Mimo protestów środowiska artystycznego minister Gliński zgodził się na powołanie dyrektora Bunkra Sztuki bez konkursu. Prezydent Jacek Majchrowski chce, by została nim Masza Potocka, dotychczasowa szefowa muzeum MOCAK, z którym chce połączyć Bunkier. Związkowcy z Bunkra wciąż apelują do Majchrowskiego o niepowoływanie Potockiej i prowadzenie dalszych rozmów

„Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie wniósł sprzeciwu wobec zamiaru powołania dyrektora Galerii Sztuki »Bunkier Sztuki« bez przeprowadzania konkursu” – odpowiedziało w środę biuro prasowe resortu na pytanie OKO.press. Zgoda na powołanie dyrektora samorządowej instytucji artystycznej bez konkursu wymagana jest przez ustawę o prowadzeniu działalności kulturalnej.

Jak opisywaliśmy pod koniec stycznia, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski chce z Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK i galerii Bunkier Sztuki stworzyć jedną superinstytucję i powołać jej dyrektora bez konkursu. Plan Majchrowskiego budzi zdecydowany sprzeciw artystów, związkowców i członków powołanego oddolnie Towarzystwa Osób Kibicujących Galerii Bunkier Sztuki.

„Odebranie autonomii Galerii Bunkier Sztuki zagroziłoby rozwojowi kultury nie tylko w mieście czy regionie, ale i w całym kraju” – komentują ci ostatni.

Pani na Bunkrze i MOCAK-u

Decyzja Ministra oznacza, że MOCAK i Bunkier Sztuki łączyć będzie teraz swoista „unia personalna”. By połączyć formalnie obie instytucje, stosowną uchwałę musi podjąć krakowska rada miasta. Przeciwko temu pomysłowi protestowała już radna współrządzącej w Krakowie Nowoczesnej Nina Gabryś.

„Połączenie Bunkra i MOCAK-u oznaczać może szybki koniec działania galerii w jej obecnej formie, a byłaby to ogromna strata” – powiedziała OKO.press.

Jeśli do połączenia dojdzie, Majchrowski będzie musiał wówczas ponownie zwrócić się do ministra kultury o zgodę na powołanie Potockiej bez konkursu – powstanie bowiem w świetle prawa nowa, trzecia instytucja. Skoro jednak Gliński raz już zgodził się na takie odstępstwo, to można spodziewać się, że zrobi to ponownie.

Decyzja ministra w sprawie Bunkra jest nietypowa. Do tej pory Gliński niechętnie wyrażał zgodę na odstępowanie od trybu konkursowego w samorządowych instytucjach kultury tam, gdzie rządzi opozycja. Chętnie powoływał natomiast bez konkursu szefów podległych sobie instytucji narodowych.

Anarchia? Zadaniowy czas pracy

Masza Potocka skomentowała tydzień temu pomysł Majchrowskiego.

„To mnie jest po nic, to jest potrzebne miastu” – mówiła w Radiu Kraków 29 stycznia.

Przyjąć propozycję prezydenta Majchrowskiego Potocka miała z wdzięczności za skuteczne wybudowanie MOCAK-u. Majchrowski miał powiedzieć Potockiej, że ma „wielki problem z Bunkrem”, gdyż jest tam „anarchia”, „zmniejszająca się frekwencja” i „bardzo trudny remont”, którego „nie można powierzyć przypadkowej osobie”.

Co zdaniem Potockiej jest dowodem na anarchię w Bunkrze Sztuki? „Zadaniowy czas pracy – co nie występuje w innych instytucjach. Każdy z pracowników wykonuje swój projekt, co jest nie do końca skutecznie skoordynowane” – argumentowała kandydatka na nową dyrektorkę, która dwukrotnie kierowała już Bunkrem wcześniej.

„Takie duże, kosztowne instytucje nie są po to, by wspierać artystów” – krytykowała Potocka dotychczasową działalność Bunkra Sztuki. Powiedziała, że nie będzie oceniać dotychczasowego programu  instytucji, choć jednocześnie podkreśliła, że był on „zamknięty”.

Artyści protestują

Przeciwko połączeniu MOCAK-u i Bunkra protestują artyści:

„Role, które pełnią obie instytucje, mają odrębny charakter. Muzeum jest instytucją powołaną przede wszystkim do opieki nad dziełami sztuki, ich konserwacją i zachowaniem spuścizny kulturalnej dla kolejnych pokoleń. Galeria miejska jest zaś rodzajem agory oraz miejscem, gdzie wystawiają swoje prace współcześni artyści. Jest miejscem spotkań twórców z publicznością, ale także miejscem, gdzie początkujący artyści i artystki uczą się jak prezentować swoją twórczość we współpracy z kuratorami i kuratorkami. Jest także miejscem eksperymentów artystycznych” – można przeczytać w liście otwartym, który podpisali m.in. Agata Biskup, Iwona Demko, Cecylia Malik, Artur Grabowski, Franciszek Orłowski, Zorka Wollny, Ewa Tatar czy Wilhelm Sasnal.

Pozytywnie program poprzedniej dyrektorki Bunkra Magdaleny Ziółkowskiej oceniał również Jarosław Suchan, dyrektor Muzeum Sztuki w Łodzi:

„Ziółkowska ma świetne międzynarodowe kontakty i potrafiła z nich skorzystać. Żyjemy w świecie, w którym kultura jest zglobalizowana i zamykanie się w jakichś własnych światkach kulturalnych czy artystycznych po prostu nie ma sensu. Dużą wartością było wprowadzenie świeżego powietrza do oferty programowej. Pojawiały się bardzo ciekawe postaci, świetni artyści, bardzo ciekawy był program dyskursywny – konferencje i debaty” – podsumował Suchan w Radiu Kraków.

30 stycznia pod Urzędem Miasta odbyła się manifestacja artystów i aktywistów przeciw mianowaniu Potockiej i łączeniu placówek. Związkowcy z Bunkra wciąż apelują do Majchrowskiego o niepowoływanie Potockiej i prowadzenie dalszych rozmów.

Decyzję skrytykowało też powołane oddolnie Towarzystwo Osób Kibicujących Galerii Bunkier Sztuki:

„Odebranie autonomii Galerii Bunkier Sztuki zagroziłoby rozwojowi kultury nie tylko w mieście czy regionie, ale i w całym kraju. Kraków jest nie tylko siedzibą ważnych organizacji kulturalnych, ale i miejscem kształcenia oraz pracy wielopoziomowego środowiska o międzynarodowej randze, któremu Galeria służy od ponad pół wieku. Kierowanie się wyłącznie względami administracyjno-budżetowymi w zarządzaniu kulturą stanowi cios w dobrą kondycję tego środowiska, jak również cios w pluralizm, którego gwarancję stanowi pielęgnowanie instytucji o rozmaitych kompetencjach i tożsamościach.

Apelujemy do Prezydenta o przejrzystość działań związanych z przyszłością Bunkra Sztuki, a do Ministra Kultury o przeciwstawianie się zmianom w krakowskiej kulturze podejmowanym bez konsultacji społecznych i dochowania obowiązujących standardów w zakresie informacji publicznej”.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym