Prawa autorskie: Slawomir Kaminski / Agencja GazetaSlawomir Kaminski / ...
17 września 2021

"Powiemy jej, że liczymy to wszystko". Dworczyk i Matynia ustalali, jak nie odpowiedzieć OKO.press

Ujawnione 17 września maile Michała Dworczyka i Tomasza Matyni mogą wydawać się zabawną rozmówką. Ale świadczą o tym, że szef kancelarii premiera i szef Centrum Informacyjnego Rządu z premedytacją łamali prawo

OKO.press dołączyło do grona bohaterów maili Michała Dworczyka, ujawnianych przez portal poufnarozmowa.com. Dotycząca naszej redakcji korespondencja pomiędzy szefem kancelarii premiera, a szefem Centrum Informacyjnego Rządu Tomaszem Matynią byłaby nawet zabawna, gdyby nie fakt, że jest dowodem na to, że obaj wysoko postawieni urzędnicy z pełną świadomością i premedytacją łamali prawo.

Jak wyglądała chronologia zdarzeń?

  • 13 sierpnia 2019 roku OKO.press wysyła do kancelarii premiera pytania dotyczące Dworczyka.
  • O odpowiedzi upominamy się kilka razy. 14 października przypominamy kancelarii o upływie określonego w prawie terminu na udzielenie odpowiedzi. To maksymalnie dwa miesiące.
  • 24 października Matynia wysyła przygotowane dla nas odpowiedzi do zaakceptowania Dworczykowi.
  • 4 listopada - trzy tygodnie po upływie ustawowego terminu na udzielenie odpowiedzi - szef CIR pyta, czy czekać z wysłaniem odpowiedzi na zaprzysiężenie rządu. Dworczyk odpowiada: "Czekamy na zaprzysiężenie - o ile to możliwe :)". Matynia: "Ona i tak coś wysmaży. Powiemy jej, że liczymy to wszystko".
  • 15 listopada odbywa się zaprzysiężenie rządu. Dworczyk po raz drugi zostaje ministrem.
  • Kancelaria nigdy nie wysyła nam odpowiedzi na pytania ws. Dworczyka.
  • Ich treść poznajemy dopiero 17 września 2021 roku, z maili które wyciekły z poczty Dworczyka.

Za utrudnianie krytyki prasowej, zgodnie z prawem prasowym, grozi kara grzywny lub ograniczenia wolności. Nieudzielenie informacji publicznej zagrożone jest karą nawet do roku pozbawienia wolności.

Prawo prasowe Art. 44. 1. Kto utrudnia lub tłumi krytykę prasową - podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. 2. Tej samej karze podlega, kto nadużywając swego stanowiska lub funkcji działa na szkodę innej osoby z powodu krytyki prasowej, opublikowanej w społecznie uzasadnionym interesie.

Ustawa o dostępie do informacji publicznej Art. 23. [Odpowiedzialność karna za nieudostępnienie informacji publicznej] Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Pytania do kancelarii premiera

Pytania OKO.press ujawnione przez portal poufnarozmowa.com to część naszej wielomiesięcznej batalii z kancelarią premiera o informacje dotyczące Michała Dworczyka.

Jak już wspomnieliśmy, wysłaliśmy je do KPRM 13 sierpnia 2019 roku. Wcześniej - w maju i czerwcu 2019 roku - OKO.press ujawniło, że Dworczyk:

Zgodnie z art. 13 ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, podanie nieprawdy w oświadczeniu „powoduje odpowiedzialność służbową”.

Przepis nie pozostawia wątpliwości – konsekwencje muszą zostać wyciągnięte. W zależności od tego, jakiej wagi jest przewinienie, może być to: upomnienie, nagana, obniżenie wynagrodzenia lub zwolnienie z pracy.

Od maja 2019 roku pytaliśmy więc kancelarię, jakie konsekwencje służbowe wyciągnął wobec Dworczyka premier Mateusz Morawiecki. Mimo upływu określonych w Prawie prasowym terminów, kancelaria nam nie odpowiadała.

Choć Dworczyk przyznał się do wielokrotnych błędów w oświadczeniach, a sprawę badało CBA, 4 czerwca 2019 roku premier Morawiecki awansował go z funkcji sekretarza stanu na ministra - członka Rady Ministrów.

13 sierpnia 2019 ponownie zapytaliśmy o konsekwencje, jakie poniósł Dworczyk za złamanie prawa i dodatkowo m.in. o przysługujące mu jako ministrowi apanaże i koszty związane z jego podróżami.

Pytania OKO.press z 13 sierpnia 2019:

Szanowni Państwo,

W związku z przygotowywaną przeze mnie publikacją, zwracam się z wnioskiem o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania:

1. Jakie konsekwencje służbowe wyciągnął premier Mateusz Morawiecki wobec szefa KPRM Michała Dworczyka za zatajenie w oświadczeniach majątkowych udziałów w spółce Rodzice dla Szkoły?

2. Jakie wynagrodzenie miesięczne otrzymywał Michał Dworczyk jako szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przed nominacją na ministra?

3. Jakie wynagrodzenie miesięczne otrzymuje Michał Dworczyk jako szef KPRM po nominacji na ministra?

4. Czy minister Michał Dworczyk korzysta z służbowego samochodu z kierowcą? A jeśli tak: a) Z jakiego auta korzysta? b) Czy pojazd jest do Jego wyłącznej dyspozycji, czy korzystają z niego również inni urzędnicy KPRM? c) Czy samochód jest do Jego stałej/codziennej dyspozycji, czy korzysta z niego wyłącznie podczas wyjazdów służbowych? d) Ile kosztowały przejazdy p. Michała Dworczyka służbowym samochodem od grudnia 2017 do 4 czerwca 2019? e) Ile kosztowały przejazdy p. Michała Dworczyka służbowym samochodem od 4 czerwca 2019 do dnia odpowiedzi na pytania?

5. Czy p. Michał Dworczyk korzysta z służbowego telefonu komórkowego? A jeśli tak: a) Ile zapłaciła za Jego telefon Kancelaria w okresie od grudnia 2017 do 4 czerwca 2019? b) Ile zapłaciła za Jego telefon Kancelaria w okresie od 4 czerwca 2019?

6. Czy p. Michał Dworczyk korzysta ze służbowej karty kredytowej? A jeśli tak: a) Jaka była suma wydatków pokrytych przy użyciu karty w okresie od grudnia 2017 do 4 czerwca 2019? b) Jaka jest suma wydatków pokrytych przy użyciu karty od 4 czerwca 2019?

7. Czy p. Michał Dworczyk od grudnia 2017 roku wyjeżdżał na zagraniczne delegacje? A jeśli tak: a) Kiedy i do jakich krajów wyjeżdżał? b) Czy korzystał z przelotów rządowymi samolotami? (kiedy i dokąd latał oraz jaki był koszt przelotów) b) Jaki był koszt Jego delegacji? (proszę o podanie kosztów poszczególnych wyjazdów).

8. Dokąd p. Michał Dworczyk wyjeżdżał w ramach delegacji krajowych (bardzo proszę o podanie dat i miejsc, do których wyjeżdżał)? I jaki jest łączny koszt wyjazdów?

Bardzo proszę o udzielenie odpowiedzi do 27 sierpnia br.

Z poważaniem Bianka Mikołajewska

Redakcja OKO.press

Zgodnie z prawem prasowym, kancelaria premiera powinna odpowiedzieć nam w ciągu dwóch tygodni. Dokładnie po dwóch tygodniach - 27 sierpnia - Centrum Informacyjne Rządu napisało jednak: "uprzejmie informujemy, że ze względu na szeroki zakres przygotowanie odpowiedzi na poniższe pytania ulegnie wydłużeniu".

Zapytaliśmy wówczas, kiedy możemy spodziewać się odpowiedzi. "Szanowna Pani Redaktor, przygotowanie odpowiedzi z uwagi na obszerny zakres wnioskowanych danych jeszcze trwa" - odpowiedział CIR.

Zgodnie z prawem, jeśli udzielenie odpowiedzi wymaga zgromadzenia szczegółowych danych, termin na jej udzielenie może być przedłużony - maksymalnie do dwóch miesięcy.

Kancelaria jednak przez dwa miesiące nie odpowiedziała. 14 października, w mailu do CIR, przypomnieliśmy więc o upływie maksymalnego ustawowego terminu na odpowiedź.

Wcześniej i później wielokrotnie dzwoniliśmy do Centrum Informacyjnego Rządu - gdzie informowano nas, że prace nad odpowiedzią trwają. Pracownice Centrum przyznawały jednak nieoficjalnie, że jest blokowana przez kogoś "z góry". I że raczej jej nie dostaniemy.

Z maili opublikowanych przez portal poufnarozmowa.com wynika, że przynajmniej od 24 października wszystkie informacje były zebrane i odpowiedź dla nas była gotowa. Tego dnia szef CIR - Tomasz Matynia - przesłał ją do zaakceptowania Dworczykowi.

Dzień później - 25 października - Dworczyk odpisał mu: "Dzięki, poczytam :)".

4 listopada Matynia pytał Dworczyka: "Cześć, czy może jakieś sugestie tutaj? Czy czekamy na zaprzysiężenie rządu?"

Dworczyk odpisał: "Czekamy na zaprzysiężenie - o ile to możliwe :)". Matynia: "Ona i tak coś wysmaży. Powiemy jej, że liczymy to wszystko".

OKO.press nie otrzymało jednak nawet takiej informacji. Także po zaprzysiężeniu rządu (15 listopada) kancelaria nie odpowiedziała nam na pytania.

Dziś mamy czarno na białym dowód, że szef KPRM i szef Centrum Informacyjnego Rządu, mimo ciążącego na nich obowiązku udzielenia informacji mediom i mimo tego, że mieli komplet niezbędnych informacji, celowo ich nam nie przekazali. Utrudnili tym samym krytykę prasową.

Dziwne konsultacje

Najbardziej zaskakujący w ujawnionej korespondencji jest jednak fakt, że całą wymianę maili z Matynią, razem z propozycjami odpowiedzi dla OKO.press, Dworczyk przesłał na prywatnego maila Krzysztofowi Skórzyńskiemu, dziennikarzowi TVN i TVN24. "Tylko do Twojej wiadomości. Co sadzisz o propozycjach odpowiedzi" - pisał.

Po południu 17 września Skórzyński wydał oświadczenie:

"Nigdy nie wymieniałem w tej sprawie maili z ministrem Dworczykiem. Nigdy także, w żaden, podkreślam - w żaden sposób - nie »doradzałem« ani ministrowi Dworczykowi, ani jakiemukolwiek innemu politykowi, w jakiejkolwiek sprawie! Podkreślam - NIGDY! Byłoby to niedopuszczalne i nie do zaakceptowania. Nie wiem, kto miał być adresatem maila, z pewnością nie ja. Mail ten był jednym z ponad 26 tys. nieprzeczytanych w mojej skrzynce" - napisał na Twitterze.

W rozmowie z OKO.press dziennikarz potwierdził, że dostał wiadomość od Dworczyka. Zapewnia jednak, że przeczytał ją dopiero po tym, jak na stronie poufnarozmowa.com opublikowane zostały jej screeny i - co oczywiste w tej sytuacji - nie odpowiedział Dworczykowi.

"Nie rozmawiałem z Dworczykiem o Twoich pytaniach i nie doradzałem mu ani w tej, ani w żadnej innej sprawie" - mówi nam Skórzyński.

Według relacji Skórzyńskiego, wcześniej Dworczyk pisał do niego dwukrotnie: w 2010 roku przesłał mu apel w sprawie polskich szkół na Wschodzie i w 2020 - apel do seniorów, by się szczepili. Ale nigdy nie prosił go o żadne rady.

W mediach społecznościowych po oświadczeniu Skórzyńskiego pojawiły się informacje wskazujące na jego związki z Dworczykiem, a w każdym razie z jego środowiskiem. Nie przytaczamy ich jednak, bo nie jesteśmy w stanie zweryfikować ich w tak krótkim czasie.

Udostępnij:

Bianka Mikołajewska

Od wiosny 2016 roku wicenaczelna i szefowa zespołu śledczego OKO.press. Wcześniej dziennikarka „Polityki” (2000-13) i krótko „GW”. W konkursie Grand Press 2016 wybrana Dziennikarzem Roku. W 2019 otrzymała Nagrodę Specjalną Radia Zet - Dziennikarz Dekady. Laureatka kilkunastu innych nagród dziennikarskich. Z łódzkich Bałut.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne