28 czerwca 2021

Episkopat: od lipca 2018 roku zgłoszono 368 przypadków molestowania seksualnego przez 292 duchownych

Konferencja Episkopatu Polski ujawniła wyniki kwerendy opartej na dobrowolnych formularzach rozesłanych biskupom i władzom zakonnym. Wynika z niej, że tylko w ciągu ostatnich trzech lat przez księży i zakonników zostało wykorzystanych seksualnie 65 małoletnich

Wyniki kwerendy dotyczącej przestępstw seksualnych w Kościele zostały przedstawione opinii publicznej w poniedziałek 28 czerwca.

Jeśli połączyć te dane z wynikami poprzedniej kwerendy KEP opublikowanej na początku 2019 roku, to

od 1990 roku biskupi otrzymali zgłoszenia dotyczące 632 duchownych, którzy mieli wykorzystać seksualnie 993 małoletnich do 18. roku życia. A to tylko przypadki, do których przyznają się sami biskupi, opracowane i zaprezentowane przez kościelne instytucje.

Najwięcej zgłoszeń po filmie Sekielskich

"Kościół, w którym kiedyś dokonała się krzywda, staje się miejscem wysłuchania i pomocy, szukania prawdy i sprawiedliwości" – mówił na prezentacji wyników kwerendy abp Wojciech Polak, prymas i delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży.

Wyniki pierwszej kwerendy dotyczącej przestępstw seksualnych zostały opublikowane w marcu 2019 roku, dotyczyły zgłoszeń od 1990 do połowy 2018 roku. Jak podawał KEP, w tym okresie 382 duchownych wykorzystało seksualnie 625 małoletnich (przy czym KEP zaznaczał, że część przypadków jest niepotwierdzona).

Wyniki nowej kwerendy obejmują tylko dwa i pół roku, od lipca 2018 do końca 2020 roku. Według KEP w tym czasie do hierarchów wpłynęły zgłoszenia dotyczące 368 osób, które zostały wykorzystane seksualnie przez 292 księży i zakonników (z czego co najmniej 42 sprawców zostało uwzględnionych już w pierwszej kwerendzie).

Największa fala zgłoszeń (80) przypada na maj i czerwiec 2019 roku, czyli tuż po premierze filmu „Tylko nie mów nikomu" braci Sekielskich.

"Musimy pamiętać i zdajemy sobie z tego sprawę, że wciąż nie wszyscy zdecydowali się opowiedzieć o swojej krzywdzie i dokonać takiego zgłoszenia" – komentował wyniki abp Polak.

Dane do kwerendy zostały – tak jak i wcześniej – zbierane przez KEP za pomocą dobrowolnych formularzy rozesłanych do wszystkich kurii diecezjalnych oraz męskich jurysdykcji zakonnych. Następnie dane analizował i przygotował do publikacji Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego. Cała kwerenda została więc przygotowana przez stronę kościelną i opierała się na dobrej woli biskupów i przełożonych domów zakonnych, którzy wypełniali formularze. Zebranie i opracowanie badań zostało sfinansowane przez Fundację św. Józefa, która zajmuje się ofiarami przestępstw seksualnych w Kościele.

Kwerenda przedstawia tylko zbiorcze dane ogólnokrajowe, nie mamy więc podziału np. na poszczególne diecezje.

Co trzecia ofiara to ministrant

Z najnowszej kwerendy wynika, że spośród 368 zgłoszeń, prawie połowa pochodziła bezpośrednio od ofiary molestowania, a 8 proc. od członków ich rodzin. Co ciekawe, 19 proc. przestępstw zgłosiły osoby duchowne.

38 zgłoszeń strona kościelna uznała za "niewiarygodne".

Najstarsze zgłoszenie dotyczy molestowania, do którego doszło w 1958 roku. 299 zgłoszeń (81 proc.) dotyczyło przestępstw popełnionych w okresie od 1958 do 2017 roku, a 65 zgłoszeń (18 proc.) − czynów z ostatnich trzech lat (2018-2020). W czterech zgłoszeniach nie określono czasu zarzucanych przestępstw.

Wyniki kwerendy KEP, fot. Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego

Jeśli chodzi o 368 ofiar, to:

  • prawie po równo są nimi małoletni poniżej 15. roku życia i małoletni pomiędzy 15. a 18. rokiem życia (prawo kościelne, w odróżnieniu od prawa świeckiego, tak samo traktuje wszystkich małoletnich do 18. roku życia);
  • połowę stanowią chłopcy, połowę dziewczynki (21 zgłoszeń nie zawiera informacji na temat wieku);
  • prawie co trzecia to ministrant, a co piąta uczeń lub uczennica przygotowująca się do sakramentów;
  • w przypadku aż 47 proc. zgłoszeń KEP informuje, że ofiara „miała inny lub nieznany jurysdykcji status w relacji do instytucji kościelnej".

W wynikach kwerendy podane są również dane dotyczące zawiadomień do prokuratury i policji. Jak czytamy w dokumencie, spośród 173 spraw dotyczących osób poniżej 15. roku życia, organom ścigania zostało zgłoszone 148. Z pozostałych 25 spraw, które nie zostały zgłoszone organom ścigania: w 13 sprawcy już nie żyją, cztery są na etapie "weryfikacji wstępnej", a osiem strona kościelna uznała za niewiarygodne.

Ciekawe jest tych osiem ostatnich przypadków, których hierarchowie nie uznali za wiarygodne. Tutaj bowiem biskupi stąpają po cienkim lodzie. Zgodnie z nowelizacją kodeksu karnego z lipca 2017 roku osobom, które mają „wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu” molestowania małoletnich poniżej lat 15, a nie powiadomią o tym organów ścigania, grozi do trzech lat więzienia (art. 240 kk).

W przypadku ofiar, które w momencie molestowania miały między 15 a 18 lat, 80 proc. spraw władze kościelne nie zgłosiły organom ścigania. Co prawda w świetle prawa seks z osobą powyżej 15. roku życia (za zgodą obydwu stron) nie jest przestępstwem, jednak po co w takim razie ofiary zgłaszałyby te zdarzenia władzom kościelnym? Prawdopodobnie – choć autorzy kwerendy nie wyjaśnili tego szczegółowo – wynika to z przedawnienia ewentualnych przestępstw.

Co dziesiąty sprawca dalej pełni posługę

Od lipca 2018 roku władze kościelne dostały informacje na temat 292 sprawców – 233 księży i 59 zakonników – z czego wobec 58 zgłoszeń było więcej niż jedno. W tej grupie 42 sprawców było również uwzględnionych w poprzedniej kwerendzie.

Prezentujący wyniki kwerendy ks. Wojciech Sadłoń, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego i ks. Piotr Studnicki z biura delegata KEP nie znali jednak odpowiedzi, ilu z tych 42 duchownych to recydywiści, a wobec ilu pojawiły się od lipca 2018 roku kolejne zarzuty.

Jak czytamy w opracowaniu kwerendy, 46 proc. sprawców zostało odsuniętych od pełnienia posługi na czas badania zarzutów, 36 proc. odsunięto od kontaktów z dziećmi i młodzieżą, a 37 proc. ma nakaz przebywania "w określonym miejscu".

Co dziesiąty sprawca nie został odsunięty od posługi.

Dlaczego? Jak usłyszeliśmy na konferencji, powodem jest różny status zgłoszeń. 144 zarzuty uznano za potwierdzone lub uwiarygodnione na etapie wstępnym, lub przez Kongregację Nauki Wiary, a 186 z nich jest dopiero w trakcie badania.

Udostępnij:

Sebastian Klauziński

Dziennikarz zespołu śledczego. Pracował w „Gazecie Wyborczej” i „Newsweeku”. Od 2018 roku w OKO.press. Finalista Nagrody Radia ZET oraz Nagrody im. Dariusza Fikusa za cykl tekstów o “Układzie wrocławskim”. Trzykrotnie nominowany do nagrody Grand Press.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne