"Zapoznałem się z tym wnioskiem o środek tymczasowy. Jest to napisane językiem bełkotliwym. I na pewno w Polsce, dlatego że użyto tu takiego stylu Elizy Orzeszkowej. To od razu widać, że pisano w Polsce, a tylko podpisy złożono w UE" - tak Konrad Tomaszewski, Dyrektor Generalny Lasów Państwowych, skomentował postanowienie Trybunału Sprawiedliwości

Trybunał Sprawiedliwości UE wezwał Polskę do natychmiastowego zatrzymania wycinki w Puszczy Białowieskiej. Postanowienie zostało podpisane 27 lipca 2017 roku.

Trybunał wezwał do:

  1. zaprzestania wycinki w puszczańskich borach i lasach bagiennych oraz łęgach wierzbowych, olszowych, topolowych i jesionowych, a także w starodrzewach;
  2. zaprzestania wycinki w siedliskach licznych gatunków zwierząt, m.in. dzięcioła trójpalczastego, trzmielojada i zagłębka bruzdkowanego;
  3. zaprzestania usuwania ponadstuletnich, martwych świerków;
  4. zaprzestania wycinki w ramach zwiększonego etatu cięć w Nadleśnictwie Białowieża (w marcu 2016, decyzją ministra środowiska Jana Szyszko, zwiększono go trzykrotnie).

Wyjątek stanowią „sytuacje zagrażające bezpieczeństwu publicznemu”.

Dyrektor Generalny powiedział też, że jeśli „wczytać się bardzo głęboko” w dokument, to okaże się, że jego sens jest taki: „proszę wstrzymać działania niezgodne z planem zadań ochronnych i planami urządzania lasu”.

„My tam nie widzimy postulatów, których my nie realizujemy” – twierdzi dr Konrad Tomaszewski. A decyzja Trybunału Sprawiedliwości to w gruncie rzeczy polityczny atak na Polskę. Wystąpienie w Radio Maryja zapowiada jakie będzie stanowisko ministerstwa środowiska, które ma być przedstawione w poniedziałek 31 lipca.



OKO.press analizuje wywód dyrektora Tomaszewskiego punkt po punkcie.


Zapoznałem się z tą skargą, wnioskiem o środek tymczasowy. Po pierwsze, jest to napisane językiem bełkotliwym. I na pewno w Polsce, dlatego że użyto tu takiego stylu Elizy Orzeszkowej. To od razu widać, że pisano w Polsce, a tylko podpisy złożono w UE.

Konrad Tomaszewski, Radio Maryja - 29/07/2017

16.02.2017 Warszawa , Ministerstwo Srodowiska . Dyrektor generalny Lasow Panstwowych Konrad Tomaszewski podczas konferencji prasowej " Puszcza Bialowieska klejnotem dziedzictwa kulturowo przyrodniczego Europy " . Fot. Adam Stepien / Agencja Gazeta


zbity zegar. Absurd. Spiskowe myślenie jak kornik toczy Dyrektora Lasów


Potem jeszcze dodał: „Nie ulega wątpliwości, że twórcy są tutaj, a podpisy są tam”.

Pierwszą uwagę Tomaszewskiego – o rzekomej „bełkotliwości” języka dokumentu Trybunału Sprawiedliwości – trudno w ogóle skomentować. Nie tyle obraził on tym Trybunał, co skompromitował siebie i urząd, który zajmuje. Natomiast uwaga, że tekst postanowienia Trybunału utrzymany jest „w stylu Elizy Orzeszkowej” jest kuriozalna. Co ma Tomaszewski do Orzeszkowej? Czy to ślad lektur szkolnych?  Dlaczego nie porównał do Marii Konopnickiej? Albo Adama Mickiewicza? Ciekawe, jaką ocenę dyrektor miał z polskiego.

Najzabawniejsza jest jednak teza o tym, że dokument Trybunału powstał w Polsce. To najczystszy przypadek myślenia spiskowego, które  przenika zasłony rzeczywistości i dostrzega ukryte siły za wydarzeniami. Im bardziej te siły są niewidzialne, tym bardziej spisek jest oczywisty. Zgodnie z logiką: „jeśli słonia nie widać w krzewie malin, to tylko dlatego, że tak dobrze się chowa”.

Tomaszewski nie wskazał, które środowisko w Polsce stworzyło treść dokumentu, który potem został podpisany przez urzędników Trybunału. Ale można się domyślać, że to przeciwnicy dobrej zmiany w lasach – ekoterroryści, „zieloni naziści” lub „totalna opozycja”.



Szef LP wyjaśnił również, dlaczego uważa decyzję Trybunału za bełkot.


Jeżeli wczytać się bardzo głęboko, to wniosek, a może najpierw skarga, mówi tak: „proszę wstrzymać działania niezgodne z planem zadań ochronnych i planami urządzania lasu”. A my nic innego […] nie robimy, co by wykraczało poza plan zadań ochronnych.

Konrad Tomaszewski, Radio Maryja - 29/07/2017

16.02.2017 Warszawa , Ministerstwo Srodowiska . Dyrektor generalny Lasow Panstwowych Konrad Tomaszewski podczas konferencji prasowej " Puszcza Bialowieska klejnotem dziedzictwa kulturowo przyrodniczego Europy " . Fot. Adam Stepien / Agencja Gazeta


fałsz. Fałsz. Polska łamie prawo UE w Puszczy Białowieskiej


Plan zadań ochronnych to dokument planistyczny, który przygotowuje się dla obszaru Natura 2000 (ma go również Puszcza Białowieska). Określa on m.in. cele i metody działań ochronnych oraz – oczywiście – ich przedmiot. Powyższe słowa Tomaszewskiego to kolejna wariacja na temat myśli przewodniej ministerstwa środowiska i Lasów Państwowych – że w Puszczy Białowieskiej działają zgodnie z unijnym prawem i cała „awantura” ma jedynie polityczne motywy.

Minister Szyszko i dyr. Tomaszewski łamią unijne prawo środowiskowe

Tymczasem w decyzji Trybunał Sprawiedliwości wymienia całą listę uchybień polskich władz względem prawa:

  1. trzykrotne zwiększenie wycinki w Nadleśnictwie Białowieża bez upewnienia się, czy nie wpłynie to negatywnie na obszar Natura 2000 Puszcza Białowieska;
  2. nieustanowienie koniecznych środków ochrony dla niektórych siedlisk i gatunków wymienionych w dyrektywach ptasiej i siedliskowej, dla których wyznaczono obszar Natura 2000;
  3. niezapewnienie ścisłej ochrony niektórych owadów (chrząszczy saproksylicznych, np. zgniotka cynobrowego), m.in. niezapewnienie skutecznego zakazu ich zabijania w Nadleśnictwie Białowieża;
  4. prowadzenie wycinki w sezonie lęgowym ptaków, co zagraża również gatunkom chronionym (m.in. dzięciołowi trójpalczastemu) w Nadleśnictwie Białowieża.

W zgodnej opinii większości organizacji ekologicznych zaangażowanych w ochronę Puszczy Białowieskiej (w szczególności koalicji „Kocham Puszczę”) i KE te naruszenia prawa są ewidentne i rażące.


Dziennikarz i publicysta. W OKO.press pisze o ochronie przyrody, łowiectwie, prawach zwierząt, smogu i klimacie oraz dokonaniach komisji smoleńskiej. Stały współpracownik miesięcznika „Dzikie Życie”.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press