16 grudnia 2020

Donoszą na zagranicznych polityków do prokuratury. Za grube pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości

Nowy Instytut Verba Veritatis walczy z „antypolonizmem”: donosi do prokuratury, gdy ktoś nie tak się wypowie na temat Polski, atakuje polityków amerykańskich i europejskich, a nawet twórców kultury, którzy prawicy doskwierają. Rozwiązaniem w załączonej krzyżówce jest hasło „Jan T. Gross”

Instytut Verba Veritatis ma siedzibę w historycznym budynku PAST-y w Warszawie, ponieważ za Instytutem stoi Fundacja Polskiego Państwa Podziemnego, a finansuje go Fundusz Sprawiedliwości, którym zarządza resort ministra Zbigniewa Ziobry.

Jest to projekt wieloletni – Instytut ma zapewnioną dotację z FS do 2023 roku.

Fundusz Sprawiedliwości działa od 2012 roku, jest nadzorowany przez ministra sprawiedliwości. Dysponuje setkami milionów złotych, które pochodzą m.in. z nawiązek nakładanych przez sądy na skazanych. Od początku jego podstawowym celem była pomoc ofiarom przestępstw oraz osobom zwalnianym z zakładów karnych. Tą pomocą zajmowały się fundacje i stowarzyszenia, które wygrywały konkursy organizowane przez ministerstwo.

W 2017 roku Zbigniew Ziobro rozszerzył katalog celów, na jakie mogą być przeznaczane środki z funduszu. Od tego momentu dotowane może być dosłownie wszystko, od konferencji naukowej po remont szkoły. Od 2018 roku opisujemy, jak miliony złotych z funduszu trafiają do organizacji związanych z politykami Solidarnej Polski, partii ministra Ziobry.

1 sierpnia 2020 na świeżo założonym kanale You Tube Instytutu do Walki z Antypolonizmem Verba Veritatis opublikowano film zawiadamiający o powstaniu nowej „placówki”.

Spot rozpoczyna się od słów: „Jak się czujesz Polsko, gdy zagraniczni politycy nazywają polskich patriotów faszystami?”. Potem jest już tylko gorzej. Fragmenty wypowiedzi zagranicznych polityków mają ilustrować niesprawiedliwe ataki na Polskę.

Mamy tam więc:

- posła Parlamentu Europejskiego Guy`a Verhofstadta (jego nazwisko napisano z błędami) i jego słowa o uczestnikach Marszu Niepodległości z 2017 roku;

- prezydenta USA Baracka Obamę, który podczas przemówienia w 2012 roku użył sformułowania „polski obóz śmierci” (nie wspomniano, że później za to przeprosił);

- dziennikarkę amerykańskiej stacji telewizyjnej NBC Andreę Mitchell,

- obrazki z głosowania Kongresu USA z 2018 roku nad tzw. ustawą JUST Act, dotyczącą raportowania przez Departament Stanu o sytuacji związanej z restytucją mienia po ofiarach Holocaustu.

„Już za długo patrzyliśmy biernie, gdy z każdej strony zakłamywano naszą historię i zarzucano nam zbrodnie, których nie popełniliśmy. Dlatego powołaliśmy instytut, który będzie narzędziem dla obywateli, pozwalającym demaskować fałsz, który tak wiele razy wybrzmiał już w opinii publicznej i uderzył w dobre imię naszej Ojczyzny" – przekonuje w spocie Jacek Ożóg, dziennikarz TV Republika, współpracujący z portalem pch24.pl Stowarzyszenia im. Piotra Skargi (założyciela Ordo Iuris), tutaj jednak podpisany jako „rzecznik ds. walki z antypolonizmem.

Dziennikarka podejrzana o „antypolonizm”

W tym wprowadzającym w działalność Instytutu filmie jako negatywne pokazano przede wszystkim przykłady amerykańskie – można z tego wysnuć wniosek, że znieważają nas głównie w Stanach Zjednoczonych.

Jednak już złożone przez Verba Veritatis zawiadomienia do prokuratury rozszerzają to wrogie spectrum. Zdaniem Instytutu popełnienia przestępstwa znieważenia Rzeczypospolitej Polskiej lub narodu polskiego mogli dopuścić się:

- wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Niemka Katarina Barley,

- były przewodniczący litewskiego Sejmasa, producent telewizyjny Arunas Valinskas,

- Katarzyna Markusz, działaczka społeczna i dziennikarka, w 2019 roku nominowana do Nagrody POLIN,

- Michał Nowicki, polski komunista mieszkający we Francji.

Jak wynika z grudniowego podsumowania działalności Verba Veritatis, doniesienie do na Markusz dotyczy jej zdania z tekstu dla „Krytyki Politycznej”: „Czy doczekamy dnia, w którym polska władza również przyzna, że niechęć do Żydów była wśród Polaków nagminna, a polski współudział w Zagładzie jest faktem historycznym” (zdanie dotyczy okresu międzywojennego i II wojny światowej).

Z kolei Katarina Barley miała znieważyć RP wyrażając się niepochlebnie w wywiadzie dla niemieckiego publicznego radia Deutschlandfunk, a „w szczególności mówiąc o tym, że Polskę należy zagłodzić finansowo”.

Co prawda Barley słowa o „finansowym zagłodzeniu” adresowała wyłącznie do węgierskiego przywódcy Victora Obrana, nie mówiła w tym kontekście o Polsce, to radio rozciągnęło jej opinię także na nasz kraj - w tytule wywiadu, po czym tytuł zmieniło, opublikowało sprostowanie i przeprosiło. Jednak Verba Veritatis i tak zawiadomiło prokuraturę.

W przypadku Arunasa Valinskasa chodzi o jego wypowiedź, że „osoby takie jak Waldemar Tomaszewski, lider polskiej partii na Litwie, powinny być rozstrzeliwane”. Te słowa zostały potępione przez litewskich polityków, na czele z premierem tego kraju.

Na stronie Instytutu stworzono nawet „panel prawny”, czyli prosty formularz do zgłaszania „przez społeczeństwo przejawów antypolonizmu”. Podobno do grudnia tą drogą spłynęło kilkadziesiąt zawiadomień.

Dotację dało Ministerstwo Sprawiedliwości

Pieniądze na działalność Verba Veritatis pochodzą z Ministerstwa Sprawiedliwości, a dokładnie z nadzorowanego przez ministra Zbigniewa Ziobro Funduszu Sprawiedliwości.

Chodzi o VI konkurs na „przeciwdziałanie przyczynom przestępczości”. Opiewał on łącznie na 12,5 mln złotych. Pieniądze z tego konkursu będą zasilać konta siedmiu zwycięskich organizacji pozarządowych do 2023 roku.

Nie wiemy, ile dokładnie z tej kwoty trafi do Fundacji Polskiego Państwa Podziemnego. Ministerstwo nie upublicznia informacji o wysokości przyznanych dotacji, a fundacja nie odpowiedziała nam na zadane pytania do chwili publikacji artykułu.

Jak wielokrotnie pisaliśmy, w przypadku projektów finansowanych z Funduszu Sprawiedliwości wyobraźnia ministra Ziobry (oraz nadzorującego fundusz w jego imieniu wiceministra Marcina Romanowskiego) nie ma granic.

Tym razem zwycięzcy wspomnianego konkursu mają za pieniądze funduszu m.in.:

- wykonywać zadania w zakresie „prewencji przestępstw przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, mając na celu w szczególności ochronę dobrego imienia Polski”;

- przeciwdziałać fałszowaniu historii Polski;

- kształtować i propagować postawy społeczne, obywatelskie i patriotyczne;

- oraz działać na rzecz wolności słowa.

Zapewne właśnie przeciwdziałaniu przestępczości ma służyć wywiad z Pawłem Cwynarem, przedstawionym na kanale YT jako „nawrócony gangster”.

Ten były przestępca, który ma za sobą kilkanaście lat więzienia, od niedawna znany jest także z pisania książek. Z rozmowy wynika, że „dzięki wierze (w Boga – przyp. red.) i miłości do ojczyzny nawrócił się ze złej drogi”. Nie wiemy natomiast, w jaki sposób Instytut działa na rzecz wolności słowa, donosząc do prokuratury na dziennikarkę.

Tak działają spadkobiercy AK

Fundacja Polskiego Państwa Podziemnego to organizacja, której fundatorem jest Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, a jej celami są:

  • wspieranie kombatantów,
  • opieka nad miejscami pamięci,
  • badanie historii walk o niepodległość
  • i edukowanie młodych Polaków.

Jak twierdzą władze Fundacji na swojej stronie internetowej, stworzenie Verba Veritatis jest zgodne ze statutem. „Celem Instytutu będzie stworzenie narzędzi skutecznego monitorowania mediów i sieci Internet w zakresie działań i zachowań obejmujących przestępczość przeciwko Rzeczpospolitej, naruszanie dobrego imienia oraz fałszowanie historii. Reakcja na wykrywane przejawy antypolonizmu jest niezbędna tak dla porządku prawnego państwa polskiego, jak i zapobiegania szerzącej się dezinformacji dotyczącej historii Polski i Polaków.”

