0:00
30 grudnia 2020

Furia po rewelacjach o wojennej przeszłości ostatniego "wyklętego". Obelgi i protesty

Czy ostatni „wyklęty” w czasie wojny strzelał do żydowskich partyzantów i wydał żydowskiego krawca Niemcom? Furia obrońców „wyklętych” po artykule w „Zagładzie Żydów” oraz OKO.press. Ataki na media oraz na historyka, który postawił niewygodne pytania i udokumentował zarzuty

Wydrukuj

12 grudnia naukowe pismo „Zagłada Żydów” opublikowało artykuł dr. Sławomira Poleszaka, pracownika naukowego IPN, omawiający wojenną przeszłość Józefa Franczaka „Lalusia”, ostatniego „wyklętego”, zamordowanego przez SB w 1963 roku. W niezwykle drobiazgowym, liczącym 46 stron druku artykule, dr Poleszak omawiał kilka epizodów z wojennej biografii „Lalusia” (artykuł można przeczytać za darmo na stronie „Zagłady Żydów”, do czego zachęcamy - tutaj).

W sposób niezwykle ostrożny i pełen zastrzeżeń, historyk pisał o:

  • udziale Franczaka w strzelaninie z grupą partyzantów żydowskich;
  • oskarżeniach o wydanie Niemcom ukrywającego się żydowskiego krawca;
  • zarzutach o udział w pobiciu małżeństwa Polaków ukrywających Żydów.

Dr Poleszak stawiał także hipotezę, że niechęć Franczaka do ujawnienia się po wojnie i pozostawanie w podziemiu wynikało z obawy przed poniesieniem odpowiedzialności za okupacyjne przestępstwa wobec Żydów.

OKO.press już 13 grudnia zrelacjonowało artykuł dr. Poleszaka - zaznaczając, że historyk nie stawia kropki nad „i” oraz zastrzega, iż ocena roli Franczaka we wszystkich tych epizodach wymaga dalszych badań. O sprawie pisała także m.in. „Gazeta Wyborcza” oraz „Kurier Lubelski”.

Żaryn: „szeroko pojęte pomyje”

Publikacje o wojennej przeszłości „Lalusia” wzbudziły reakcję m.in. publicysty Tadeusza Płużańskiego, zajmującego się m.in. utrwalaniem kultu „żołnierzy wyklętych”. „Brutalny atak (post)komuny” - napisał na Facebooku. W prowadzonym przez Płużańskiego programie w „Polskim Radiu 24” 21 grudnia o sprawie rozmawiał z prof. Janem Żarynem, b. senatorem PiS, historykiem zajmującym się historią Kościoła katolickiego w PRL i dyrektorem powołanego przez władze „Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej”.

„Jesteśmy od dłuższego czasu bombardowani przez szeroko pojętą lewicę taką dawką szeroko pojętych pomyi (!) czy też różnego autoramentu degradowania człowieczeństwa”

- mówił, niezbyt gramatycznie, prof. Żaryn.

Mówił także o „próbach niszczenia polskości”, „długim trwaniu narracji stalinowskiej, która także odnawiana z pokolenia na pokolenie tworzy pewien sojusz niezwykły, w skrócie między postkomuną a LGBT”.

O ile prof. Żaryn wydawał się bronić dr. Poleszaka („jest historykiem, zna warsztat”), o tyle publikacji OKO.press zarzucił „bezkarne połajanie polskich bohaterów” oraz „tchórzostwo i bezkarność” oraz „totalny cynizm”.

„Niestety, wszystko to w takim otoczeniu jednoznacznej niechęci do polskości”

- mówił prof. Żaryn odnosząc się do naszego artykułu.

Prawnik z KUL: „celowe szkalowanie bez żadnych dowodów”

27 grudnia na stronie „Radia Maryja” opublikowano dokument, który radio nazwało „ekspertyzą prawną”, sporządzony przez dr. Michała Skwarzyńskiego z KUL (znajdującego się także wśród ekspertów Ordo Iuris) na prośbę Marka Franczaka, syna „Lalusia”.

„Kwerenda w archiwum IPN, w czasopismach naukowych i analiza tekstu naukowego dr. Sławomira Poleszaka oraz jego przedstawienie w mediach, wskazują, że doszło do celowego szkalowania pamięci bohatera bez żadnych dowodów w materiale historycznym”

- napisał dr Skwarzyński.

„Korelacja czasowa publikacji tekstu naukowego przez pracownika IPN, następnie szybka publikacja w OKO.press, a potem szybka publikacja w sieci społecznościowej (»Ohistorie«), pozwala na przypuszczenie, że była to zorganizowana akcja wykorzystania plotek UB w dyskredytacji tego bohatera”

- twierdzi prawnik z KUL.

Autor sugeruje, że publikacje są dziełem spisku, w którym brali udział historycy z IPN oraz dziennikarze. Zacytujmy jego spekulacje:

„Postanowiono zatem zrobić tekst naukowy, który będzie stawiał pytania, będzie nie do końca przedstawiał wszelkie dostępne dokumenty, będzie stawiał nieuprawnione tezy, ale w wyrazie będzie tekstem miękkim. Następnie utwardzi się przekaz poprzez media, uwiarygodni go tytułem naukowym autora i jego pracą w IPN”.

OKO.press musi w tym miejscu dodać, że żadnego spisku tutaj nie było - przeczytaliśmy artykuł dr. Poleszaka wówczas, gdy został opublikowany w „Zagładzie Żydów”.

Petycja do prezesa IPN: ukrócić szkalowanie

28 grudnia anonimowe źródło przysłało OKO.press tekst petycji, adresowanej do prezesa IPN, dr. Jarosława Szarka. Wśród autorów są m.in. takie organizacje jak: „Lubelska Grupa Historyczna im. Żołnierzy Wyklętych 1944-1982”, „Roty Marszu Niepodległości”, „Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych”, „Bóg Honor Ojczyzna - Grupa patriotów i katolików Świnoujście”.

„Zwracamy się z prośbą do Pana o szybkie podjęcie działań w obronie naszego Bohatera Podziemia Antykomunistycznego” [tak w oryginale - A.L.] - napisali sygnatariusze.

W petycji czytamy: „Pan dr Poleszak nie zadał sobie nawet trudu i poszedł na łatwiznę, postawił tezę - »Laluś« był antysemitą, zabijał i wydawał Żydów, a nie tak jak pokazują osoby znające [go] i kreujące go na bohatera. Jako historyk i de facto pracownik IPN powinien, zanim postawi jakąś tezę, najpierw zebrać źródła, opracowania i odpowiednie materiały, a nie robić dokładnie odwrotnie. Stawia go to w bardzo w naszym odczuciu niekorzystnym świetle jako historyka, pracownika IPN, a przede wszystkim POLAKA”.

Petycja została także wysłana do kancelarii premiera, prezydenta oraz urzędu ds. kombatantów. Kończy ją apel o „ukrócenie procederu szkalowania” oraz „podjęcie jak najszybciej odpowiednich kroków”.

W rozmowie telefonicznej z OKO.press współautor petycji Piotr Lipiński, potwierdził jej autentyczność.

„Ktoś, jakiś laik, może zrozumieć te tezy tak, że »Laluś« był antysemitą i że z własnej woli dla zemsty czy jakichś korzyści majątkowych rozwalał po prostu Żydów. A ja się z tym w ogóle nie zgadzam i my się z tym w ogóle nie zgadzamy. Twierdzimy, że »Laluś« po prostu wykonywał rozkazy”

- mówił OKO.press Piotr Lipiński.

OKO.press będzie informować o dalszym ciągu tej sprawy - w tym zwłaszcza o próbach represji wobec badacza, jeżeli zostaną podjęte.

Udostępnij:

Adam Leszczyński

Dziennikarz OKO.press, historyk i socjolog, profesor Uniwersytetu SWPS w Warszawie.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne