Europosłowie PiS odmówili poparcia rezolucji PE wzywającej do opamiętania się władze Ugandy, które zapowiedziały przywrócenie kary śmierci za "kwalifikowany homoseksualizm". Mazurek twierdz, że PiS głosował przeciwko karze śmierci, ale nie za całą rezolucją. Nie mógł jej poprzeć, bo jasno mówi o prawach LGBT i wzywa świat do wsparcia ugandyjskich organizacji

Europosłowie PiS jak jeden mąż (m.in. Waszczykowski, Krasnodębski, Jurgiel, Jaki, Czarnecki, Bielan, Brudzinski) i żona (m.in. Zalewska, Szydło, Rafalska, Kruk, Kempa, Fotyga) odmówili poparcia rezolucji Parlamentu Europejskiego w obronie prześladowanych w Ugandzie osób LGBT, których sytuację Parlament opisał jako „przerażającą”. Do nasilenia prześladowań doszło po zapowiedzi ugandyjskiego ministra ds. etyki i uczciwości, że w ustawie o zwalczaniu homoseksualizmu zostanie przywrócony zapis o karze śmierci za „kwalifikowany homoseksualizm”.

Rezolucja przyjęta 24 października 2019 opisuje różne formy prześladowania osób LGBT w Ugandzie (pobicia, areszty, eksmisje, pozbawianie pracy i opieki medycznej itp.), przypominając, że już obecnie

„akt płciowy sprzeczny z porządkiem natury” podlega ustawowej karze nawet dożywotniego więzienia”.

Biało-czerwona drużyna PiS wykazała się pełną dyscypliną wobec swej rodziny politycznej Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR). Nikt z 23 europosłów  i posłanek z Polski (zobacz dalej – pełna lista) się nie wyłamał, choć wśród pozostałych głosujących z EKR aż 14 osób (prawie 40 proc.) się zbuntowało i rezolucję poparło.

  • Zobacz, z jakich byli krajów

    Przeciw stanowisku EKR zbuntowało się 14 deputowanych:

    • po troje Czechów i Szwedów;
    • dwoje Słowaków i Belgów oraz dwie Angielki;
    • jeden Niemiec i Włoch

.

Myśli Beaty Mazurek nie zostawiają śladów

Rzeczniczka delegacji PiS Beata Mazurek przekazała polsatnews.pl, że europosłowie jej partii „nie poparli całości treści rezolucji, lecz poparli zapis potępiający karę śmierci”.

Nie wiadomo, co Mazurek miała na myśli, ale wygląda na to, że nic.


Uwaga, aktualizacja!

Powyższe zdanie okazało się nieprawdziwe. Mazurek doprecyzowała, że odbyło się odrębne głosowanie nad samym zapisem o proteście przeciwko karze śmierci, w którym europosłowie PiS głosowali za. Nie zmienia to faktu, że nie poparli oni rezolucji, która była jedynym stanowiskiem Parlamentu Europejskiego w sprawie Ugandy.

Więcej o tym piszemy w tym tekście:


 

Eurodeputowani mieli do dyspozycji trzy możliwości: głosować za rezolucją (tak zrobiło 521 osób), przeciw (4 osoby, w  tym dwaj europosłowie niezależni z Grecji) lub wstrzymać się od głosu (co zrobiło 110 osób z dwóch skrajnie konserwatywnych grup: EKR (tam, gdzie jest PiS) i IDG (Tożsamość i Demokracja eurosceptycznych nacjonalistów).

Informacja o głosowaniu europosłanki Mazurek i trojga sąsiadów na alfabetycznej liście członków grupy EKR wygląda tak:

Ten zapis oznacza, że Ryszard Legutko i Beata Mazurek wstrzymali się od głosu za rezolucją (żółta rączka) i zachowali się „lojalnie” wobec EKR, zaś Szwed i Brytyjka poparli rezolucję (zielona rączka) buntując się (rebel) przeciw stanowisku swej politycznej rodziny.

Nie ma żadnego śladu, by Mazurek – i inni z PiS – popierali coś, czego nie popierali.

Pozostali eurodeputowani z Polski z grupy Europejskiej Partii Ludowej  (m.in. Arłukowicz, Buzek, Halicki, Hübner, Kalinowski, Kopacz, Lewandowski, Thun) oraz z grupy Socjalistów i Demokratów (m. in. Belka, Biedroń, Cimoszewicz, Spurek) głosowali w 100 proc. za rezolucją.

Dlaczego PiS nie mógł poprzeć takiej rezolucji?

W punkcie 4 rezolucji Parlament: „zdecydowanie i niezależnie od okoliczności sprzeciwia się stosowaniu kary śmierci, w tym wszelkim przepisom, które nakładałyby karę śmierci za homoseksualizm; wzywa UE i jej państwa członkowskie, aby nadal zachęcały rząd Ugandy do ponownego rozważenia swojego stanowiska w sprawie kary śmierci”.

Deklaracja, że PiS popiera ten artykuł, ale nie całą rezolucję, oznacza, że pozostałych żądań Parlamentu Europejskiego nie popiera. Tymczasem PE m.in.

  • „ubolewa, że prawo ugandyjskie nadal jest wysoce dyskryminujące wobec osób LGBTI i wzywa władze Ugandy do dokonania przeglądu wszelkich przepisów penalizujących homoseksualizm i działalność  aktywistów LGBTI”;
  •  „jest głęboko zaniepokojony ogólnym pogorszeniem się sytuacji w zakresie praw człowieka osób LGBTI w Ugandzie, w tym coraz częstszymi naruszeniami ich praw socjalnych, wolności słowa, praw do równości płci i prawa do mieszkania.
  • Parlament potępia niedawne zabójstwo Briana Wasswy i ubolewa nad alarmującą liczbą ofiar przemocy motywowanej orientacją seksualną, w tym ze strony krajowych sił bezpieczeństwa; wzywa władze Ugandy do zbadania w sposób dokładny i bezstronny wszelkich aktów przemocy lub ataków na osoby LGBTI oraz do pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności”.

Najtrudniejszy dla PiS był zapewne zapis, że

„dyskryminowanie osób LGBTI podważa najbardziej podstawowe zasady praw człowieka zapisane w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Parlament Europejski podkreśla, że orientacja seksualna i tożsamość płciowa to kwestie, które wchodzą w zakres prawa jednostki do prywatności, gwarantowanego prawem międzynarodowym i konstytucjami krajowymi”.

Homofobiczna propaganda używana przez PiS w kampanii wyborczej (na większą skalę od wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego z hasłem „Wara od naszych dzieci” w marcu 2019) ukazuje „ideologię LGBT” jako źródło zagrożenia dla „normalnych polskich rodzin”, polskiej tradycji i polskości w ogóle. PiS mówi tu jednym głosem z homofobicznymi jastrzębiami w Episkopacie na czele z arcybiskupem krakowskim Markiem Jędraszewskim (ostatnio prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie jego kazania o „tęczowej zarazie”). Jak wskazał sondaż Ipsos dla OKO.press z sierpnia 2019, ten sposób mobilizacji elektoratu okazał się skuteczny:

Co się dzieje w Ugandzie

Media całego świata od lat alarmują o prześladowaniach osób LGBTI w Ugandzie.  Reuters informuje 22 października o kolejnych pobiciach, w tym geja uchodźcy z Ruandy, a także o oblężeniu siedziby organizacji Mniejszości Seksualnych (SMUG) w stołecznej Kampali. Jak powiedział agencji  Frank Mugisha, dyrektor tej organizacji, obecny wybuch agresji wiąże się z zapowiedzią przywrócenia prawa zwanego popularnie „Zabić gejów” (Kill the Gays”).

To właśnie ta zapowiedź jest bezpośrednim powodem rezolucji Parlamentu Europejskiego.

Parlament odnotowuje, że „w ostatnich tygodniach w Ugandzie odnotowano nasilenie wyjątkowo homofobicznej retoryki ze strony władz, w szczególności

Simona Lokodo, ugandyjskiego ministra ds. etyki i uczciwości, który 10 października 2019 roku ogłosił zamiar ponownego wprowadzenia ustawy o zwalczaniu homoseksualizmu, która przewidywałaby karę śmierci za „kwalifikowany homoseksualizm”.

Parlament obawia się, że taka ustawa – przyjęta w 2014 roku, ale unieważniona przez Trybunał Konstytucyjny Ugandy – mogłaby zostać przyjęta, bo „wielu posłów do parlamentu Ugandy popiera takie przepisy”.

Z drugiej strony Parlament zauważa, że „rzecznik rządu Ofwono Opondo stwierdził, iż rząd nie zamierza wprowadzać żadnych nowych przepisów dotyczących osób LGBTI, ponieważ obecne przepisy kodeksu karnego są wystarczające”.

Parlament przypomina, jak okrutnie homofobiczne jest już obecnie prawo Ugandy: „przepisy kodeksu karnego uznają homoseksualizm za przestępstwo, a »akt płciowy sprzeczny z porządkiem natury« podlega karze nawet dożywotniego więzienia”.

Wiele ugandyjskich przepisów „ogranicza dostęp osób LGBT do zatrudnienia, mieszkań, zabezpieczenia społecznego, edukacji lub usług zdrowotnych”.

Parlament stwierdza, że sytuacja osób LGBTI w Ugandzie jest przerażająca. Systematycznie dochodzi do „przestępstw z nienawiści i kampanii przeciwko homoseksualistom, w tym nękania, pobić, wymuszeń, eksmisji, arbitralnych aresztowań i przetrzymywaniu zatrzymanych oraz do zabójstw”.

W 2019 roku „zabito trzech homoseksualnych mężczyzn i jedną transpłciową kobietę, a ostatnią ofiarą jest działacz na rzecz osób LGBTI Brian Wasswa, który 4 października 2019 roku został napadnięty we własnym domu”.

Parlament nie ogranicza się w rezolucji do Ugandy. Przypomina, że

32 spośród 54 krajów afrykańskich penalizuje stosunki seksualne z osobami tej samej płci, a w Mauretanii, Sudanie, północnej Nigerii i Somalii homoseksualizm już podlega karze śmierci.

Czego żąda Parlament Europejski

Parlament zwraca się bezpośrednio do polityków ugandyjskich:

„zdecydowanie potępia retorykę Simona Lokodo za podsycanie homofobii i nienawiści oraz ponownie wyraża głęboki sprzeciw wobec wszelkich form dyskryminacji ze względu na orientację seksualną oraz wobec podburzania do nienawiści i przemocy wobec osób LGBTI”, a jednocześnie

„przyjmuje do wiadomości oświadczenie rzecznika prezydenta Museveniego, że rząd nie zamierza proponować nowej ustawy, i wzywa rząd Ugandy do postępowania zgodnie z tym oświadczeniem”.

Parlament apeluje też do UE i ONZ, by użyły form nacisku na Ugandę w celu „wzmocnienia obrony i propagowania praw człowieka w Ugandzie, zwłaszcza poprzez ukierunkowane wsparcie dla organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz pełne wdrożenie wytycznych UE w sprawie obrońców praw człowieka”.

Taka ingerencja z zewnątrz w wewnętrzne sprawy Ugandy, i postulat wspierania krajowych organizacji społecznych buntujących się przeciw władzy, nie mogła też zyskać poklasku PiS.

PE apeluje do delegatury UE w Ugandzie, „by nadal uważnie monitorowała sytuację osób LGBT i wspierała organizacje społeczeństwa obywatelskiego i obrońców praw człowieka oraz osoby LGBTI na miejscu; podkreśla znaczenie podnoszenia świadomości i zrozumienia sytuacji osób LGBTI i ich rodzin”.

  • Przeczytaj całą rezolucję w sprawie sytuacji osób LGBTI w Ugandzie

    Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie sytuacji osób LGBTI w Ugandzie

    Parlament Europejski,

    – uwzględniając swoje wcześniejsze rezolucje w sprawie Ugandy,

    – uwzględniając swoje wcześniejsze rezolucje w sprawie dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, w szczególności rezolucję z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie unijnego planu przeciwdziałania homofobii i dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową[1] oraz rezolucję z dnia 14 lutego 2019 r. w sprawie przyszłości wykazu działań na rzecz osób LGBTI (2019–2024)[2],

    – uwzględniając wspólne oświadczenie Wysokiego Przedstawiciela Unii Europejskiej do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa oraz Sekretarza Generalnego Rady Europy w sprawie Europejskiego i Światowego Dnia przeciwko Karze Śmierci, złożone 9 października 2019 r.,

    – uwzględniając oświadczenie wysokiej przedstawiciel Federiki Mogherini złożone w imieniu UE 17 maja 2019 r. z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Homofobią, Transfobią i Bifobią,

    – uwzględniając roczne sprawozdanie UE dotyczące praw człowieka i demokracji na świecie w 2018 r. – Uganda, przyjęte przez Radę Europejską 13 maja 2019 r.,

    – uwzględniając art. 2, art. 3 ust. 5, art. 21, 24, 29 i 31 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE) oraz art. 10 i 215 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), które zobowiązują UE i jej państwa członkowskie – w kontaktach ze światem zewnętrznym – do stania na straży i promowania powszechnych praw człowieka oraz do ochrony jednostek, a także do przyjęcia restrykcyjnych środków w razie poważnych naruszeń praw człowieka,

    – uwzględniając międzynarodowe zobowiązania w zakresie praw człowieka, w tym zobowiązania zawarte w Powszechnej deklaracji praw człowieka oraz w europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności,

    – uwzględniając przygotowany przez Radę Unii Europejskiej „Zestaw narzędzi służących promowaniu i ochronie wszystkich praw człowieka przysługujących lesbijkom, gejom, biseksualistom i osobom transpłciowym” (zestaw narzędzi LGBTI),

    – uwzględniając wytyczne UE dotyczące propagowania i ochrony korzystania ze wszystkich praw człowieka przez osoby LGBTI,

    – uwzględniając odnośne wytyczne UE w sprawie kary śmierci, w sprawie tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania, a także w sprawie obrońców praw człowieka,

    – uwzględniając ostatni powszechny okresowy przegląd praw człowieka dotyczący Ugandy przygotowany przez Radę Praw Człowieka ONZ,

    – uwzględniając Kartę praw podstawowych Unii Europejskiej, w szczególności jej art. 21, zakazujący dyskryminacji ze względu na orientację seksualną,

    – uwzględniając Międzynarodowy pakt praw obywatelskich i politycznych z 1966 r., którego Uganda jest stroną od 1995 r.,

    – uwzględniając ponadpartyjne pismo podpisane 15 października 2019 r. przez 70 posłów do PE w sprawie prześladowania społeczności LGBTI w Ugandzie,

    – uwzględniając swoją rezolucję z dnia 13 marca 2014 r. w sprawie rozpoczęcia konsultacji na temat zawieszenia umowy z Kotonu wobec Ugandy i Nigerii w związku z niedawnym ustawodawstwem wprowadzającym surowsze sankcje karne za homoseksualizm[3],

    – uwzględniając umowę o partnerstwie AKP-UE („umowa z Kotonu”), w szczególności jej art. 8 ust. 4 dotyczący niedyskryminacji,

    – uwzględniając zasady z Yogyakarty („Zasady i zobowiązania państw w zakresie stosowania międzynarodowego prawa praw człowieka w odniesieniu do orientacji seksualnej, tożsamości płciowej, ekspresji płciowej i cech płciowych”) przyjęte w listopadzie 2006 r. oraz 10 uzupełniających zasad („plus 10”) przyjętych 10 listopada 2017 r.,

    – uwzględniając konstytucję Republiki Ugandy,

    – uwzględniając art. 144 ust. 5 i art. 132 ust. 4 Regulaminu,

    A. mając na uwadze, że w ostatnich tygodniach w Ugandzie odnotowano nasilenie wyjątkowo homofobicznej retoryki ze strony władz, w szczególności Simona Lokodo, ugandyjskiego ministra ds. etyki i uczciwości, który 10 października 2019 r. ogłosił zamiar ponownego wprowadzenia ustawy o zwalczaniu homoseksualizmu, która przewidywałaby karę śmierci za „kwalifikowany homoseksualizm”; mając na uwadze, że wielu posłów do parlamentu Ugandy również popiera proponowane nowe przepisy;

    B. mając na uwadze, że 12 października rzecznik rządu Ofwono Opondo stwierdził, iż rząd nie zamierza wprowadzać żadnych nowych przepisów dotyczących działań osób LGBTI, ponieważ „obecne przepisy kodeksu karnego są wystarczające”; mając na uwadze, że potwierdził to starszy sekretarz prasowy prezydenta Museveniego;

    C. mając na uwadze, że obecne przepisy kodeksu karnego naruszają prawa człowieka i uznają homoseksualizm za przestępstwo; mając na uwadze, że stosunki seksualne między osobami tej samej płci pozostają nielegalne i podlegają karze nawet dożywotniego pozbawienia wolności na mocy sekcji 145 i 146 ugandyjskiego kodeksu karnego, który m.in. uznaje za niezgodny z prawem „akt płciowy sprzeczny z porządkiem natury”, a wiele obowiązujących przepisów dopuszcza dyskryminację osób LGBTI, ograniczając ich dostęp do zatrudnienia, mieszkań, zabezpieczenia społecznego, edukacji lub usług zdrowotnych;

    D. mając na uwadze, że ustawę o zwalczaniu homoseksualizmu zakazującą promowania homoseksualizmu i nakładającą karę śmierci za stosunki homoseksualne wprowadzono już w 2014 r. z inicjatywy prezydenta Museveniego, ale ostatecznie Trybunał Konstytucyjny Ugandy uznał ją za nieważną; mając na uwadze, że cała społeczność międzynarodowa zdecydowanie potępiła proponowane przepisy, a wielu darczyńców, w tym państwa członkowskie UE, Stany Zjednoczone i Bank Światowy, podjęło decyzję o wstrzymaniu pomocy rozwojowej dla tego kraju;

    E. mając na uwadze, że wydarzenie to wyraźnie uwidacznia przerażającą sytuację osób LGBTI w Ugandzie, gdzie homofobiczne poglądy są szeroko rozpowszechnione; mając na uwadze, że organizacje działające na rzecz praw człowieka regularnie informują o dyskryminacji społecznej, przestępstwach z nienawiści i kampaniach przeciwko homoseksualistom, w tym o nękaniu, pobiciach, wymuszeniach, eksmisjach, arbitralnych aresztowaniach i przetrzymywaniu oraz zabójstwach;

    F. mając na uwadze, że według grup działających na rzecz praw człowieka w Ugandzie odnotowano niepokojący wzrost liczby ataków na osoby LGBTI; mając na uwadze, że według Sexual Minorities Uganda (związku organizacji LGBTI) w tym roku zabito trzech homoseksualnych mężczyzn i jedną transpłciową kobietę, a ostatnią ofiarą jest działacz na rzecz osób LGBTI Brian Wasswa, który 4 października 2019 r. został napadnięty we własnym domu;

    G. mając na uwadze, że konstytucja Ugandy zakazuje dyskryminacji z wielu względów, ale nie rozszerza tego zakazu na dyskryminację ze względu na orientację seksualną;

    H. mając na uwadze, że celem wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa (WPZiB) Unii Europejskiej jest rozwój i umacnianie demokracji i rządów prawa, a także przestrzeganie praw człowieka i podstawowych wolności; mając na uwadze, że wartość pomocy rozwojowej UE dla Ugandy wynosi 578 mln EUR w ramach krajowego programu orientacyjnego na lata 2014–2020; mając na uwadze, że jej głównym celem jest propagowanie i ochrona dobrych rządów oraz poszanowania praw człowieka;

    I. mając na uwadze, że beneficjenci Europejskiego Funduszu Rozwoju podlegają rygorystycznym warunkom w odniesieniu do poszanowania praw człowieka, praworządności, wolności wyznania i ochrony mniejszości;

    J. mając na uwadze, że w maju 2019 r., zgodnie z art. 8 umowy o partnerstwie z Kotonu, Uganda i Unia Europejska potwierdziły swoje bliskie partnerstwo w dialogu politycznym;

    K. mając na uwadze, że w ramach współpracy międzynarodowej UE powinna wspierać wysiłki państw AKP służące rozwijaniu przyjaznych ram prawnych i politycznych oraz eliminowaniu represyjnych przepisów, strategii politycznych i praktyk, a także stygmatyzacji i dyskryminacji, które naruszają prawa człowieka;

    L. mając na uwadze, że 32 spośród 54 krajów afrykańskich penalizuje stosunki seksualne z osobami tej samej płci, a w Mauretanii, Sudanie, północnej Nigerii i Somalii homoseksualizm podlega karze śmierci;

    1. wyraża głębokie zaniepokojenie z powodu powrotu do kwestii ustawy o zwalczaniu homoseksualizmu w debacie politycznej w Ugandzie; zdecydowanie potępia retorykę Simona Lokodo za podsycanie homofobii i nienawiści oraz ponownie wyraża głęboki sprzeciw wobec wszelkich form dyskryminacji ze względu na orientację seksualną oraz wobec podburzania do nienawiści i przemocy wobec osób LGBTI;

    2. przyjmuje do wiadomości oświadczenie rzecznika prezydenta Museveniego, że rząd nie zamierza proponować nowej ustawy, i wzywa rząd Ugandy do postępowania zgodnie z tym oświadczeniem;

    3. podkreśla, że dyskryminowanie osób LGBTI podważa najbardziej podstawowe zasady praw człowieka zapisane z Powszechnej deklaracji praw człowieka; ponownie podkreśla, że orientacja seksualna i tożsamość płciowa to kwestie, które wchodzą w zakres prawa jednostki do prywatności, gwarantowanego prawem międzynarodowym i konstytucjami krajowymi;

    4. zdecydowanie i niezależnie od okoliczności sprzeciwia się stosowaniu kary śmierci, w tym wszelkim przepisom, które nakładałyby karę śmierci za homoseksualizm; wzywa UE i jej państwa członkowskie, aby nadal zachęcały rząd Ugandy do ponownego rozważenia swojego stanowiska w sprawie kary śmierci;

    5. ubolewa, że prawo ugandyjskie nadal jest wysoce dyskryminujące wobec osób LGBTI i wzywa władze Ugandy do dokonania przeglądu wszelkich przepisów penalizujących homoseksualizm i działaczy LGBTI, zwłaszcza na mocy sekcji 145 i 146 kodeksu karnego;

    6. przypomina rządowi Ugandy o jego zobowiązaniach wynikających z prawa międzynarodowego oraz umowy z Kotonu, która wzywa do poszanowania uniwersalnych praw człowieka;

    7. jest głęboko zaniepokojony ogólnym pogorszeniem się sytuacji w zakresie praw człowieka osób LGBTI w Ugandzie, w tym coraz częstszymi naruszeniami ich praw socjalnych, wolności słowa, praw do równości płci i prawa do mieszkania; potępia niedawne zabójstwo Briana Wasswy i ubolewa nad alarmującą liczbą ofiar przemocy motywowanej orientacją seksualną, w tym ze strony krajowych sił bezpieczeństwa; wzywa władze Ugandy do zbadania w sposób dokładny i bezstronny wszelkich aktów przemocy lub ataków na osoby LGBTI oraz do pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności;

    8. wzywa rząd Ugandy do wzmocnienia mechanizmów odwoławczych w policji w związku z naruszeniami praw człowieka celem zadbania o to, by funkcjonariusze policji przestrzegali obowiązku ochrony praw wszystkich osób, w tym członków społeczności LGBTI, oraz by wszyscy obrońcy praw człowieka i organizacje pozarządowe występujące w imieniu społeczności LGBTI w Ugandzie mogły legalnie działać niezależnie od okoliczności, w tym korzystać z prawa do wolności zrzeszania się, bez strachu przed represjami i bez żadnych ograniczeń;

    9. przypomina, że na mocy umowy z Kotonu i prawa międzynarodowego Uganda jest zobowiązana do poszanowania praw człowieka i podstawowych wolności;

    10. apeluje do delegatury UE w Ugandzie, by nadal uważnie monitorowała sytuację osób LGBT i aktywnie wspierała organizacje społeczeństwa obywatelskiego i obrońców praw człowieka oraz osoby LGBTI na miejscu; podkreśla znaczenie podnoszenia świadomości i zrozumienia sytuacji osób LGBTI i ich rodzin;

    11. wzywa UE do skutecznego i pełnego wykorzystania dialogu politycznego przewidzianego w art. 8 umowy z Kotonu, a także zestawu narzędzi LGBTI oraz towarzyszących mu wytycznych, w dialogu z władzami Ugandy, aby pomóc w depenalizacji homoseksualizmu, ograniczyć przemoc i dyskryminację oraz chronić obrońców praw człowieka osób LGBTI;

    12. ponawia swoje wcześniejsze apele do Komisji i Rady, aby w każdym przyszłym porozumieniu zastępującym umowę z Kotonu zawarły wzmiankę o niedyskryminacji ze względu na orientację seksualną;

    13. wzywa UE do wzmocnienia obrony i propagowania praw człowieka w Ugandzie, zwłaszcza poprzez ukierunkowane wsparcie dla organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz pełne wdrożenie wytycznych UE w sprawie obrońców praw człowieka;

    14. zobowiązuje swojego przewodniczącego do przekazania niniejszej rezolucji Radzie, Komisji, wiceprzewodniczącej Komisji / wysokiej przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, prezydentowi Ugandy, parlamentowi Ugandy oraz Unii Afrykańskiej i jej instytucjom.

