0:00
Prawa autorskie: Arkadiusz Stankiewicz / Agencja GazetaArkadiusz Stankiewic...
28 marca 2020

PiS przygotował kolejny wyborczy wytrych? Być może tak chce ominąć weta samorządów

Prezydenci miast alarmują rząd, że z powodu epidemii COVID-19 nie będą w stanie przygotować się do organizacji wyborów prezydenckich w maju. PiS jeśli się uprze będzie mógł jednak sam zorganizować wybory. Bo w tarczy antykryzysowej znalazł się przepis, który mu to ułatwi

Wydrukuj

Z powodu epidemii COVID-19 włodarze miast i gmin sygnalizują, że nie będą w stanie zorganizować wyborów prezydenckich.

Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz wystosował pismo do komisarza wyborczego w Olsztynie, w którym napisał o problemach organizacyjnych. W piśmie wskazał, że jest teraz ograniczony dostęp do urzędu miasta, więc utrudnione będzie przyjmowanie zgłoszeń od kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych - termin na zgłoszenia upływa 10 kwietnia. Nie będzie też możliwości organizacji szkoleń dla członków obwodowych komisji wyborczych.

Dużym problemem będzie jednak przygotowanie przez gminy lokali wyborczych w czasie epidemii. Najczęściej są one w szkołach, przedszkolach, czy domach kultury. Teraz wszystkie te budynki są zamknięte.

Prezydent Olsztyna napisał też, że przy tak dużej liczbie wyborców trudno będzie zapewnić bezpieczeństwo epidemiologiczne członkom komisji wyborczych. Kolejne problemy to:

  • brak możliwości dotarcia do mieszkań wyborców w celu sporządzenia aktów pełnomocnictwa do głosowania,
  • brak możliwości masowego przyjmowania interesantów w celu np. wydania zaświadczenia o prawie do głosowania.

Rząd może odebrać wybory samorządom

Podobne problemy zgłaszał wcześniej burmistrz Błonia, a o kolejnych sygnałach z samorządów, że wyborów w maju nie da się zorganizować napisała w piątek 27 marca „Rzeczpospolita”. Takie problemy zgłasza prezydent Warszawy i Wrocławia, burmistrzowie Malborka, Ińska, Inowrocławia, czy Białej Podlaskiej.

PiS na razie głuchy jest na te apele i nie chce słyszeć o przełożeniu terminu wyborów. I nie można wykluczyć, że jeśli partia Jarosława Kaczyńskiego nadal będzie przeć do wyborów, to zorganizuje je mimo weta niepokornych samorządów.

W pakiecie ustaw składających się na rządową tarczę antykryzysową, która ma pomóc walczyć z koronowawirusem i jego skutkami, znalazł się przepis, który pozwoli rządowi na przejmowanie zadań samorządu.

Chodzi o art. 15 zzz. Cytujemy go w całości:

1. W przypadku, gdy w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii urząd administracji publicznej lub inny podmiot wykonujący zadania publiczne stanie się niezdolny do wykonywania zadań w całości albo w części, wojewoda może w drodze zarządzenia powierzyć wykonywanie zadań tego urzędu lub podmiotu, w całości albo w części, w określonym terminie, innemu urzędowi administracji publicznej lub podmiotowi wykonującemu zadania publiczne.

2. Powierzenie wykonywania zadań urzędu administracji publicznej lub innego podmiotu, o którym mowa w ust. 1, może odbywać się w grupie takich samych urzędów administracji publicznej lub takich samych podmiotów wykonujących zadania publiczne.

3. Urząd administracji publicznej lub podmiot wykonujący zadania publiczne, któremu wojewoda powierzył wykonywanie zadań w trybie ust. 1 wykonuje te zadania na koszt urzędu administracji publicznej lub innego podmiotu wykonującemu zadania publicznej, od których przejął te zadania do wykonywania.

4. Przepisy ust. 1–3 nie mają zastosowania do urzędów naczelnych i centralnych organów władzy publicznej”.

Z przepisu tego wynika, że wojewoda będzie mógł zlecać zadania publiczne innym urzędom. Wśród samorządowców pojawiły się już opinie, że będzie można go wykorzystać do zlecania przez wojewodę organizacji wyborów prezydenckich.

Chodzi o sytuacje, gdy jakieś miasto lub gmina odmówi przygotowania wyborów w trosce o zdrowie swoich mieszkańców. Wtedy wojewoda mógłby organizację wyborów przekazać innemu urzędowi, równoległemu.

Były szef PKW nie jest pewny intencji rządu

W uzasadnieniu do projektu tarczy antykryzysowej napisano, że przepis jest po to, żeby urzędy mogły funkcjonować w sytuacji, gdy jego pracownicy będą poddani kwarantannie.

„W takiej sytuacji wojewoda będzie mógł w drodze zarządzenia powierzyć innemu urzędowi lub podmiotowi wykonywanie tych zadań, w całości albo części w określonym terminie. Powierzenie będzie mogło następować wyłącznie w ramach danej grupy urzędów/podmiotów. Np. zadania urzędu miasta/gminy będą mogły być powierzone innemu urzędowi miasta/gminy – w ramach urzędów gmin, niezależnie od ich charakteru; zadania zespolonej inspekcji innej inspekcji. Będą one wykonywane na koszt zastępowanego urzędu/podmiotu" – napisano w uzasadnieniu do projektu.

O to czy PiS będzie mógł wykorzystać przepis do zlecania organizacji wyborów innym urzędom zapytaliśmy byłego sędziego TK i byłego przewodniczącego PKW Wojciecha Hermelińskiego.

„Przepis ten mówi, że wojewoda będzie mógł przekazać zadania w sytuacji, gdy dany urząd z obiektywnych przyczyn nie będzie w stanie wykonać ich całkowicie lub częściowo. Nie wiązałbym przekazania zadań z odmową ich wykonania z jakichś powodów" – mówi OKO.press Wojciech Hermeliński.

W jego opinii przepis ten nie jest po to, by przekazywać innym samorządom organizacji wyborów prezydenckich.

„Ale trudno zakładać, że na pewno takie są intencje. Bo cel przepisu jest jasny, ale w sytuacji gdy jest pełne zaufanie do władzy” – mówi OKO.press Wojciech Hermeliński.

Restrykcje wobec obywateli

Nieprecyzyjnych, ogólnych i kontrowersyjnych przepisów w tarczy antykryzysowej jest więcej.

Urzędnicy bezkarni. Na przykład proponuje się zniesienie odpowiedzialności karnej za niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień oraz za naruszenie zasad dyscypliny finansów publicznych przez urzędników, którzy w czasie epidemii „nabywając towary lub usługi niezbędne dla zwalczania tej choroby zakaźnej, naruszają obowiązki służbowe lub obowiązujące w tym zakresie przepisy, jeżeli działają w interesie społecznym, zaś bez dopuszczenia się tych naruszeń nabycie tych towarów lub usług nie mogłoby zostać zrealizowane albo byłoby istotnie zagrożone”.

Dużą analizę pakietu ustaw składających się na rządowy pakiet zrobił Rzecznik Praw Obywatelskich.

O innych przepisach, które naruszają prawa obywatelskie i wprowadzają nowe represje, a wrzuconych do tego pakietu, pisaliśmy w OKO.press 27 marca. Przygotował je resort Zbigniewa Ziobry i wprowadził do rządowego pakietu pod przykrywką walki z koronawirusem. Chodzi o kilka przepisów karnych, nie mających nic wspólnego z walką z wirusem. Ziobro chce by je na stałe wprowadzić do polskiego prawa.

W pakiecie rządowym jest też nowy przepis o karach – w tym aresztu – za odmowę wykonania polecenia policji lub straży granicznej. Ponadto resort Ziobry chce wyposażyć w paralizatory służbę więzienną oraz zaostrzyć sankcje karne za stalking i za ryzyko zarażenia innych osób HIV, chorobami zakaźnymi lub wenerycznymi. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne