Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie.

Przejdź do ankiety

20 marca 2026 Naczelny Sąd Administracyjny wydał precedensowy wyrok. Odwołując się do orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 25 listopada 2025, orzekł, że Urzędy Stanu Cywilnego w Polsce powinny umożliwiać transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw par jednopłciowych.

Po pierwsze, NSA uchylił wcześniejsze decyzje sądów, wojewodów i urzędów, które odmówiły uznania małżeństwa Jakuba i Mateusza, zawartego w Niemczech.

Po drugie sąd,

zobowiązał kierownika USC w Warszawie, żeby dokonał transkrypcji w terminie 30 dni.

Co więcej, NSA stwierdził, że trudności teleinformatyczne, które dziś uniemożliwiają urzędnikom wpisanie w rubryki dwóch mężczyzn czy dwóch kobiet, nie stanowią uzasadnienia dla niewykonania wyroku.

„To oznacza, że kierownik USC jest zobowiązany ten wyrok wykonać, nawet jeśli będzie musiał wpisać jednego z mężczyzn w rubrykę kobieta. A wynikające z tego nieścisłości urzędnik ma odnotować i wyjaśnić na drugiej stronie aktu stanu cywilnego” – mówi OKO.press adw. Paweł Knut, reprezentujący Jakuba i Mateusza przed sądem.

Jak mówi prawnik, odmowa transkrypcji od dziś przechodzi do historii. „Teraz zaczynamy nowy rozdział walki o uprawnienia małżonków. Zwłoka ustawodawcy w zakresie regulacji praw par jednopłciowych sprawi, że pary nie będą czekać. Będą domagać się przed sądami uznania poszczególnych praw wynikających z faktu zawarcia małżeństwa” – mówi mecenas Paweł Knut.

Szczególnie że z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wynika, że pary jednopłciowe posługujące się aktem małżeństwa z orzełkiem mogłyby dochodzić swoich praw w zakresie:

  • podatków od spadków i darowizn,
  • dziedziczenia,
  • możliwości skorzystania z urlopu na opiekę nad chorym partnerem,
  • możliwości objęcia drugiej osoby w związku partnerskim ubezpieczeniem zdrowotnym,
  • alimentów,
  • świadczeń w przypadku śmierci drugiej osoby w związku partnerskim,
  • prawa do pochówku.

NSA wypowiedział się też w sprawie wykładni art. 18 Konstytucji, który dla części opinii publicznej jest hamulcem dla uznania małżeństw jednopłciowych w Polsce. Według sądu art. 18 należy odczytywać zgodnie z prawem UE i Europejską Konwencją Praw Człowiek, a także innymi konstytucyjnymi wartościami np. art. 32, mówiący o równości i zakazie dyskryminacji, czy art. 30 o przyrodzonej i niezbywalnej godności.

„NSA powiedział wprost, że art. 18, odczytywany w taki szeroki sposób, nie stoi na przeszkodzie uznania takiego małżeństwa jak Jakuba i Mateusza” – mówi adw. Paweł Knut.

Przeczytaj także:

Mamy drugi wyrok!

To nie jedyny taki wyrok. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie już dwa tygodnie wcześniej odwrócił decyzję USC w Olsztynie, nakazując transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa. Wnioskowali o to Daniel i Dawid – para, która również wzięła ślub w Niemczech. „Dla nich to symboliczna decyzja. Mężczyźni wyjechali do Niemiec, bo wiedzieli, że w Polsce nie będą w stanie zbudować wspólnego życia” – mówi OKO.press Maja Heban ze Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza. „Jeden z nich żyje z niepełnosprawnością – powrót do Polski nie wchodzi w grę, bo sama decyzja o transkrypcji nie gwarantuje im jeszcze praw wynikających z zawarcia małżeństwa, np. wspólnego zabezpieczenia społecznego. To dopiero kolejny żmudny etap walki sądowej” – mówi Heban.

Hubert Sobecki z MNW dodaje, że warto pamiętać, że wiele par, które dziś walczą o uznanie swoich małżeństw w urzędach i przed sądami, to osoby, które „Polska skreśliła”. „To, że w ogóle musimy się sądzić, to efekt bezczynności klasy politycznej. Kolejne rządy blokują lub przeciągają wprowadzenie różnych rozporządzeń i ustaw, a tu wciąż toczy się codzienne, prawdziwe życie. Na razie chcemy wywalczyć pierwszy etap – papier uznający fakt zawarcia małżeństwa osób tej samej płci. Przed nami kolejne bitwy o konkretne prawa, ale wierzę, że na pewno wygramy” – ocenia Sobecki.

TSUE nadaje ton

Do sprawy Jakuba i Mateusza NSA wrócił 14 stycznia 2026. Para pobrała się w Niemczech, po 10 latach relacji. Po powrocie do Polski okazało się, że ich małżeństwo jest nieważne, a w świetle polskiego prawa wciąż są kawalerami.

Transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa odmówił im najpierw urząd stanu cywilnego, a potem krajowe sądy, powołując się na klauzulę porządku publicznego oraz art. 18 Konstytucji, który mówi, że państwo polskie chroni małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Pod koniec 2023 roku Naczelny Sąd Administracyjny skierował w tej sprawie pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

25 listopada 2025 Trybunał w Luksemburgu orzekł, że

Polska musi uznawać małżeństwa jednopłciowe zawierane za granicą.

Odmowa transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa łamie bowiem swobodę przemieszczania się zapisaną w traktatach i unijnej dyrektywie z 2004 roku.

O takie rozstrzygnięcie para walczyła 7 lat.

Rząd czekał, a teraz nikt nie musi czekać na rząd

Na wyrok NSA czekały nie tylko pary jednopłciowe, ale i polski rząd, który przeciągał realizację wyroku TSUE. A urzędnicy, nawet ci przychylni, rozkładali ręce, mówiąc, że systemy teleinformatyczne nie pozwalają im wprowadzić do bazy danych aktu małżeństwa, w którym figurują dwie kobiety lub dwóch mężczyzn.

Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza rozesłało zapytanie w trybie dostępu do informacji publicznej do 2 255 urzędów stanu cywilnego w Polsce, żeby sprawdzić, czy urzędnicy są przychylni transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw, o ile będą mieli właściwą podstawę prawną.

Odpowiedziała prawie połowa z nich, a w tej puli aż 93 proc. odpowiedzi było pozytywnych. Tylko 36 urzędów stwierdziło, że nawet po wprowadzeniu przez rząd odpowiednich zmian, nadal małżeństwa jednopłciowe będą niezgodne z polskim prawem.

Wyrok NSA wywrócił stolik – sąd stwierdził, że zobowiązania międzynarodowe mają pierwszeństwo, a skoro rząd nie nadąża, lepiej zrobić bałagan w papierach niż nie przestrzegać zasad praworządności.

Jak pisaliśmy w OKO.press, Ministerstwo Cyfryzacji już w połowie stycznia pokazało projekt, który umożliwiłby respektowanie wyroku TSUE na podstawie rozporządzenia, nie ustawy. To eliminowałoby kwestię zablokowania projektu przez prezydenta – ale od początku budziło wątpliwości MSWiA, którym kieruje Marcin Kierwiński.

Czas na opiniowanie projektu ministerstwa cyfryzacji, tzn. uzgodnienia międzyresortowe, minął dwa miesiące temu (26 stycznia). Resort wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego wciąż nie opublikował tych opinii w Rządowym Centrum Legislacyjnym.

Jak słyszeliśmy nieoficjalnie, politycy chcieli najpierw rozpocząć sejmową dyskusję o ustawie o statusie osoby najbliższej i poczekać na rozstrzygnięcie przed NSA.

Tuż po publikacji wyroku resort Krzysztofa Gawkowskiego i Marcina Kierwińskiego zapytaliśmy o to, co dalej w kontekście rozstrzygnięcia przed NSA. Czekamy na odpowiedzi.

;
Na zdjęciu Anton Ambroziak
Anton Ambroziak

Rocznik ‘92. Dziennikarz i reporter. Uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). W OKO.press pisze o migracjach, społeczności LGBT+, edukacji, polityce mieszkaniowej i sprawiedliwości społecznej. Członek n-ost - międzynarodowej sieci dziennikarzy dokumentujących sytuację w Europie Środkowo-Wschodniej. Gdy nie pisze, robi zdjęcia. Początkujący fotograf dokumentalny i społeczny. Zainteresowany antropologią wizualną grup marginalizowanych oraz starymi technikami fotograficznymi.

Komentarze