Prawa autorskie: Slawomir Kaminski / Agencja GazetaSlawomir Kaminski / Agencja Gazeta
28 maja 2022

Czy Beata Szydło ma się bać europejskiego superpaństwa? Paradoks niejednomyślności [BIELECKI]

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen chce zniesienia wymogu jednomyślności przy podejmowaniu decyzji przez UE. Czy to znaczy - jak twierdzi Beata Szydło - że Bruksela buduje „superpaństwo”? Tomasz Bielecki o sile weta w Radzie

Szefowa Komisji Europejskiej wystąpiła podczas uroczystego zakończenia Konferencji o Przyszłości Europy. Efektem tych gigantycznych konsultacji obywatelskich i wielomiesięcznej pracy jest 49 propozycji zmian w UE. 9 maja w Strasburgu uczestnicy przekazali je liderom UE podczas finału Konferencji o przyszłości Europy.

Pisała o tej konferencji w OKO.press Agata Szczęśniak:

Sobota

Prawdę Ci Powie

Cykl "SOBOTA PRAWDĘ CI POWIE" to nowa propozycja OKO.press na pierwszy dzień weekendu. Znajdziecie tu fact-checkingi (z OKO-wym fałszometrem) zarówno z polityki polskiej, jak ze świata, bo nie tylko u nas politycy i polityczki kłamią, kręcą, konfabulują. Cofniemy się też w przeszłość, bo kłamstwo towarzyszyło całym dziejom. Będziemy rozbrajać mity i popularne złudzenia krążące po sieci i ludzkich umysłach. I pisać o błędach poznawczych, które sprawiają, że jesteśmy bezbronni wobec kłamstw. Tylko czy naprawdę jesteśmy? Nad tym też się zastanowimy.

"Zawsze twierdziłam, że głosowanie jednomyślne w niektórych kluczowych obszarach po prostu nie ma już sensu" – powiedziała von der Leyen. Popierała ograniczenie jednomyślności w polityce zagranicznej już w swym pierwszym „Orędziu o stanie Unii” z 2020 r.

To była jej odpowiedź na rekomendację nr 39 Konferencji zalecającą kwalifikowaną większość zamiast jednomyślności we wszystkich sprawach, w których UE podejmuje decyzje, z wyjątkiem przyjmowania nowych członków i zmian fundamentalnych zasad UE zawartych w art. 2.

Unia opiera się na wartościach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, jak również poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości. Wartości te są wspólne Państwom Członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz na równości kobiet i mężczyzn.

Fragment sprawozdania końcowego https://futureu.europa.eu/pages/reporting

39. Propozycja: Proces podejmowania decyzji w UE

Cel: Usprawnić proces podejmowania decyzji w UE, by dać jej możliwość działania, przy uwzględnieniu interesów wszystkich państw członkowskich i zagwarantowaniu obywatelom przejrzystości i zrozumiałości, zwłaszcza przez:

1. Ponowną ocenę zasad podejmowania decyzji i głosowania w instytucjach UE, ze szczególnym uwzględnieniem głosowania jednomyślnego, które bardzo utrudnia osiągnięcie porozumienia, przy zapewnieniu sprawiedliwego „ważenia głosów”, by chronić interesy małych krajów.

„Wszystkie sprawy rozstrzygane jednomyślnie powinny być odtąd przyjmowane większością kwalifikowaną. Jedyne wyjątki powinny dotyczyć przyjęcia nowego państwa do UE oraz zmiany podstawowych zasad UE określonych w art. 2 TUE i w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej.

2. Zapewnić przejrzystość procesu decyzyjnego, umożliwić niezależnym obserwatorom obywatelskim śledzenie z bliska procesu decyzyjnego, zagwarantować szersze prawo dostępu do dokumentów oraz rozwijać na tej podstawie silniejsze powiązania i pogłębiony dialog między obywatelami a instytucjami UE.

• Procesy decyzyjne UE i jej instytucje muszą być bardziej przejrzyste. Na przykład posiedzenia Rady i Parlamentu Europejskiego, w tym głosowania, powinny być transmitowane w internecie w taki sam sposób. Pozwoliłoby to zainteresowanym obywatelom na śledzenie procesu kształtowania polityki UE oraz rozliczanie polityków i decydentów. Należy zwiększyć uprawnienia śledcze Parlamentu Europejskiego.

• Proces decyzyjny w UE trzeba dalej rozwijać tak, by w większym stopniu uczestniczyli w nim przedstawiciele krajowi, regionalni i lokalni, partnerzy społeczni i zorganizowane społeczeństwo obywatelskie. Należy zacieśnić współpracę międzyparlamentarną i dialog międzyparlamentarny. Parlament Europejski powinien również ściślej włączyć parlamenty narodowe w procedurę ustawodawczą, np. przez udział w wysłuchaniach. Ponadto większe zaangażowanie szczebla niższego niż krajowy oraz Komitetu Regionów pomoże lepiej uwzględnić doświadczenia zdobyte podczas wdrażania prawa UE. 3. Rozważyć zmianę nazw instytucji UE, by nazwy te lepiej wyjaśniały obywatelom funkcję i rolę tych instytucji w unijnym procesie decyzyjnym.

• Proces decyzyjny UE powinien mieć przejrzystsza i zrozumialszą strukturę przypominającą systemy krajowe, wyraźnie odzwierciedlającą podział kompetencji między instytucjami europejskimi a państwami członkowskimi. • Na przykład Radę UE można by nazwać Senatem UE, a Komisję Europejską – Komisją Wykonawczą UE.

4. Poprawa wyników działań Unii Europejskiej w kluczowych obszarach.

5. Odpowiednie mechanizmy i procesy dialogu obywatelskiego i społecznego na każdym etapie procesu decyzyjnego UE, od oceny skutków po opracowywanie i wdrażanie polityki.

6. Reforma funkcjonowania Unii Europejskiej przez większe zaangażowanie partnerów społecznych i zorganizowanego społeczeństwa obywatelskiego. Wzmocnienie istniejących struktur, by lepiej odzwierciedlić potrzeby i oczekiwania obywateli UE w procesie decyzyjnym, zważywszy na ich znaczenie w europejskim życiu demokratycznym. W tym kontekście zwiększenie instytucjonalnej roli EKES oraz umocnienie jego pozycji jako mediatora i gwaranta działań na rzecz demokracji uczestniczącej, takich jak zorganizowany dialog z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego czy panele obywatelskie. Aktywne społeczeństwo ma kluczowe znaczenie dla funkcjonowania demokracji w Unii Europejskiej.

7. W stosownych przypadkach powrót do dyskusji o konstytucji, by móc działać w większej zgodzie z naszymi wartościami. Konstytucja może pozwolić na większą precyzję oraz na zaangażowanie obywateli i ustalenie zasad obowiązujących w procesie podejmowania decyzji.

Konferencja jeszcze się nie skończyła, a już 13 państw Unii oświadczyło, że nie popierają „nierozważnych i przedwczesnych prób uruchomienia zmiany traktatów”. Sygnatariusze piszą, że zajmowanie się zmianą traktatów odciągnie energię polityczną od ważniejszych – geopolitycznych spraw. Podpisali m.in.: Dania i Szwecja, Finlandia i Litwa, a także Polska.

Zwłaszcza na prawicy podniósł się alarm, a Beata Szydło ostrzegła, że „to prosta droga do stworzenia superpaństwa, gdzie kraje UE będą sprowadzone do roli republik związkowych, a o losach Europy decydować będzie wąska grupa najsilniejszych”.

View post on Twitter

Jak jest naprawdę?

Rezygnacji z jednomyślności np. w sprawach zagranicznych bądź podatkowych (jej wymóg w wielu innych dziedzinach ograniczył już traktat lizboński) można dokonać wyłącznie na drodze zmiany unijnych traktatów, które zarówno w przyspieszonej ścieżce, jak przy ewentualnym pełnym remoncie ustroju UE można wyprowadzić wyłącznie za … jednomyślną zgodą władz 27 krajów Unii.

I choć obywatelskie konsultacje, będące podstawą rocznej Konferencji o Przyszłości Europy, też doprowadziły do apelu o powszechne głosowania większościowe unijnych krajów w Radzie Unii Europejskiej [którą tworzą ministrowie państw unijnych - nie mylić z Radą Europejską], to nie ma mowy o żadnym podstępnym ataku federalistów, którzy zmuszą Europę do „superpaństwa”.

Dopóki co najmniej Polska będzie przeciw, taka rewolucja ustrojowa w Unii nie nastąpi.
To prosta droga do stworzenia superpaństwa, gdzie kraje UE będą sprowadzone do roli republik związkowych, a o losach Europy decydować będzie wąska grupa najsilniejszych
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
Twitter,10 maja 2022

Inna sprawa, że nawet przy głosowaniach większościowych w Radzie UE, np. przy stanowieniu przepisów o polityce rolnej, nie ma – by zacytować Szydło – „dyktatu wąskiej grupy najsilniejszych”.

Wymagana większość to bowiem zwykle 15 z 27 krajów UE (w niektórych przypadkach ten próg jest podniesiony do 20 z 27 krajów), które obejmują 65 proc. ludności UE. Gdy von der Leyen mówi o rezygnacji z jednomyślności, to właśnie na rzecz takiej standardowej „większości kwalifikowanej” w UE.

Nie tylko PiS i Orbán są przeciw

Z drugiej strony to nie wyłącznie Polska PiS czy Węgry Orbána są przeciwni zacieśnianiu eurointegracji poprzez kolejną zmianę traktatów. Wspólne pismo ze sprzeciwem wobec reform traktatowych podpisały - poza Polską - władze aż 13 krajów Unii: Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Litwa, Łotwa, Malta, Rumunia, Słowenia, Szwecja. Poza Polską (38 mln mieszkańców) i Rumunią (niecałe 20 mln) to kraje nieduże (Czechy, Szwecja, Bułgaria - po ok. 10 mln), reszta to państwa zupelnie małe. "Sposób, w jaki Unia radzi sobie ostatnio z kryzysami - w tym z pandemią czy rosyjską agresją na Ukrainę - pokazał, że Wspólnota może działać szybko i sprawnie w ramach obecnych traktatów. Nie musimy się spieszyć z reformami instytucjonalnymi" - oświadczyły.

Nawet w ramach przepychanek o embargo na ropę z Rosji, które teraz blokują tylko Węgry, w Unii przynajmniej na razie nie ma apetytu na pominięcie Budapesztu, choć w tej specyficznej kwestii ostatecznie dałoby się to zrobić.

Udostępnij:

Tomasz Bielecki

Korespondent w Brukseli od 2009 r. z przerwami na Tahrir, Bengazi, Majdan, czasem Włochy i Watykan. Wcześniej przez parę lat pracował w Moskwie. A jeszcze wcześniej zawodowy starożytnik od Izraela i Biblii Hebrajskiej.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne