Jakość powietrza w Polsce coraz gorsza. Rząd się spóźnia z reakcją
W ostatnich dwóch latach jakość powietrza w Polsce nie tylko nie poprawiła się, ale uległa pogorszeniu. Do końca roku rząd musi wdrożyć unijne przepisy, zaostrzające normy jakości powietrza. Czy podejmie skuteczniejszą walkę ze smogiem?.
Ile pyłów i groźnych substancji możemy wdychać bez obaw o nasze zdrowie? Nauka nie zostawia tu wątpliwości: nie ma czegoś takiego jak całkowicie bezpieczny poziom zanieczyszczenia powietrza. Jednak obecne normy jakości powietrza dopuszczają pewną obecność pyłów zawieszonych, tlenków azotu, siarki czy benzo[a]pirenu.
Polskie normy są znacznie łagodniejsze, niż to, co zaleca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). To powinno zmienić się w najbliższych latach.
W Unii Europejskiej normy określa dyrektywa powietrzna (AAQD – Ambient Air Quality Directive). Jej ostatnia zmiana (z końca 2024 roku) zmienia normy tak, by zbliżyć je do wartości rekomendowanych przez WHO. Na przykład średnioroczny limit dla pyłów zawieszonych PM 2,5 – jednego z głównych “składników” smogu – będzie obniżony z 25 μg/m3 na 10 μg/m3 (rekomendacja WHO to 5 μg/m3).

Komentarze