PiS wstrzymał się bez wyjątku. Zobacz pełną listę nazwisk

Znaczna większość (82 proc.) Parlamentu Europejskiego głosowała za rezolucją, na czele z dwiema największymi rodzinami politycznymi: Europejską Partią Ludową (EPL) oraz Europejskimi Socjalistami i Demokratami (S&D), w tym – wszyscy europosłowie i europosłanki z Polski (patrz niżej – pełna lista).

Wstrzymanie się od głosu zaleciły dwie polityczne grupy: IDG (Tożsamość i Demokracja, eurosceptyczni nacjonaliści) oraz EKR (Konserwatyści i Reformatorzy, gdzie jest PiS). Poza tym wstrzymało się jeszcze sześcioro eurodeputowanych, w tym czworo niezależnych, Holender z EPL i Rumunka z S&D.

Jak wynika z zestawienia think tanku VoteWatch, w grupie IDG głosowało 69 osób (z 73), wstrzymało się 65, za rezolucją podniosły ręce 4 osoby.

W grupie Konserwatystów i Reformatorów głosowało 51 osób (nieobecnych 11), ale aż 14 nie posłuchało stanowiska grupy. Zbuntowało się wg narodowości:

  • po troje Czechów i Szwedów;
  • dwoje Słowaków i Belgów oraz dwie Angielki
  • jeden Niemiec i Włoch.

Natomiast wszyscy (obecni) 23 europosłowie PiS wstrzymali się od poparcia rezolucji:

  • Adam Bielan,
  • Joachim Brudziński,
  • Ryszard Czarnecki,
  • Anna Fotyga,
  • Patryk Jaki,
  • Krzysztof Jurgiel,
  • Karol Karski,
  • Beata Kempa,
  • Izabela Kloc,
  • Joanna Kopcińska,
  • Zdzisław Krasnodębski,
  • Elżbieta Kruk,
  • Zbigniew Kuźmiuk,
  • Ryszard Legutko,
  • Beata Mazurek,
  • Andżelika Możdżanowska,
  • Elżbieta Rafalska,
  • Bogdan Rzońca,
  • Beata Szydło,
  • Witold Waszczykowski,
  • Jadwiga Wiśniewska,
  • Anna Zalewska i
  • Kosma Złotowski.

Nie wzięli udziału w głosowaniu: Tomasz Poręba, Jacek Saryusz-Wolski i Grzegorz Tobiszowski.

Deputowani z Polski – poza PiS – bez wyjątków poparli rezolucję

Z grupy Europejskiej Partii Ludowej (EPP) za rezolucją głosowali wszyscy obecni tego dnia w Brukseli:

  • Bartosz Arłukowicz,
  • Jerzy Buzek,
  • Jarosław Duda,
  • Tomasz Frankowski,
  • Andrzej Halicki,
  • Krzysztof Hetman,
  • Danuta Hübner,
  • Adam Jarubas,
  • Jarosław Kalinowski,
  • Ewa Kopacz,
  • Janusz Lewandowski,
  • Jan Olbrycht,
  • Róża Thun.

Nieobecni: Magdalena Adamowicz , Janina Ochojska, Radosław Sikorski i Elżbieta Łukacijewska.

Z grupy Socjalistów i Demokratów (S&D)

Za rezolucją głosowali:

  • Marek Balt,
  • Marek Belka,
  • Robert Biedroń,
  • Włodzimierz Cimoszewicz,
  • Łukasz Kohut,
  • Bogusław Liberadzki,
  • Sylwia Spurek.

Nieobecny był Leszek Miller.

 

 

OKO.press pilnuje ABC praw LGBT+
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Komentarze

    • Helena Rybarczyk

      Tacy ludzie,którzy nie bronią prześladowanych i zabijanych budzą obrzydzenie i wstręt. Kiedy ta faszystowska partia się skończy i rządzić zaczną ludzie normalni empatyczni,broniący praw ludzi krzywdzonych ??

  1. Adam Spaski

    To są rzeczy skandaliczne, hańbiące i nie mieszczące się w głowie. Niestety nasz sposób reagowania na to – szczególnie mediów – jest niewystarczający. Artykuł w OKO.press pisany dla swoich (bo wyborcy PiS raczej OKA nie czytają), to stanowczo za mało. Powinno się podnosić ogólnopolskie larum i nękać PiS i Kościół pytaniami do upadłego. Prosić o komentarze polityków PIS, przedstawicieli Kościoła, publicystów katolickich, nuncjusza papieskiego. KPH powinna zwołać konferencję prasową i trąbić, że ci ludzie są za karą śmierci dla LGBT. To nasze przeciwstawiane się jest jakieś takie letnie, bez przekonania i bez szerszego oddziaływania. Popomrukujemy coś własnym gronie i tyle. Mnie Pacewicz nie musi przekonywać, że to zgroza, tylko te ponad 50% głosujące na PIS i Konfederację. Trzeba zmienić metody działania (a często niedziałania), bo są nieskuteczne.

  2. Andrzej Sokołowski

    "Nie wiadomo, co Mazurek miała na myśli, ale wygląda na to, że nic."
    Intelekt tej pani poraża swą doskonałością. Poziom etyczny także. Jakże słuszną jest linia Partii naszej, która najlepszych ze swych szeregów członków wysunęła na czoło walki z europejskimi wartościami. Niech żyje Prezes wszystkich prezesów! Niech żyje Partia jedynie słuszne! Niech żyje sojusz z Matką Naszą Świętym Kościołem Powszechnym! Niech żyją nasi sojusznicy w walce z lewactwem: Orban i Erdogan, przyjaciele towarzysza Putina! Przetarli drogę do nowej, wyższej formy demokracji kontrolowanej żyjącej w ścisłej symbiozie z kastą kapłanów. Niech Warszawa stanie się drugim Budapesztem i Stambułem na dodatek. Szczęść Boże wszystkim genetycznym patriotom.

  3. Włodzisław Kostecki

    Jacy to ludzie, ci PiS-owcy? Wklejam idealnie trafiony wpis sprzed kilku dni na FB:
    Wracając do wczorajszego "Czarno na białym", w którym pokazano elektorat PiS z Podlasia. Powiecie może, że brak mi empatii, że nie staram się zrozumieć doli ciężko pracujących ludzi itd itp. Trudno, mówcie, co chcecie – nie potrafię wykrzesać w sobie grama sympatii dla tych bezzębnych prostaczków na furmankach i babin okutanych w chusty, dla których najważniejsze jest, żeby żyć jak pan bóg przykazał, chodzić do kościółka, słuchać plebana i tego, co mówią w telewizji. W 90% są ciemni i głupi na własne życzenie. Kto chciał się z tego ciemniactwa i zacofania wyrwać – zrobił to, wystarczyło trochę myślowego wysiłku. Kto chciał z człowieka prostego zmienić się w prostaka, nie musiał niczego robić – wystarczyło trwać. I oni trwają w tej swojej bezmyślnej tępocie. I niech nikt im nie dorabia gęby nic niemogącego prostaczka. To są gnuśni lenie, którzy chcą mieć wszystko podane, bo im, ludowi bożemu, to się przecież należy. To na tej tępej gnuśności żerują psychopaci w rodzaju Kaczyńskiego, Kuchcińskiego i Kurskiego, wykorzystując fakt, że bezmyślny tępak ma taki sam głos, jak homo sapiens.

  4. Adrian Janecki

    Jako wyborca PiS, oceniam działania europosłów z EKR pozytywnie. Ponieważ i tak ta rezolucja jest tylko świstkiem papieru, a władze Ugandy i tak będą robić porządki we własnym kraju bez patrzenia się na innych, to poparcie całej rezolucji (bez żadnej mocy sprawczej) jest bezsensowne i mogłoby tylko wywołać oburzenie części wyborców PiS. To z kolei mogłoby skutkować odpływem elektoratu w stronę Konfederacji. Przypominam, że gdyby Konfederacja dostała się do Europarlamentu, to byłoby więcej głosów przeciw, a kto wie, czy by nie zaproponowali rezolucji popierającej wprowadzenie kary śmierci za homoseksualizm. Europosłowie z PiS, nie byli przeciw tej rezolucji! WSTRZYMALI SIĘ OD GŁOSU! Jak ktoś tego nie rozumie, to trudno. Za to poparli tą część która sprzeciwia się karze śmierci za homoseksualizm. Zrobili dość!.. A co do zwolenników opozycji (kolejną kadencję), to powinniście pamiętać, że na sprawach światopoglądowych wasi pupile tracą.

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!