20 sierpnia 2017

"Degeneracja" posła Pięty od gejów. Wieszczy upadek państw tolerancyjnych, a te nie chcą upadać

Stanisław Pięta porównywał już homoseksualizm do pedofilii i chwalił Ugandę za karę dożywocia dla gejów. Teraz poseł PiS twierdzi, że Polacy podzielają jego fobię, a kraje tolerancyjne wobec LGBTQ "degenerują się". Niestety dla Pięty, badania nie potwierdzają żadnej z tych tez i wskazują raczej na degenerację zdolności posła do percepcji i wnioskowania

Polacy odrzucają tę nachalną antykulturę, propagowaną przez przemysł gejowski
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
Nie do końca wiadomo, co dokładnie poseł miał na myśli mówiąc "nachalna antykultura gejowska". Uznaliśmy, biorąc pod uwagę także wcześniejsze wypowiedzi posła, że "antykultura" w jego mniemaniu, na pewno obejmuje zgody na związki partnerskie a zwłaszcza małżeństwa jednopłciowe. I tutaj poseł się myli widząc w Polakach zaciekłych homofobów.

Choć Polacy nie należą do największych na świecie zwolenników równych praw dla gejów i lesbijek, i sprzeciwiają się m.in. adopcji dzieci przez pary homoseksualne, ich akceptacja dla związków partnerskich wyraźnie wzrasta. Innymi słowy Piętopodobnych ubywa i nie stanowią już większości.

Z sondażu IPSOS do OKO.press z czerwca 2017 roku wynika, że ponad połowa Polaków popiera wprowadzenie miękkiej regulacji prawnej, czyli związków partnerskich. Przeciwnych jest 43 proc.

ipsos  czerwiec 2017 lgbtq
ipsos czerwiec 2017 lgbtq

Co ciekawe, sprzeciw wobec związków partnerskich przeważa jedynie w elektoratach PSL i zwłaszcza PiS (może Pięta w swoich uogólnieniach opiera się na obserwacji uczestniczącej?). Badani, którzy akceptują takie związki, dominują wśród wyborców PO, Nowoczesnej, SLD, a nawet Kukiz'15. Szczegółowe wyniki sondażu znajdziesz tu.

Narody, które wybrały taką drogę, pogrążają się w chaosie i gwałtownie degenerują
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz

Poseł Pięta twierdzi, że kraje, które są tolerancyjne i dbające o prawa człowieka, są jednocześnie "upadłe". Brzmi dziwacznie, ale my potraktujemy to poważnie i sprawdzimy.

Europejska szóstka prymusów i 22 kraje upadłe

Zauważmy przede wszystkim, że w UE już tylko sześć krajów: Polska, Słowacja. Litwa, Łotwa, Bułgaria i Rumunia odmawia praw do prawnej legalizacji związków osobom LGBTQ. Nie są to może kraje upadłe, lepiej czy gorzej się rozwijają, ale trudno by je było uznać za lepsze od pozostałych 22 (jeszcze z Wielką Brytanią).

Najbardziej upadłe powinny być kraje, które dają gejom i lesbijkom prawo do małżeństw. Jest ich 16 i w porównaniu z szóstką bliższych Pięcie kultur, mają się nienajgorzej. Z punktu widzenia posła PiS szczególnie niebezpieczne jest to, że są wśród nich Wielka Brytania, Niemcy, Holandia, Francja, Belgia, Hiszpania i Szwecja, a więc kraje, do których Polacy, Słowacy, Litwini, Łotysze, Bułgarzy i Rumuni jeżdżą pracować, a więc się napatrzą!

Może jednak wizje Pięty - choć nie potwierdzają się w zepsutej Europie - trafne będą w perspektywie światowej?

Pięta w skali globalnej

Jako podstawę oceny tego, w jakim stanie znajdują się poszczególne kraje globu i czy rzeczywiście są pogrążone w chaosie i zdegenerowane, wybraliśmy Human Index Development, czyli wskaźnik rozwoju społecznego. Jego celem jest określenie stopnia rozwoju kraju w oparciu o kryteria nie tylko ekonomiczne, ale też zdrowotne i edukacyjne.

HDI zawiera trzy składowe: przeciętną długość życia mieszkańców, poziom edukacji (w tym umiejętność pisania i czytania i ogólny poziom skolaryzacji) oraz wysokość PKB na głowę mieszkańca.

Najwyższy wskaźnik od wielu lat osiąga Norwegia - 0,949 (gdzie, nawiasem mówiąc, małżeństwa jednopłciowe wprowadzono w 2009 roku), a najniższy Republika Środkowej Afryki - 0,352. Poniższa mapa pokazuje, jak w rankingu wypadają poszczególne kraje.

  • Różne odcienie koloru zielonego oznaczają wysoki i bardzo wysoki poziom rozwoju (od 0,700 w górę).
  • Kolor żółty i pomarańczowy to różne poziomy średniego rozwoju społecznego (od 0,550 do 0,700).
  • Kolor czerwony w różnych odcieniach to niski poziom rozwoju (poniżej 0,550).

Mapę HDI porównamy z mapą praw osób LGBTQ na świecie.

  • Kolor zielony oznacza, że w danym kraju jest ustawodawstwo pozwalające osobom LGBTQ na zawieranie związków: małżeńskich (ciemny zielony), partnerskich (jaśniejszy zielony np. Niemcy - UWAGA! Mapa nie uwzględnia jeszcze legalizacji małżeństw z czerwca 2017) lub inną formę związku (najjaśniejszy zielony np. Australia).
  • Kolor żółty (np. Polska) oznacza, że w danym kraju nie ma szczególnego ustawodawstwa dotyczącego osób LGBTQ. Chodzi o kraje, w których homoseksualizm nie jest zabroniony, ale nie ma regulacji związków partnerskich.
  • Różne odcienie koloru czerwonego oznaczają, że w danym kraju homoseksualizm jest karalny: więzieniem (np. Etiopia lub Egipt), śmiercią (np. Sudan).
  • Kolor pomarańczowy (np. Rosja i mocno homofobiczna Litwa) oznacza, że w kraju karane jest "propagowanie" homoseksualizmu.

Teoria posła Pięty nie sprawdziła się. A nawet widać tendencje odwrotne.

Obie mapy mają wiele punktów wspólnych - kraje, które zrównały prawa osób hetero i homoseksualnych - np. USA, Kanada i Norwegia - mają jednocześnie bardzo wysoki wskaźnik HDI.

Oczywiście, niekoniecznie działa to w drugą stronę - kraje, które mają mniej tolerancyjne prawodawstwo mogą być jednocześnie rozwinięte wg HDI np. Arabia Saudyjska czy Rosja. Nie widać jednak krajów, które dopuszczają małżeństwa osób tej samej płci i jednocześnie "grzęzną w chaosie".

Poseł homofob

Stanisław Pięta ściga (bezskutecznie) osoby LGBTQ już od dawna. W 2009 roku napisał interpelację do ministra kultury, po tym, jak dowiedział się, że Muzeum Narodowe przygotowuje wystawę "Ars Homo Erotica": "Kryterium wyodrębnienia sztuki homoseksualnej jest sztuczne, zaś metodologia wystawy niezrozumiała.

Dlaczego pan profesor Piotrowski, dyrektor Muzeum Narodowego, ogranicza się tylko do ˝dzieł˝ odnoszących się do homoseksualizmu, dlaczego chce dyskryminować twórczość nekrofilów, pedofilów i zoofilów? Homoseksualizm jest dewiacją podobną do każdej z powyższych.

Promocja zboczeń seksualnych będzie z pewnością gorąco przyjęta i wychwalana przez środowiska lewackie. Lecz nie w Muzeum Narodowym, gromadzącym skarby narodowego dziedzictwa jest miejsce na takie dziwactwa. Obecny dyrektor ze świątyni sztuki chce uczynić wychodek.

Muzeum jest utrzymywane ze środków społeczeństwa i nie może być narzędziem demoralizacji społeczeństwa w rękach marginalnej, wyizolowanej grupy. Zamiast prezentacji i popularyzowania wartościowych zbiorów powstaje krzykliwa oferta, reklamowana przez skandal i protesty obywatelskie. Tani rozgłos, wpisywanie się w planowane przez środowiska zboczeńców seksualnych marsze i wiece ośmieszają dyrektora Muzeum Narodowego. Prymitywizm takiej metody promocyjnej jest oburzający".

W 2013 roku, w reakcji na doniesienia z Ugandy, gdzie wprowadzono karę dożywocia za kontakty homoseksualne, poseł Pięta napisał:

Udostępnij:

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (ostatnio prawach uchodźców i uchodźczyń), prawach reprodukcyjnych, Kościele katolickim i polityce.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne