GRODZKI: ekonomia nie może ograniczać prawa do czystego powietrza. KIDAWA-BŁOŃSKA: obywatele muszą się bronić przed władzą, trzeba z tym skończyć. CZARZASTY: Władza z piekła rodem im bardziej sama się boi, tym bardziej nęka innych. MORAWSKA-STANECKA: Praw człowieka nie można przestrzegać częściowo. BODNAR: na Kongresie poszukamy drogowskazów dla władzy

Wielkie święto zagrożonej w Polsce demokracji czyli III Kongres Praw Obywatelskich – zorganizowany przez RPO i Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE – otworzył rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

W największej sali POLIN (Muzeum Historii Żydów Polskich) głos zabrała też czwórka opozycyjnych marszałków: marszałek Senatu Tomasz Grodzki (PO), wicemarszałkini Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (SLD) i wicemarszałkini Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (Wiosna).

Przy wszystkich różnicach poglądów i temperamentu wszyscy krążyli wokół pytania, jak odpowiedzieć na dwa najważniejsze wyzwania stojące przed Polską: nadciągającym kryzysem klimatycznym i kryzysem praworządności i naruszeń praw człowieka, jaki prokurują rządy PiS., w tym najnowszej odsłony, czyli „ustawy dyscyplinującej”. Wskazywali też na wielką rolę, jaką odgrywa dziś Adam Bodnar, jak powiedziała Morawska-Stanecka, „rzecznik praw człowieka”.

Nawiązywali do przypadającej dziś 38. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, która pozostaje w zbiorowej pamięci symbolem zamachu władzy na wolność, niezależnie od tego, jak 13 grudnia 1981 był osobiście przeżywany (Bodnar miał 4 lata, Morawska – 13, Czarzasty – 21,  Grodzki – 23, a Kidawa – 24 lata).


OKO.press zaprasza na „swój panel” na Kongresie „Outsourcing misji. Media prywatne i obywatelskie w czasach chaosu medialnego próbują zastępować TVP”. Wystąpią: Tomasz Sekielski, Aleksandra Sobczak, Włodek Ciejka, Kalina Błażejowska oraz Edwin Bendyk w nowatorskiej roli Rzecznika Praw Publiczności. Moderują Piotr Pacewicz i Magdalena Chrzczonowicz z OKO.press. Sobota 14 grudnia o godz. 9:00 w POLIN, sala nr 3


Poniżej zapisy wystąpień RPO i marszałków Sejmu i Senatu. Tytuły i skróty od redakcji

Bodnar: poszukamy rekomendacji i drogowskazów dla władzy publicznej

„Pierwszy Kongres Praw Obywatelskich w 2017 roku był poświęcony diagnozie sytuacji w Polsce, przestrzeganiu praw i wolności, a także świętowaliśmy 30-lecia instytucji RPO.

Drugi Kongres (2018) to była refleksja nad siłą społeczeństwa obywatelskiego oraz nad wpływem organizacji pozarządowych na zmianę rzeczywistości.

Trzeci Kongres – ostatni w mojej kadencji (kadencja Bodnara kończy się we wrześniu 2020 – red.) – będzie próbą refleksji nad wyzwaniami cywilizacyjnymi i rozwojowymi widząc je z perspektywy praw człowieka.

Wobec jakich wyzwań wobec praw człowieka staniemy w najbliższych 15 -20 latach? Najważniejsze to:

  • zmiany klimatyczne,
  • rozwój nowych technologii,
  • problemy demograficzne,
  • akceptacja dla wartości demokratycznych ze strony młodzieży,
  • oraz kryzys praworządności.

Mam wrażenie, że te problemy i wyzwania, które wpływają i będą wpływać na codzienne życie nas wszystkich, obywateli, nie są przedmiotem dyskursu publicznego.

Nie prowadzimy jako państwo debaty strategicznej, nie mamy sztabów kryzysowych, nie szukamy rozwiązań czy choćby wizji, jak reagować  na nadciągające potężne zagrożenia.

Decyzje podejmowane są często w sposób emocjonalny, ad hoc, bez poważnej refleksji, debaty, bez uwzględnienia znaczenia krajowych decyzji dla polityki na szczeblu europejskim czy wręcz globalnym.

Dlatego III Kongres postara się szukać rekomendacji dla władz publicznych, a nawet więcej – poszukamy drogowskazów, zasad i wartości, którymi władze powinny się kierować. Jestem przekonany, że uczestnicy i uczestniczki Kongresu kierować się będą dobrem wspólnym.

Liczę na to, że Kongres da przestrzeń do poważnej dyskusji, spotkania ludzi z różnych środowisk – także z Polski lokalnej. Bo o prawach człowieka trzeba też rozmawiać konkretnie i pragmatycznie, poruszać tematy nie tylko atrakcyjne dla mediów, które bywają rozważane w sposób tak abstrakcyjny, że trudno je przełożyć na konkretne problemy obywateli.

Z praktyki Biura RPO wynika, że ochrona praw często dotyczy często małych spraw i problemów, które mogą wydawać się niszowe, ale są fundamentalne dla określonej grupy ludzi.

Będziemy też dyskutować o instytucjach, które chronią prawa, o ich niezależności oraz o znaczeniu służby publicznej dla silnego i stabilnego państwa.  Kongres rozpoczynamy w 38. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

Minęło sporo czasu, ale data 13 grudnia musi nam zawsze przypominać, że prawa i wolności nie są dane raz na zawsze, że o demokrację, prawa człowieka i praworządność trzeba zabiegać każdego dnia.

Chciałbym, aby to poczucie dbałości i odpowiedzialności za stan przestrzegania Konstytucji RP towarzyszyło nam w debatach kongresowych.”

Grodzki: ekonomia nie może dominować nad prawem do czystego powietrza 

„Data dzisiejszego Kongresu jest szczególna. Odbywa się 38 lat po tym, jak prawa obywatelskie zostały podeptane i zginęły pod gąsienicami czołgów stanu wojennego. Przeszliśmy długą drogę do budowy demokracji. Ten kongres jest tego owocem.

Cieszę się, że jako Europa możemy się radować wieloma dziesiątkami lat spokoju. To jest niewątpliwy sukces praw człowieka i obywatela. Ale  stoimy w obliczu nowych wyzwań: obrony praworządności, tworzenia obszarów czystego powietrza, rozwiązania sprawy bezrobocia i kwestii azymutu młodych ludzi. Mam nadzieję, że będą to tematy Kongresu.

Szczególnie zmartwiło mnie, że Komisja Europejska stworzyła właśnie (12/13 grudnia) wyjątek dla Polski w budowie Europy z czystym powietrzem.

Dostaliśmy dłuższy okres na dostosowanie się do celów, które stawia sobie Europa, z przyczyn ekonomicznych, choć inne kraje postkomunistyczne,  w tym Czechy i Węgry, które zgodziły się na proponowane daty programu, też je mają.

Mówię i jako Marszałek Senatu, i jako chirurg klatki piersiowej, który przez trzydzieści lat operował płuca. Nie mogę się pogodzić, że ekonomia miałaby dominować nad prawem człowieka do czystego powietrza.

Apeluję do rządzących, żeby mimo wyjątku stworzonego dla Polski, starali się, aby także u nas było czyste powietrze. Deklaruję też inicjatywę senacką w tym zakresie. Naszym celem jest Zielona Europa.

Powietrze nie zna granic,

jeśli wszystkie kraje są czyste, a my będziemy „dymić”, to efekt będzie połowiczny.

Mam nadzieję, że poruszycie państwo ten temat obok praw człowieka, praworządności, utrzymania trójnogu demokracji, który składa się z władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej.

Na tym trójnogu płonie ogień demokracji. Jeśli jedna z tych nóg jest rujnowania, przez mowę niechęci, czy nienawiści, to demokracja jest zagrożona. Musimy robić wszystko, żeby Polska tego boleśnie nie doświadczyła.

Pozdrawiam Państwa z Senatu, który niektórzy nazywają Przylądkiem Dobrej Nadziei.

Mam nadzieję, że Senat wniesie wkład w to, żeby Polska pozostała w gronie krajów demokratycznych i żeby każdy – niezależnie od rasy, religii, orientacji, poglądów czy pochodzenia – czuł się w Polsce jak we własnym domu.”

Kidawa-Błońska: wszystko staje się polityką, która zagraża naszym prawom

„Dobrze pamiętam 9 września 2015 roku w Sejmie. To był dzień ślubowania obecnego RPO. Po złożeniu przez Adama Bodnara przysięgi, spotkaliśmy się z poprzednimi rzecznikami: prof. Ewą Łętowska, prof. Tadeuszem Zielińskim, prof. Andrzejem Zollem i prof. Ireną Lipowicz. Rozmawialiśmy o tym, co jest ważne, co należy robić w zakresie praw człowiek i jak powinna wyglądać współpraca RPO z pozostałymi instytucjami państwa. Wskazywaliśmy, że

prawo, po jego ustanowieniu, powinno być poza polityką. Ale na naszych oczach wszystko staje się polityką. Nawet Literacka Nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk stała się polityką.

Nie przypuszczałam kilka lat temu, że mówienie o prawach obywatelskich będzie takie trudne. Widzimy, że te prawa są niweczone. Władze państwowe obrażają sędziów, którzy stosują polskie prawo i prawo międzynarodowe, do którego przestrzegania Polska się zobowiązała ratyfikując umowy międzynarodowe.

Dziś sędziowie muszą się bronić przed władzą polityczną. Obywatele muszą się bronić przed władzą polityczną. Nie mamy poczucia, że osoba odpowiedzialna za pilnowanie Konstytucji wypełnia swoją rolę.

Doświadczamy naruszania konstytucyjnych zasad. Trybunał Konstytucyjny, którego rolą jest stanie na straży praw obywateli chronionych przez konstytucję, został na naszych oczach zdewastowany.

W tej sytuacji, rolę strażników praw obywateli i praworządności w Polsce sprawuje Rzecznik Praw Obywatelskich, organizacje prawnicze, eksperci i ruchy obywatelskie. Ale tak nie może być. Nasza przyszłość powinna być oparta na ochronie praw i wolności przez instytucje państwa. Fundamenty tej ochrony muszą być wzmocnione.

Władza na każdym szczeblu, w tym najwyższym, musi wrócić do przestrzegania prawa w Polsce.

Dzisiaj powrót do zasad jest konieczny, byśmy mogli dalej iść drogą, na której człowiek będzie się cieszył pełnią praw, w tym praw, które są konieczne do szczęśliwego życia, jak prawo do pracy i godziwej płacy, skutecznej ochrony zdrowia, bezpłatnej nauki i prawa do zdrowego środowiska naturalnego.

Chcę podziękować wszystkim, którzy stoją na straży praw człowieka i na straży Konstytucji RP, w której te prawa są zapisane. Szczególnie chcę podziękować RPO Adamowi Bodnarowi.”

Włodzimierz Czarzasty: Władza robi się mściwa. Sama się boi się, więc straszy

„Panie Rzeczniku, fascynuje mnie pan, robi pan fantastyczną robotę.

Prawa człowieka i obywatela są jednym z fundamentów, na którym budowaliśmy demokratyczną Polskę. Jestem przedstawicielem pokolenia, które pamięta, że te prawa nie są ani czymś oczywistym, ani danym raz na zawsze. Data 13 grudnia o tym przypomina. Jest paradoksem to, że w tym gronie o tym mówię. Polska się zmieniła. Na szczęście. Dzięki Bogu.

Po 1989 roku byliśmy przekonani, ze ruch będzie tylko w jednym kierunku – ku wolności, równości, demokracji, prawom człowieka. Dziś to nie jest już takie oczywiste.

Są w Polsce osoby, siły polityczne, które wszczynają wojnę, konfliktują ludzi i grupy społeczne, próbują budować system oparty nie na jednoczeniu, ale na wykluczeniu. Nie wspierają mniejszości, ale je potępiają. Piszą historię kraju na nowa, żeby uzasadnić swoje poczynania. Prześladują sędziów.

Władza robi się mściwa.

Ta mściwa władza działa w imię Boga, narodu, historii, sprawiedliwości, ideologii – ale nigdy w imię postępu, rozwoju i dobrostanu.

Władza z piekła rodem operuje lękiem, a im bardziej sama się boi, tym bardziej nęka innych.

Prawa człowieka poręcza konstytucja. Jeśli rządzący nie szanują konstytucji, to władzę prędzej czy później stracą.

W muzeum POLIN spotykają się dziś ludzie, którzy chcą łączyć, a nie dzielić. Którzy chcą, aby każdy w Polsce czuł się dobrze. Mówców, panelistów na Kongresie będzie wiele różnić, ale łączy nas przekonacie, że dialog jest konieczny i możliwy.

I że poprzez dialog możemy wypracować taką Polskę, takie demokratyczne państwo, które szanuje prawo i Konstytucję.

W kryzysie demokracji rośnie rola pisarzy i pisarek. Chętnie słuchamy ich głosów, bo to oni i one widzą zagrożenia dla ojczyzny i snują mądrą opowieść o świecie.

Ale obowiązki spoczywają też na innych uczestnikach debaty. Wszyscy musimy się troszczyć i starać w dyskusjach o więcej empatii, wzajemnego szacunku. Musimy czuć odpowiedzialność za słowo. Inaczej twitty, telewizyjne setki, mowa nienawiści, zniszczą nasze społeczeństwo i demokrację. Jestem przekonany, że będziemy dyskutować w duchu wzajemnego szacunku.

Życzę, żeby przyszedł dzień, kiedy państwa głos będzie słuchany przez rządzących, a rekomendacje wdrażane w życie.”

Morawska-Stanecka: praw człowieka nie da się przestrzegać częściowo

„Mówię jako prawniczka, która wielokrotnie uczestniczyła w wydarzeniach organizowanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich, a w zasadzie

rzecznika prawa człowieka, Adama Bodnara. W trudnych politycznie czasach pełni swój urząd jako jeden z ostatnich bastionów demokracji, państwa prawa i praw człowieka właśnie.

Przez te ostatnie lata, mimo wszystkich przeciwności, stoi na posterunku i broni wartości za wszelką cenę. Tak daleko idąca bezstronność i wytrwałość zasługują na ogromny szacunek. I za tę bezstronność serdecznie panu dziękuję.

Leszek Kołakowski napisał kiedyś, że są czynności, które można wykonać częściowo. Częściowo można wypalić papierosa, albo spłacić długi. Ale nie da się częściowo wyskoczyć z pociągu, ożenić, czy umrzeć. I tak jest z prawami człowieka.

Nawet jeśli wiele osób nie chce tego przyznać, także naszych sojuszników na różnych frontach.

Praw człowieka nie można przestrzegać częściowo, bo kraj, który tak robi, po prostu praw człowieka nie przestrzega.

W ostatnich latach widzimy poruszenie społeczne, jakiego nie  było od dekad. W obronie wolności mediów, niezawisłości sądów i niezależności sędziów. I to dobrze.

Musimy walczyć dalej. Tym bardziej, że szykuje się kolejny atak na niezależność sędziowska. Państwo kręci bat na tych, którzy przestrzegają zasady państwa prawa, prawa polskiego i prawa unijnego.

Nigdy nie zgodzimy się na naruszenie niezawisłości sądów i niezależności sędziów, na ich podporządkowanie władzy politycznej. Bo wolne sądy są gwarancją naszych praw i wolności.

Ale prawa człowieka to też o równość kobiet i mężczyzn. Wolność decydowania o własnym ciele. Gwarantowany dostęp do lekarzy dla chorego. Możliwość kochania tego, kogo się chce. Uczciwe warunki pracy. Życie wolne od przemocy domowej i na ulicach. Swoboda wyznawania religii, ale też prawo do życia bez religii, jeśli się tak wybrało. Godność ludzi starszych i dostęp do leków. Oddychanie czystym powietrzem.

To wszystko są prawa człowieka i ich również musimy bronić. Nie tylko sądów i mediów.

Najważniejszy w tym wszystkim jest człowiek, każdy człowiek. Bez względu, czy jest wyznawcą religii, czy nie, czy należy do jakiejś partii, czy nie, czy jest przedstawicielem większości, czy mniejszości. Każdy człowiek jest podmiotem.

A my, zwłaszcza ci, którzy pochodzą z wyborów, musimy ludziom służyć. Wyjdźmy stąd z postanowieniem, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby i inni o tym pamiętali.”

***

Na Kongresie obecny był też Andrzej Dera, minister w Kancelarii Prezydenta, który odczytał list od Andrzeja Dudy. Prezydent podkreślał, że możliwość zorganizowania Kongresu świadczy o wolności słowa i jakości demokracji w Polsce.

Na sali byli też liderzy opozycji: Władysław Kosiniak-Kamysz, Adrian Zandberg oraz prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Program III Kongresu Praw Obywatelskich.

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Pisze o prawie i polityce. Prowadzi Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland.


Komentarze

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press