie więcej niż 44,5 proc., a nawet poniżej 44 proc.

PKW zapowiada, że ostateczne wyniki wyborów poda dziś (w poniedziałek 14 czerwca) po południu.

PS: notowania PiS 44,5 proc. okazały się proroctwem krótkiej chwili – już o 10.30 wynik Kaczyńskiego spadł do tego poziomu. A po obliczeniu 99 proc. komisji PKW podała, że poparcie dla PiS wynosi 43,76 proc.

OKO pilnuje, by wybory były zgodne z Konstytucją.
Dzięki Twojemu wsparciu.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".

Jakub Szymczak
Jakub Szymczak

Absolwent historii na UJ, arabistyki na UAM i Polskiej Szkoły Reportażu. Publikował m.in. w Res Publice Nowej, magazynie Kontakt, miesięczniku Znak i Tygodniku Powszechnym. W OKO.press pisze o polityce.


Komentarze

Masz cynk?