Fundacja jest właścicielem historycznego budynku PAST-y w Warszawie – gmachu, zdobytego po ciężkich walkach przez powstańców warszawskich w 1944 r. Dziś ma w nim swoją siedzibę Verba Veritatis, ale również skrajnie prawicowa telewizja internetowa wRealu24 oraz ultrakatolicki Instytut Ordo Iuris.

To właśnie wRealu24 transmitowało listopadową konferencję Verba Veritatis na temat walki z antypolonizmem. Wystąpili na niej: skrajnie prawicowy publicysta Rafał Ziemkiewicz, redaktor naczelny prawicowego pisma „Do Rzeczy” Paweł Lisicki i Ewa Kurek, historyczka zajmująca się stosunkami polsko-żydowskimi, której wypowiedziom na temat Żydów wielokrotnie zarzucano antysemityzm.

Romanowski: Karanie cudzoziemców? „Tego nie przeskoczymy”

Wśród osób, które udzieliły wywiadów Instytutowi, jest wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, bohater wielu tekstów OKO.press.

Tak wyjaśnił on potrzebę walki o dobre imię Rzeczypospolitej: „Od kilkudziesięciu lat mamy do czynienia w różnych krajach, szczególnie krajach zachodnich, z antypolonizmem czy polonofobią, czyli w pierwszej kolejności z zakłamywaniem historii Polski, podważaniem naszego udziału w wydarzeniach II wojny światowej po tej właściwej stronie, często przypisywanie Polsce, Polakom, polskiemu narodowi grzechów, błędów czy też przestępstw, które przecież w pierwszej kolejności były udziałem Niemców, Sowietów czy państw, które kolaborowały z III Rzeszą czy ze Związkiem Sowieckim.”

Wiceminister wskazał na państwa zachodnie, tymczasem najgłośniejszy, świadomy atak dotyczący politycznego „redefiniowania” historii II wojny światowej w sposób niekorzystny dla Polski, przypuścił dokładnie rok temu prezydent Rosji Władimir Putin. O nim jednak w wywiadzie ani słowa.

Co ciekawe, wiceminister w zasadzie podważył sens podstawowej działalności Verba Veritatis, czyli zawiadamiania prokuratury o popełnieniu przestępstwa znieważenia RP, w odniesieniu do obywateli innych państw.

Przyznał bowiem rzecz oczywistą dla prawników: ponieważ w kodeksach karnych innych państw nie ma przestępstwa „antypolonizm”, nie można się na nie powołać, by ukarać tam obywatela. „Tego problemu nie przeskoczymy, bo trudno oczekiwać od innych państw, żeby wprowadzały ten typ przestępstwa. To jest kwestia naszych relacji z tymi państwami i w ostateczności ich zgody na ekstradycję czy na ściganie tego typu zachowań” – stwierdził Romanowski i podkreślił, że prościej jest dochodzić roszczeń cywilnoprawnych, a nie karnych.

Tymczasem Verba Veritatis zawiadamia polską prokuraturę właśnie w trybie karnym, powołując się na art. 133 Kodeksu Karnego.

„Antypolonijni” twórcy, czyli hasła w krzyżówce

Instytut próbuje też zapewnić swoim czytelnikom rozrywkę – na swoim portalu zamieścił krzyżówki. Jedna z nich nosi tytuł „Antypolonizm” i jest pełna zaskakujących haseł, np.:

- „Tytuł filmu w reżyserii Władysława Pasikowskiego. Pokazane jest jak uzbrojeni w kije i widły Polacy zagnali 120 Żydów do małego domku, zamknęli drzwi i spalili swoich sąsiadów. Polacy są przedstawieni jako naród prosty i wulgarny, biegają po ulicach z widłami i siekierami. Jeśli tego nie robią, to siedzą pod sklepem i sączą piwo z butelki albo awanturują się w różnych knajpach, przypominających mordownie.” (prawidłowa odpowiedź wg VV: Pokłosie)

- „Państwo, w którym jeden z polityków nazwał polskich imigrantów »bandą analfabetów", a jeden z radnych określił mianem polskiego tsunami« (prawidłowa odpowiedź wg VV: Holandia)

- „Państwo, w którym pojawiają się oskarżenia o współudział Polaków w zagładzie Żydów podczas II wojny światowej” (prawidłowa odpowiedź wg VV: Izrael)

- „<W …> - tytuł filmu w reżyserii Agnieszki Holland. Pokazane jest jak podczas II wojny światowej drobny złodziejaszek ze Lwowa, Leopold Socha, pomaga grupce Żydów z getta ukrywać się w kanałach. W filmie Żydzi są ludźmi wysokiej kultury i dobrych manier, oczytanymi, a nawet mają tytuły naukowe. Z kolei wszyscy Polacy są przedstawicielami warstw niższych - robotnikami, kanalarzami, chłopami. Nie jest pokazany ani jeden polski inteligent czy przedstawiciel podziemia niepodległościowego” (prawidłowa odpowiedź wg VV: W ciemności).

- „Tytuł filmu w reżyserii Pawła Pawlikowskiego. Fabuła przedstawia historię Polaka, który popełnił rasistowską zbrodnię. Kreuje to negatywny i nieprawdziwy wizerunek Polaków, jako narodu rasistów i antysemitów. Żydzi są przedstawieni jako niewinne ofiary, wzbudzające sympatię i współczucie. Postać jednej z głównych bohaterek, Żydówki Wandy, jest oparta na losach krwawej stalinowskiej prokurator Heleny Wolińskiej, morderczyni m.in. gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”. Ukazana jest ona jako wzbudzająca sympatię i współczucie.” (prawidłowa odpowiedź wg VV: Ida).

Rozwiązaniem krzyżówki jest natomiast nazwisko pisarza, który rozpoczął polską debatę o zbrodni w Jedwabnem – Jana Tomasza Grossa.

Są reklamy, będą kluby

Verba Veritatis za uzyskaną dotację reklamuje się na Facebooku – do tej pory wydała tam ponad 5,6 tys. zł, z czego prawie 2,5 tys. zł w grudniu. To i tak niewiele w porównaniu do innego projektu, również finansowanego z Funduszu Sprawiedliwości – Ośrodka Monitorowania Christianofobii Fidei Defensor, który na reklamy na FB wydał już 80 tys. zł.

Najwięcej środków przeznaczono na promowanie postów o zawiadomieniu prokuratury w sprawie wypowiedzi wiceprzewodniczącej PE Katariny Barley – wniosku, który nawet gdyby został podjęty, to - jak wynika z wypowiedzi wiceministra Romanowskiego - nie mógłby zakończyć się skazaniem. Na udowadnianie w social media, że jednak Polska się Barley nie boi, wydano przynajmniej 2 tys. zł.

„Duża część kosztorysu jest przeznaczona na działania reklamowe i promocyjne (druk publikacji, organizacja konferencji, reklama w mediach społecznościowych, reportaże video) zwiększające rozpoznawalność zarówno Instytutu, jak i samej Fundacji. Z funduszy Ministerstwa Sprawiedliwości jest również dopuszczona możliwość sfinansowania remontu pomieszczeń przeznaczonych do pracy osób zaangażowanych w prace Instytutu oraz zakupy np. komputerów.” – podkreśla Fundacja Polskiego Państwa Podziemnego w informacji na stronie internetowej.

Verba Veritatis ma ambitne cele – zamierza budować swoje struktury i w Polsce, i za granicą. Jacek Ożóg zapewnia, że kluby już powstają. Aktywność „z jednej strony będzie polegać na monitorowaniu działalności lokalnej, w końcu to Państwo wiedzą, co dzieje się w Państwa okolicy i czy nie mają tam miejsca akcje polegające na zniesławianiu państwa i narodu polskiego”.

Można się domyślać, że jeśli klubowicze jakieś działania uznają za zniesławienie, będą mogli o nich donieść: do instytutu albo wprost do prokuratury.

Drugą płaszczyzną działalności ma być organizowanie konferencji.

Tego rodzaju aktywność, jak zapewnia Instytut na jednej ze stron pierwszego numeru Magazynu Verba Veritatis, umożliwi „kształtowanie i propagowanie postaw społecznych i patriotycznych”.

Udostępnij:

Sebastian Klauziński

Dziennikarz zespołu śledczego. Pracował w „Gazecie Wyborczej” i „Newsweeku”. Od 2018 roku w OKO.press. Finalista Nagrody Radia ZET oraz Nagrody im. Dariusza Fikusa za cykl tekstów o “Układzie wrocławskim”. Trzykrotnie nominowany do nagrody Grand Press.

Anna Mierzyńska

Analityczka mediów społecznościowych, specjalizuje się w analizie dezinformacji. Z OKO.press współpracuje od 2017 roku. Autorka książki "Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie".

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne