Zmasowane ataki rakietowe na Kijów. Płonie największa rosyjska rafineria. Postępy wojsk agresora następują za cenę gigantycznych, nienotowanych dotąd strat w przeliczeniu na 1 kilometr kwadratowy terenu. Sytuację na froncie analizuje płk Piotr Lewandowski
W czerwcu 2026 według Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy straty wojsk rosyjskich wyniosły 39 tys. 490 poległych i rannych żołnierzy. W przełożeniu na postępy terenowe Rosja traciła prawie 1300 żołnierzy na kilometr kwadratowy zdobytego terytorium. W analogicznym okresie 2025 roku Rosjanie stracili 32 680 żołnierzy, ale przekładało się to na 68 poległych i rannych na kilometr kwadratowy opanowanego terenu. Równocześnie wojska rosyjskie straciły w czerwcu 12 tys. 867 nieopancerzonych pojazdów kołowych – w porównaniu z 3 395 pojazdami w czerwcu zeszłego roku. Oznacza to, że rosyjskie straty w przeliczeniu na postępy terenowe wzrosły 19-krotnie (sic!). Natomiast współczynnik rażenia pojazdów kołowych, odpowiedzialnych za znaczną część rosyjskiej logistyki wzrósł niemal czterokrotnie. Brak możliwości pełnego zweryfikowania informacji o rosyjskich stratach.
Niedobory benzyny zaczynają wpływać na zdolności wojsk rosyjskich na froncie. Według informacji wywiadu ukraińskiego dowództwo rosyjskie wprowadziło racjonowanie paliwa dla wojsk walczących w obwodzie charkowskim i sumskim, czyli na pomocniczych kierunkach działań.
Cotygodniowe analizy sytuacji na froncie pióra płk. Piotra Lewandowskiego znajdą Państwo pod linkiem Sytuacja na froncie.
Rosjanie w minionym tygodniu skupili swoje powietrzne siły uderzeniowe na dwóch zmasowanych atakach powietrznych, oba były skierowane przede wszystkim w infrastrukturę Kijowa.
Do ataku w nocy z 2 na 3 lipca agresor użył 496 bezzałogowców, w tym
Główną siłę niszczącą stanowiły jednak pociski rakietowe,
których użyto w znaczenie większej liczbie, niż to miało miejsce w ostatnich kilkunastu miesiącach.
Rosjanie wystrzelili
Przez ukraińską obronę przeciwlotniczą przebiło się 25 pocisków balistycznych i 12 dronów. Doszło do zniszczeń w 33 lokalizacjach w wyniku bezpośrednich trafień, a w kolejnych 18 w wyniku upadku szczątków.
Według oświadczeń Kremla celem były ukraińskie zakłady produkujące drony i części do pocisków rakietowych oraz pomieszczenia magazynowe. Trafione zostały jednak także domy mieszkalne, nie tylko w Kijowie, ale również podkijowskich wsiach. Zginęło 31 osób, 102 odniosły rany. Ogółem w różnym stopniu uszkodzonych zostało około 120 budynków – w tym stacja pogotowia ratunkowego.
Po ataku prezydent Ukrainy w rozmowie z dziennikarzami wezwał państwa zachodnie do „realizacji obietnic” w ramach dostaw pocisków przeciwlotniczych. Wołodymyr Zełenski stwierdził, że do odparcia takiego ataku potrzeba 140 pocisków do systemów Patriot.
Do drugiego zmasowanego ataku doszło 6 lipca. W kilku falach głównie nad obwód kijowski nadleciało
29 pocisków i rakiet oraz 18 dronów trafiło w 34 lokalizacje. Zginęły co najmniej 23 osoby, a ponad 60 zostało rannych.
Poza zmasowanymi atakami na Kijów Rosjanie kontynuowali niszczenie stacji benzynowych w obwodach przyfrontowych, skupiając się na infrastrukturze paliwowej przy drogach łączących Charków, Dniepr, Połtawę i Kijów.
Tylko w czerwcu zniszczonych zostało co najmniej 70 stacji benzynowych znajdujących się w dwustukilometrowej strefie przyfrontowej.
W czerwcu ukraińskie siły systemów bezzałogowych średniego zasięgu zaatakowały ponad 300 celów na terenach okupowanych, głównie w obwodzie zaporoskim i na Krymie.
1 lipca siły ukraińskie zaatakowały rafinerię ropy naftowej w Ufie w Republice Baszkirii ponad 1300 kilometrów od linii frontu oraz Instytut Badawczy Pomiarów Fizycznych JSC w obwodzie penzeńskim. Instytut, należący do koncernu Roskosmos, odpowiada za produkcję komponentów do pocisków rakietowych, samolotów wielozadaniowych i bombowców oraz satelitów.
2 lipca zaatakowana została rafineria Łukoil w obwodzie niżnonowogrodzkim, 4 lipca terminal naftowy w Petersburgu i bazę Floty Bałtyckiej w Kronsztadzie.
6 lipca ukraińskie drony dalekiego zasięgu (wg niektórych źródeł pociski manewrujące Flamingo) uderzyły w największą rosyjską rafinerię w Omsku, oddalonym o 2500 kilometrów od granicy z Ukrainą.
Rafineria produkuje m.in. benzyny wysokooktanowe, olej napędowy klasy Euro-5, paliwo lotnicze, środki smarne oraz produkty petrochemiczne i dysponuje mocą przerobową 21 mln ton produktów rocznie. Materiały filmowe potwierdzają co najmniej dwie strefy pożarów.
Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka w swoim raporcie stwierdziło, że liczba ukraińskich cywilów zabitych i poszkodowanych w ostatnich sześciu miesiącach wojny wzrosła o 40 procent. Misja ONZ na Ukrainie udokumentowała 1272 przypadki ofiar śmiertelnych oraz zranienie 6871 osób w większości na skutek ataków dronów i pocisków rakietowych dalekiego zasięgu.
Podczas Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference – URC 2026), która odbyła się w Gdańsku, ogłoszono kilkanaście inicjatyw również w obszarze współpracy wojskowej. Na szczególną uwagę zasługują rosnące inwestycje w rozwój i masową produkcję lądowych systemów bezzałogowych:
Rosja ogłosiła tymczasowe zamknięcie siedmiu kolejowych przejść granicznych z Finlandią, Łotwą i Estonią.
Podsumowanie obejmuje stan sytuacji od wtorku 30 czerwca do poniedziałku 6 lipca 2026 roku.
Krym – 30 czerwca siły systemów bezzałogowych podległe Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy zaatakowały hangary na lotnisku wojskowym Saki. Doszło do pożaru co najmniej jednego samolotu Su-30. W kolejnych dniach celami ataków dronów było co najmniej siedem podstacji energetycznych. Rosjanie przyznają oficjalnie, że na półwyspie narastają problemy z elektrycznością.
Obwód zaporoski i obwód dniepropietrowski – brak potwierdzonych informacji o zmianach w położeniu wojsk.
Prognoza: Obszarem skupienia głównego wysiłku wojsk rosyjskich pozostanie obszar na zachód i południowy zachód od Hulajpola. Można oczekiwać działań przenikających w obwodzie dniepropietrowskim zarówno po ukraińskiej, jak i rosyjskiej stronie.
Pomimo braku znaczących postępów terenowych wojsk rosyjskich w Donbasie sytuacja obrońców ulega stałemu pogorszeniu.
Na kierunku słowiańsko-kramatorskim rosyjskie grupy szturmowe pod osłoną dronów i przy wsparciu lotnictwa atakującego ukraińskie pozycje bombami szybującymi dużych wagomiarów stopniowo oskrzydlają rejony, gdzie Ukraińcom udało się zorganizować obronę stałą. Główną siłę bojową ukraińskiego zgrupowania broniącego podejść do Słowiańska i Kramatorska z kierunku wschodniego mają stanowić walcząca na lewym skrzydle 81 Brygada Powietrzno-Desantowa, broniąca centrum 54 Brygada Zmechanizowana oraz rozmieszczona na prawym skrzydle pasa obrony 10 Górska Brygada Szturmowa.
Wymienione związki taktyczne należą do najbardziej doświadczonych w Siłach Zbrojnych Ukrainy. Pozostają jednak na pierwszej linii frontu od 3 lat. Ich zdolności bojowe są znacząco ograniczone ze względu na poniesione straty.
Z cząstkowych informacji, pochodzących gównie z ukraińskich mediów społecznościowych można przypuszczać, że stany osobowe wszystkich trzech brygad nie przekraczają 30 procent stanu etatowego. Oznacza to, że z ugrupowania liczącego około 15 tysięcy pozostało zdolnych do walki od 3 do 4,5 tysiąca żołnierzy. Obronę ukraińską wsparły co prawda wydzielone bataliony z innych jednostek, np. 33 pułku szturmowego. Jednak ich liczebność jest nadal niewystarczająca do skompensowania rosyjskiej przewagi.
Rosjanie nacierają siłami 6, 7, 88 i 123 Brygady Strzelców Zmotoryzowanych oraz poddziałami szturmowymi i wsparcia wydzielonymi ze składu 3 Korpusu Armijnego. W minionym tygodniu wojska agresora zdobyły ufortyfikowane pozycje w rejonie wsi Pyskuniwka. Dotarły do zabudowań Elektrociepłowni Słowiańskiej oraz linii umocnień ukraińskich w rejonie wsi Mykołajiwka. Wieś jest intensywnie bombardowana przez rosyjskie lotnictwo i ostrzeliwana przez artylerię rakietową.
Ciężkie walki toczą się o wieś Orichuwatka, która po wycofaniu się wojsk ukraińskich z Rai Ołeksandriwki, jest obecnie atakowana z dwóch kierunków. Rai Ołeksandriwka w znacznej części nadal stanowi ziemię niczyją, ponieważ wojska rosyjskie nie są w stanie zająć całego jej obszaru. Żołnierze ukraińskiej piechoty górskiej utrzymali pozycje na południowym skraju wioski oraz na wzgórzach na wschód od niej.
Ogłoszenie zdobycia Konstiantyniwki przez przebranego w mundur rosyjskiego prezydenta ma wymiar jak na razie tylko propagandowy.
Z analizy dostępnych informacji wynika, że w minionym tygodniu postępy wojsk rosyjskich w Kostiantyniwce były minimalne. Opublikowane przez wojska agresora filmy z tzw. flagowania potwierdzają kontrolę nad obszarami zajętymi ponad dwa tygodnie temu. Nie ma natomiast filmów potwierdzających opanowanie przez Rosjan północno zachodnich obrzeży miasta oraz północno wschodniej dzielnicy centralnej.
Ogłoszenie sukcesu przez Kreml jest przedwczesne, nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja sił broniących Kostiantyniwki jest krytyczna. Ukraińscy żołnierze walczą w częściowej lub całkowitej izolacji od sił głównych z powodu koncentracji rosyjskich jednostek operatorów dronów. Rosjanie nacierają siłami 6 Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych oraz 4 Brygady Strzelców Zmotoryzowanych, która w wyniku podporządkowaniu jej batalionów z kilku pułków ma w rzeczywistości rozmiar dywizji.
Prognoza: Pozostaje bez zmian. Rosjanie będą kontynuować działania mające na celu uzyskanie kontroli nad całością Kostiantyniwki. Głównym celem pozostaje przełamanie ukraińskiej obrony na podejściach do Słowiańska i Kramatorska przez Grupę Armii „Południe” przy wsparciu na skrzydłach przez Grupę Armii „Centrum” i Grupę Armii „Zachód”.
W rejonie Łymania sytuacja wojsk ukraińskich, choć nadal trudna, w minionym tygodniu nie uległa pogorszeniu. Walki nadal toczyły się w terenie zabudowanym we wschodniej i południowo-wschodniej części miasta, ale ukraińska obrona pozostała stabilna.
Rosyjscy blogerzy militarni twierdzą, że wojska ukraińskie przeprowadziły serię taktycznych kontrataków na wschód od rzeki Oskoł w rejonie Kupiańska i Borowej. Brak informacji 0 zmianach w położeniu wojsk.
Prognoza: Obecnie brak możliwości oceny czy ukraińskie działania mają na celu odzyskanie utraconych terenów na wschodnim brzegu Oskoła, czy stanowią element działań osłonowych mających zapewnić sprawne wycofanie na zachodni brzeg.
O mapie: Mapa jest aktualizowana w rytmie odpowiadającym publikacji kolejnych analiz z cyklu SYTUACJA NA FRONCIE – za każdym razem przedstawia zatem ten względnie bieżący stan działań wojennych, nie zaś ten historyczny zgodny z datami publikacji poszczególnych odcinków. Dla wygody korzystania mapę warto rozwinąć – służy do tego przycisk w jej lewym dolnym rogu.
Bezpieczeństwo
Ukraina
Władimir Putin
Wołodymyr Zełenski
NATO
agresja Rosji na Ukrainę
płk Piotr Lewandowski
Rosja
Sytuacja na froncie
Ukraina
wojna w Ukrainie
Pułkownik rezerwy, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego na kierunku pedagogika oraz studiów podyplomowych z zarządzania kryzysowego. Dowodził plutonem, kompanią i samodzielnym batalionem, wyróżnionym mianem przodującego oddziału wojska polskiego. Pełnił również obowiązki szefa pionu szkolenia i szefa rozpoznania pułku. Siedmiokrotny uczestnik misji bojowych poza granicami kraju, gdzie wykonywał obowiązki między innymi oficera CIMIC (współpracy cywilno-wojskowej), zastępcy dowódcy batalionowej grupy bojowej i dowódcy bazy. Służbę wojskową zakończył na stanowisku dowódcy bazy/dowódcy batalionu ochrony w Redzikowie.
Pułkownik rezerwy, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego na kierunku pedagogika oraz studiów podyplomowych z zarządzania kryzysowego. Dowodził plutonem, kompanią i samodzielnym batalionem, wyróżnionym mianem przodującego oddziału wojska polskiego. Pełnił również obowiązki szefa pionu szkolenia i szefa rozpoznania pułku. Siedmiokrotny uczestnik misji bojowych poza granicami kraju, gdzie wykonywał obowiązki między innymi oficera CIMIC (współpracy cywilno-wojskowej), zastępcy dowódcy batalionowej grupy bojowej i dowódcy bazy. Służbę wojskową zakończył na stanowisku dowódcy bazy/dowódcy batalionu ochrony w Redzikowie.
Komentarze