W sobotę, jako pierwsi, ujawniliśmy umowę między Polską Grupą Zbrojeniową a firmą amerykańskiego lobbysty Alfonse D’Amato. Państwowa spółka płaci mu prawie 60 tys. zł miesięcznie. Z umowy wynika, że bardziej niż działaniami na rzecz PGZ, D’Amato zajmuje się lobbingiem na rzecz rządu. A w praktyce - zachwala Macierewicza

Jak ujawniliśmy w artykule pt. „Co łączy lobbystę amerykańskiego przemysłu lotniczego z ludźmi Macierewicza?”, Polska Grupa Zbrojeniowa zawarła w kwietniu br. umowę z amerykańską firmą doradczo- lobbingową Park Strategies. Jej udziałowcem jest były republikański senator Alfonse D’Amato.

Zgodnie z umową, która ma obowiązywać przez rok od daty zawarcia, PGZ płaci firmie Park Strategies 15 tys. dolarów (około 58,5 tys. zł) miesięcznie. Zwróci jej również wszelkie koszty poniesione w związku ze świadczeniem usług „nie ograniczając się do transportu, zakwaterowania i posiłków.” Wydatki powyżej 5 tys. dolarów będą musiały zatwierdzić władze PGZ.

Zaufani Macierewicza podpisują kontrakt

Polska Grupa Zbrojeniowa to państwowy gigant, spółka- matka około 60 spółek, głównie związanych z przemysłem obronnym. Od kilku miesięcy rządzą nią najbliżsi współpracownicy ministra Antoniego Macierewicza.

  • Prezesem PGZ jest Arkadiusz Siwko. Na początku lat 90., gdy Macierewicz kierował MSW, Siwko był szefem jego gabinetu, później kierował redakcją wydawanego przez Macierewicza „Głosu”.
  • W zarządzie zasiada także Maciej Lew- Mirski, syn mecenasa Andrzeja Lwa- Mirskiego. Ojciec przez wiele lat reprezentował Macierewicza w postępowaniach sądowych, a dziś jest pełnomocnikiem MON w sprawach zadośćuczynień za katastrofę smoleńską; syn – był niegdyś członkiem kierowanej przez Macierewicza komisji weryfikacyjnej WSI.
  • Członkiem zarządu był też do niedawna Radosław Obolewski- były szef Klubu „Gazety Polskiej” w podwarszawskich Łomiankach, mąż właścicielki apteki, w której pracował niegdyś Bartłomiej Misiewicz -potem rzecznik prasowy Macierewicza.
  • Sam zaś Bartłomiej Misiewicz był krótko członkiem rady nadzorczej PGZ. Odszedł w atmosferze skandalu, gdy okazało się, że nie spełnia wymagań stawianych członkom rad nadzorczych państwowych spółek.

Już po rezygnacji Misiewicza, minister Macierewicz tłumaczył w TVP Info, dlaczego powołano go do rady:

– Potrzebny był uczciwy, zdecydowany człowiek, który będzie reprezentował ministra obrony narodowej tak, jak minister sobie tego życzy. Pan Misiewicz dawał gwarancję, że tak będzie – mówił.

Lobbing na rzecz PGZ czy rządu?

W kwietniu dwaj zaufani ludzie Macierewicza w PGZ – Arkadiusz Siwko i Radosław Obolewski, podpisali w imieniu spółki umowę z Park Strategies. Zgodnie z amerykańskim Foreign Agenst Registration Act (ustawą o rejestracji „obcych agentów”), kontrakt musiał zostać zgłoszony i złożony do rejestru prowadzonego przez amerykański Departament Sprawiedliwości.

zrzut-ekranu-2016-10-15-o-12-19-42
KLIKNIJ ZDJĘCIE aby przejść do rejestru FARA i przeczytać umowę PGZ z Park Strategies

Do umowy złożonej w rejestrze dołączono „listę zadań”, które ma realizować Park Strategies. Wynika z niej, że jest to bardziej kontrakt na usługi lobbingowe na rzecz rządu, niż na rzecz PGZ.

Firma D’Amato ma m.in. „wykorzystywać przekazy medialne do zaprezentowania punktu widzenia nowego polskiego rządu oraz polskiej gospodarki” i „podkreślać znaczenie wsparcia dla polskiego rządu i polskiego przemysłu wojskowego w zakresie bezpieczeństwa”.

Jak realizowana jest umowa? Próbkę można było zobaczyć już kilka dni po podpisaniu umowy. Alfonse D’Amato wystąpił wówczas w TVP Info. Uciekał od odpowiedzi na kolejne pytania prowadzącego program Michała Rachonia i odczytywał z notatek swoje: że Polska jest wielkim krajem, wzmacniającym NATO, że jest „strategicznie umiejscowiona na granicach NATO” i jest „istotnym sojusznikiem zarówno dla NATO jak i Unii Europejskiej jeśli chodzi o rozwój i pokój w tym regionie.”

Ale przede wszystkim zachwalał rząd i Antoniego Macierewicza, dziwiąc się mediom, które go krytykują.

„Ludzie zagłosowali przecież na Prawo i Sprawiedliwość i po raz pierwszy w historii wybory dały absolutną większość tej partii. To pokazuje jak ludzie wspierają tę partię, to pokazuje ich przekonania. (…) Cieszę się, że mamy tak silnego sojusznika – takiego jak Kaczyński i jak minister Macierewicz. To są liderzy, którzy wprowadzili Polskę do NATO” – mówił.

Parę chwil później, znów mijając się z pytaniem zadanym przez Rachonia, tłumaczył polskim widzom:

„Polska ma rząd, który został wybrany w sposób wolny przez polski naród. Wybrali prezydenta, dali znakomitą większość Prawu i Sprawiedliwości. I PiS zaproponowało alternatywę. Obecnie PiS próbuje utrzymać stabilność Polski, minister Macierewicz cały czas stara się o obecność amerykańską i NATO w Polsce i jeżeli musimy przeciwstawiać się rosyjskiej agresji, to (..) zarówno premier i minister Macierewicz rozumieją tę potrzebę obrony Polski.”

Na koniec zaś oświadczył:

„Minister Macierewicz jest podziwiany, ponieważ jest jednym z założycieli jednej z grup Solidarności. Ludzie powinni o tym wiedzieć. Ludzie powinni wiedzieć, że bez PiS, bez założycieli PiS nie byłoby demokracji, nie byłoby wolnej Polski.”

Wicenaczelna i szefowa zespołu śledczego OKO.press. Dziennikarka „Polityki” (2000–13), krótko „GW”, a od wiosny 2016 roku - OKO.press. Dziennikarka Roku Grand Press 2016. Laureatka kilkunastu innych nagród dziennikarskich, m.in. Grand Press za dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody Radia Zet im. A. Woyciechowskiego, Nagrody im. Dariusza Fikusa, kilku nagród i wyróżnień SDP (przed jego przejęciem przez dziennikarzy "niepokornych"). Bałucki charakter.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym